Kawasaki MACH III - demon prędkości

Kawasaki MACH III, czyli jak Japonia stałą się światową potęgą w budowie motocykli

Jak to się stało, że japońskie wytwórnie motocyklowe, które jeszcze na początku lat 50. XX wieku umiały co najwyżej poprawnie kopiować przeciętne światowe konstrukcje, w latach 60. zaczęły wytwarzać supermotocykle? Jeżeli chcemy rozwiązać tę zagadkę, musimy cofnąć się do lat 30., kiedy to czołowym producentem motocykli dwusuwowych była niemiecka wytwórnia DKW. Inżynierowie DKW intensywnie pracowali nad rozwojem silników dwusuwowych, ale nie zaniedbywali też konstrukcji sportowych.

>>> Motocykle Kawasaki - ogłoszenia <<<

Niestety, wybuchła II wojna światowa, a po jej zakończeniu zarówno wielu konstruktorów, jak i materiały źródłowe, a przede wszystkim zakłady produkcyjne pozostały w dużej części na terytorium NRD. Pod koniec lat 40. i w latach 50. próbowano korzystać z tych doświadczeń, gdy w NRD ruszyła produkcja sportowych motocykli pod marką IFA i MZ, ale mizerne fundusze i socjalistyczne ograniczenia spowodowały, że były to tylko skromne próby reaktywowania konstrukcji opracowanych jeszcze przed wybuchem wojny. Jednak nawet te działania wystarczyły, by zawodnicy MZ do początku lat 60. stanowili niepokonany team w mniejszych klasach pojemnościowych.

Kawasaki Z650 - bezpieczny i szybkiKawasaki Z650 - bezpieczny i szybki

Dominacja wyczynowych MZ-tek skończyła się, gdy w 1961 r. uciekł z NRD i dołączył do zespołu Suzuki kierowca wyścigowy i konstruktor Ernst Degner. Przekazał on inżynierom z Suzuki swoją wiedzę głównie na temat wykorzystania zjawisk falowych w układach wylotowych i dolotowych oraz zastosowania zaworów obrotowych w układach zasilania. Japoński potencjał produkcyjny i zapał konstruktorów wystarczył, by w przeciągu kilku zaledwie lat powstały dwusuwowe silniki o dekadę wyprzedzające europejską konkurencję.

Poczynaniom Suzuki bacznie przyglądała się inna potężna japońska firma zainteresowana wytwarzaniem nowoczesnych dwusuwów. Motocykle sportowe produkowane przez koncern Kawasaki konkurowały z motocyklami Suzuki na krajowych imprezach. Ciągła rywalizacja i ogromny potencjał produkcyjny japońskich wytwórni to powody, dla których konstrukcje motocykli obu marek rozwijały się bardzo szybko. Jednak o ile Suzuki od początku zdecydowanie postawiła na motocykle dwusuwowe, to Kawasaki trochę wstydziła się swoich dwusuwów i uważała je za dobre dla krajowego odbiorcy, przeznaczając na eksport modele czterosuwowe bazujące na klasycznych angielskich wzorcach. Dopiero silne pragnienie podbicia amerykańskiego rynku w połączeniu z wielką niechęcią Amerykanów do kupowania japońskich kopii modelu BSA ośmieliły decydentów z koncernu Kawasaki do sięgnięcia po tajną broń w postaci nowoczesnych dwusuwów.

Okazało się, że receptę na motocyklowy hit dla amerykańskiego rynku konstruktorzy Kawasaki mogą wyciągnąć z rękawa i to w jednej chwili. Wystarczy wziąć lekką rurową ramę i podwozie dobrze znanej stodwudziestkipiątki, a następnie wpakować tam możliwie największy wyczynowy silnik dwusuwowy, nie przejmując się właściwościami jezdnymi takiego zestawu. Przynęta chwyciła i jednoślady ze znaczkiem Kawasaki zagościły w amerykańskich ogródkach i garażach. Po sukcesie pierwszych mocarnych dwucylindrowych dwusuwów, które dysponowały atomowymi przyspieszeniami i pokonywały barierę prędkości 150 km/h, szefowie firmy postanowili pójść o krok dalej i sprzedawać motocykle jeszcze mocniejsze i jeszcze bardziej nieokiełznane. By utrzymać pozycję zdobytą na amerykańskim rynku, na rok 1968 przygotowano nowy trzycylindrowy silnik dwusuwowy do napędu motocykla Kawasaki H1, nazywanego też modelem MACH III.

Patrząc dziś na zdjęcia pierwszego modelu Kawasaki H1 Mach III, trudno uwierzyć, że w tym motorowerowym podwoziu, wyposażonym w bębnowe hamulce i przedni widelec grubości kija od szczotki, zamontowano silnik, który rozpędza ten pojazd do prędkości 196 km/h! W 1966 r. rozpoczął się program lotów kosmicznych Apollo, w 1969 r. astronauci misji Apollo 11 stanęli na księżycu, ale przeciętni Amerykanie także chcieli latać. Wsiadali do swoich Mustangów, kupowali Corvetty lub na Kawasaki Mach III dotykali granicy 200 km/h.

Program Apollo zakończono na przełomie 1972 i 1973 r., a wraz z nim kończyła się fascynacja nieokiełznaną prędkością. Miało to wpływ także na charakterystykę modelu Mach III. Motocykle z ostatnich lat produkcji (Mach III produkowano do 1976 r.) zatraciły swój nieokiełznany charakter. Otrzymały skuteczniejsze hamulce tarczowe przedniego koła, nieco lepsze podwozia i zawieszenia, a silniki łagodniej oddawały moc. Zakończyła się pewna epoka. No może niezupełnie, gdyż dzikie dwusuwy zastąpiono potężnymi czterosuwami.

Właścicielem prezentowanego egzemplarza z późnej serii Mach III jest kolekcjoner motocykli japońskich Wojciech Szczepański, który nie tylko jeździ tym jednośladem, lecz także samodzielnie go odrestaurował, doprowadzając do stanu oryginalnego. Jego opinia o prowadzeniu się tego motocykla pokrywa się z uwagami Autora. W porównaniu z innymi jednośladami z kolekcji prowadzi się go dość trudno i wymaga sporej uwagi. Tym niemniej jest bardzo ciekawym przykładem użycia schyłkowego silnika dwusuwowego o „rakietowych przyspieszeniach”, jak to nazywali zarówno Amerykanie, jak i motocykliści niemieccy.

Tekst pochodzi z miesięcznika Automobilista.


ZOBACZ TAKŻE:

Kawasaki W650 | Wspomnień czar

Kawasaki KLE 650 Versys - test

Więcej o:
Komentarze (6)
Kawasaki MACH III - demon prędkości
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jjagislaw

    Oceniono 8 razy 2

    I nic sie nie zmienilo.
    Japonia to najwiekszy producent tak motocykli jak i aut.
    Do tego zarowno nowoczesnych jak i niezawodnych.A te cechy jak dobrze wiedza uzytkownicy VAGow nie zawsze ida w parze:)))
    I to osiagnal kraj wielkosci(plus minus)Polski,przez wojne zniszczony porownywalnie jak Polska,bez wiekszych bogactw naturalnych i w wiekszej polowie gorzysty i nawiedzany regularnie przez kataklizmy.

  • Gość: Furious

    Oceniono 2 razy -2

    Ja tam nie uważam że Japonia to potęga . Wole Polskie konstrukcje :) zapraszam tutaj. www.facebook.com/jj2sx4500jjsdesign :)

  • Gość: fragles102

    Oceniono 6 razy -6

    BMW produkuje o wiele lepsze motocykle i każdy to wie, a tu jakieś chińskie kawałsraki hehe. Niemiecka motoryzacja nigdy nie ugięła się przed jakąkolwiek konkurencją, od zawsze jest na topie, a ten kto gardzi niemieckimi samochodami i motocyklami to zwykły frajer hehe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX