NYSA - tak znana, że aż zapomniana

Wszechobecna kiedyś na polskich drogach, a dziś unikatowa "nyska" podzieliła los dinozaurów. Wszyscy wiedzą, że była, niektórzy ją pamiętają, ale do dziś przetrwało zaledwie kilka zachowanych egzemplarzy tego modelu

Kiedy, dlaczego i w jaki sposób powstał ten samochód? Kto go stworzył i czemu wybrał dla niego taką, a nie inną formę? Dlaczego na długie lata stał się synonimem pojazdu użytkowego? Był czas, kiedy potoczne określenie „nyska” oznaczało zarówno Nysę, jak i każdy inny, nawet zagraniczny samochód średniej ładowności z blaszanym zamkniętym nadwoziem.

Mikrus MR300 - mikrosamochód z Mielca

Szukając w dokumentach

Szperanie w archiwalnych dokumentach prawie zawsze pozwala odtworzyć minione czasy i dlatego po latach, kiedy zaczyna brakować już ludzi, archiwalia stanowią praktycznie jedyne źródło wiedzy dostarczające odpowiedzi na powyższe pytania.

Potrzeby naszego transportu towarowego są szczególnie duże w zakresie samochodów małych o ładowności do 1000 kg. Dotychczasowe zaspakajanie tych potrzeb miało miejsce jedynie samochodami pochodzącymi z importu [głównie były to samochody marki Renault - przyp. autora], a wobec braku dewizowych środków płatniczych odbywało się to w stopniu znacznie niższym od minimalnych potrzeb.

W FSO opracowano konstrukcję prototypową furgonu, w którym wykorzystano bez zmian następujące produkowane zespoły samochodu Warszawa: silnik wraz z układem zasilania, sprzęgło, skrzynkę biegów, wał napędowy, most tylny, piasty i obręcze kół, amortyzatory, przekładnię mechanizmu kierowniczego, osprzęt elektryczny (z minimalnymi zmianami w odniesieniu do furgonu), wskaźniki, układ hamulcowy hydrauliczny (dostosowany do konstrukcji furgonu). Z pewnymi zmianami zastosowane zostały elementy resorowania, układ kierowniczy i hamulec ręczny. Już w fazie wykonywania prototypu konstruktorzy z FSO zorientowali się, że projekt posiada wiele zasadniczych błędów jak zbyt duże wymiary, istnienie dwóch ram nakładanych wzajemnie na siebie itp. i aczkolwiek budowa prototypu furgonu została zakończona, uznano go za nie nadający się do produkcji seryjnej. Do produkcji furgonu zostały wyznaczone Zakłady Budowy Nadwozi Samochodowych w Nysie, które wykorzystując częściowo dokumentację FSO jako zakładu wiodącego przystąpiły równolegle do budowy własnego prototypu.

Dalsza część tego dokumentu mówi, że: "z końcem czerwca 1957 r. prototypowy samochód rozpoczął próby drogowe i do połowy września przebył ok. 20 000 km na drogach o różnych nawierzchniach przy średnim obciążeniu 600 kg. Wynik dotychczasowych prób uznać należy z punktu widzenia wytrzymałościowego za pomyślny. Niemniej jednak furgon ten konstrukcyjnie nie jest dopracowany i ZBNS w Nysie opracowują poprawioną konstrukcję prototypową, wg której kolejny prototyp zostanie zbudowany w pierwszych miesiącach 1958 roku. Z porównania prototypów ZBNS Nysa i FSO zostanie ustalona konstrukcja produkcyjna."

Porsche 911 - doskonałe i logiczne

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw. Tak więc w przeciwieństwie do innych zagranicznych producentów samochodów użytkowych w ZBNS Nysa sytuacja była odwrotna. Najpierw pod koniec 1956 r. jako „model bazowy” powstał prototyp samochodu przeznaczonego do przewozu osób, a dopiero po nim opracowano projekt auta dostawczego z nadwoziem zamkniętym typu furgon. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Równocześnie z projektowaniem Nysy biuro konstrukcyjne FSC Lublin (również we współpracy z DGK FSO) pracowało nad typowym samochodem ciężarowym o ładowności 1 tony. Konstrukcja tego auta wywodziła się z tych samych założeń, czyli wykorzystania zespołów i elementów samochodu osobowego Warszawa. Podzielono więc role. FSC Lublin początkowo produkować będzie odkryte samochody dostawcze (późniejszy Żuk), a Nysa - auta użytkowe z nadwoziami zamkniętymi, stąd mikrobus N57, na bazie którego powstała wersja furgon.

Z zaplanowanych 500 sztuk furgonów do końca 1958 r. wykonano zaledwie 113 egzemplarzy. Z uwagi na rok produkcji oznaczone były symbolem N58. Zanim więc w 1959 r. rozpoczęto seryjną produkcję samochodów dostawczych Nysa oznaczonych symbolem N59, wcześniej już istniały trzy modele:

- N57 jako prototypowy mikrobus 10-osobowy;
- prototypowy furgon N57;
- przedprodukcyjny furgon N58.

Pierwszy polski mikrobus

Opierając się na dokumentach z badań wykonanych przez Instytut Transportu Samochodowego z marca 1958 r., przedstawmy Nysę N57 - mikrobus, który według informacji zamieszczonych w sprawozdaniu wyprodukowany został pod koniec 1956 r.

„Mikroautobus Nysa został wykonany w oparciu o elementy podwozia samochodu Warszawa bez zmiany rozstawienia kół i osi, przy zastosowaniu niezmienionego układu napędowego (silnik dolnozaworowy z modelu Warszawa M20).”

Przeprowadzone przez ITS w Warszawie badania w zasadzie potwierdziły wcześniejsze pozytywne oceny badań trakcyjnych wykonanych przez ZBNS w Nysie, „aczkolwiek”! jak stwierdza dokument, "samo rozwiązanie i wykończenie nadwozia nasuwa szereg zastrzeżeń." Dzisiaj te usterki niemal całkowicie eliminowałyby taki samochód, ale wtedy?!

Ciekawy jest też ostatni wniosek ITS-u, a mianowicie „( ) celem zmniejszenia kosztów produkcyjnych należy skasować prawe przednie drzwi, bowiem przez odpowiednie ustawienie foteli wewnątrz (obecnie ustawione są one w niepotrzebny labirynt) można się będzie bez trudu dostać na fotel stojący obok siedzenia kierowcy.” Jak wiadomo, mimo wielu zmian dokonanych zarówno w późniejszych prototypach, jak i w wersji przedprodukcyjnej, nie zdecydowano się na to rozwiązanie, ale...


FSO 1300 coupé

Nieco później, bo od 1960 r., na linii montażu ZBNS Nysa pojawił się prezentowany na fotografiach model N60-T - ten sam, który po latach został odrestaurowany przez Krzysztofa Sachsa. Spełniał on rolę samochodu osobowego, służył także do przewozu towarów. Potocznie wersję tę nazywano „towos” (towarowo-osobowa). Mimo że już w pierwszych latach produkcji Nysy N59 eksportowane były do wielu krajów, np. do Chin, Korei, Bułgarii, Rumuni i CSRS oraz również od 1963 r. do krajów zachodnich, jak Norwegia, Finlandia, Islandia i Turcja, to znaczący eksport nastąpił dopiero po modernizacji samochodu w 1968 r. To właśnie wtedy Nysa stała się jednym z głównych polskich produktów eksportowych i to praktycznie do końca lat 80. W 1987 r., mimo że produkcja w porównaniu z 1978 r. spadła z ponad 18 tys. sztuk do poziomu nieco ponad 12 tys. sztuk rocznie, to dalej eksport produkowanych Nys wynosił ponad 80%!

O kolejnych wcieleniach tego samochodu oraz niezwykle ciekawych (niestety!) prototypach, jak choćby o modelu N63, przeczytacie w przyszłych numerach „Automobilisty”. Do ich lektury zapraszamy już dziś!

Tekst pochodzi z miesięcznika Automobilista.


ZOBACZ TAKŻE:

Porsche 904

Żuk - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (7)
NYSA - tak znana, że aż zapomniana
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • loginlogin69

    Oceniono 7 razy 7

    fajnie, artykul o Nysie, 1 zdjecie Nysy i 3 innych aut...

  • cracken001

    Oceniono 3 razy 3

    Hmmm-w chyba 1974 zasuwalem osobowa Nyska z Gniezna do Zakopanego,jako pasazer-skromne 12 godzin!! Nie bylo wcale tragicznie.A w polowie lat 90tych uzywalem jeszcze tego furgonu w biznesie

  • Gość: gość:Piotrek87

    Oceniono 1 raz 1

    Nysa i Mercedes T1 "Kaczka" to najładniejsze dostawczaki ever

  • Gość: nysofan

    0

    Ladna... , tfuuu , pienka Nysa , bardzo piekna :)

  • Gość: pacynka

    0

    U NAS W LIGOCIE PIĘKNEJ JEST JESZCZE JEDNA NYSKA

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX