Ford Focus 1.6 TDCi | Już nie na tor

Życie to konieczność wyborów. Ford właśnie dla swojego Focusa wybrał nową ścieżkę. Czy inaczej oznacza gorzej? Test wersji 1.6 TDCi

Wyrok na Focusa zapadł dobre kilka lat temu, kiedy to zarząd Forda zadecydował, że z jego kolejnej generacji uczyni „auto światowe”. Co to oznacza, wie każdy, kto choć raz miał wątpliwą przyjemność podróżowania np. takim Fiatem Palio. Delikatnie rzecz ujmując, nie był to samochód dobrze zaprojektowany, dobrze wykonany i dobrze jeżdżący. Jego największą zaletą okazała się niewygórowana cena zakupu.
Średniej wielkości Ford, zastępujący wysłużonego Escorta, w momencie premiery przyćmił wszystko, co ówczesna masowa motoryzacja miała do zaoferowania. Nagle marka z niebieskim owalem wyczarowała auto wgniatające w fotel swoim wyglądam, nowoczesne oraz znakomite na drodze. /.../

Zobacz też: Ford Focus - pierwsza jazda
Ford Focus

Kogo, co i jak przewieziesz?

O Focusie nigdy nie mówiło się w kategoriach najpojemniejszy, największy czy najbardziej funkcjonalny. Ford po prostu zawsze był niezły, ale nie wyznaczał klasowych standardów pod względem wielkości swojej kabiny. „Trójka” jest już blisko najlepszych. Przedni fotel mogę odsunać naprawdę daleko do tyłu, dzięki czemu nie mam problemu z pomieszczeniem moich długich nóg. Dostęp do drugiego rzędu za sprawą drzwi otwierających się szeroko jest dobry, nie brakuje też miejsca na stopy i kolana, co oznacza, że Focusem da się swobodnie podróżować w długie trasy. Minus jest tak naprawdę jeden - dla osób o wzroście powyżej 1,80 m, czyli na przykład dla mnie, miejsca na głowę jest jedynie na styk. /.../
Postępu nie ma na pewno w temacie pojemności bagażnika. Ford podaje tutaj trzy liczby - od 277, przez 316, do 363 l - w zależności od tego, czy jest pełnowymiarowy „zapas”, koło dojazdowe, czy zestaw naprawczy. W naszym egzemplarzu było to drugie (dopłata 200 zł), toteż prezentowany Focus zabiera od 316 do 1101 l. /.../

Jak on jeździ?

Ford Focus

Nie jest to obraz, jaki zostawił po sobie Focus pierwszej generacji. Świat najnowszego Focusa nie wciąga tak bardzo do kina akcji. Tutaj proporcje są nieco inne, bo nieco ciężarków przybyło na szali z napisem komfort jazdy. A ten jest wyśmienity. /.../
Focus chętnie podąża za ruchami nadgarstków, ale to, co dzieje się na styku asfalt/opona, przy niewielkich prędkościach jest wyraźnie filtrowane. Wraz ze wzrostem tempa jazdy elektromechaniczne wspomaganie utwardza się i przekazuje coraz więcej informacji do moich rąk. Brakuje tylko tego ostatniego szlifu, decydującego o tym, czy coś jest dobre, czy wyśmienite. /.../

Za kierownicą

Na tym punkcie mam wręcz obsesję. Pozycja za kierownicą jest dla mnie niemal tak ważna jak stan mojego konta bankowego. W Focusie pod tym względem wszystko jest jak należy. Może poza nieco przykrótkim siedziskiem fotela. Z drugiej strony dobrze trzyma on na boki i ma obszerne oparcie.
Jeden z moich kolegów stwierdził, że 80 proc. klientów raczej nie wybierze odmiany z nawigacją satelitarną, dlatego konsola środkowa nie będzie tak przeładowana przyciskami jak w testowanym aucie. Trudno nie przyznać mu racji. A tak obsługa auta jest nieco utrudniona. /.../
Przeskakiwanie pomiędzy poszczególnymi funkcjami ekranów wpisanych w zegary i na konsoli środkowej jest intuicyjne. Cieszy menu w języku polskim oraz prosta obsługa podstawowych funkcji auta. Szkoda tylko, że kierownica jest aż tak przeładowana przyciskami. Wydaje mi się, że joystick pod nią do obsługi systemu audio i telefonu spisywałby się lepiej. Chyba że źle mi się wydaje.

A co pod maską?

Ford Focus

Stary znajomy tym razem ma 115 zamiast 109 KM i 8 zamiast 16 zaworów. Czterocylindrowy turbodiesel to narzędzie dla kierowców o raczej umiarkowanym temperamencie. Cierpliwość też im się przyda, bowiem silnik odznacza się wrodzoną słabością przy ruszaniu oraz poniżej 1600-1700 obr./min. /.../
Niestety, za nic nie udało się osiągnąć deklarowanego przez producenta przyspieszenia od 0 do 100 km/h w 10,9 s. Wynik w dobrych warunkach pogodowych był o blisko 2 s gorszy! Elastyczność mimo 6-stopniowej przekładni jest dość przeciętna, dlatego w trasie przy wyprzedzaniu trzeba często sięgać do dźwigni zmiany biegów. Pracuje ona lekko i pewnie, ale droga, jaką musi pokonać ręka, by trafić w kolejne przełożenia, jest zbyt długa, jakaś taka „niefordowska”.

Hamulce, poduszki i inne

To już staje się nudne, ale na bezpieczeństwie dziś już nikt nie oszczędza. Bo nie może! Seryjnie Focus ma więc komplet poduszek powietrznych (czołowe, boczne, kurtyny w I i II rzędzie) oraz układy ABS, EBD, TA i ESP. /.../

Ile to kosztuje?

Focus z 1,6-litrowym silnikiem TDCi o mocy 115 KM występuje od drugiego poziomu wyposażenia Trend. Ford przypina do niego metkę z ceną od 75 500 zł. Ceni się on odrobinę drożej niż 105-konny VW Golf.

Nowy Focus to inny Focus. Wyrok w postaci przydomka „auto światowe” okazał się dla niego na szczęście łaskawy. To nadal świetne auto, choć o odmiennym, bardziej rodzinnym, charakterze!

Pełen test wraz z pomiarami znajdziecie w najnowszym wydaniu magazynu Cars

 

Maciej Struk

ZOBACZ TAKŻE:

Ford Focus na prąd

Ford Focus ST na drodze - WIDEO

Ford Focus - ogłoszenia

Więcej o: