Skomentuj:
Komentarze (26)
-
www.springer.com/engineering/mechanical+engineering/book/978-0-387-74243-4
www.amazon.com/Tire-Vehicle-Dynamics-Hans-Pacejka/dp/0768017025
www.amazon.com/Fundamentals-Vehicle-Dynamics-Thomas-Gillespie/dp/1560911999/ref=pd_sim_b_2/186-4524846-7136744
Dla tych, którzy chceliby dowiedzieć się czegoś więcej od dynamice samochodów. -
Czytam komentatorów i scyzoryk mi się sam w kieszeni otwiera.
1. Jeśli ktoś ma poczucie, że żeby przejechać zakręt musi go ściąć, to jedzie po prostu ZA SZYBKO! A wszyscy ścinający 'bo to bezpieczniejsze' niech się nauczą jeździć SWOIM pasem. Wtedy nie będzie różnych niebezpiecznych sytuacji, które co chwilę spotykam na drogach, bo różni tacy nie potrafią jeździć swoim pasem.
2. To, czy szybciej zakręt można pokonać samochodem nie zależy (wyłącznie) od jego masy, ale od całej masy innych parametrów. Dla przykładu - Volvo V70 pokonuję zakręty ok. 90-100 km/h gdy (te same) Suzuki Swiftem pokonuję ok. 70-80. Chyba nie muszę tłumaczyć, który jest cięższy. ;) -
no i scinajac to oczywiscie nie chodzi o niewielki zakres optymalizowania geometrii zakretu tylko o Wielki zakres, dlatego jadac za jatemkims au warto zostawic sobie przed zakretem 200-300 metrowa przerwe, odpuszczajac gazu odpowiednio wczesniej aby po scietym zakrecie wyladowac tuz za nim i jesli sa warunki - od razu go wygodnie wyprzedzic, bo zwolnil sporo. dobrze sciety zakret przejezdza sie ze spokojem o 60% szybciej, czasami nawet 2x szybciej, no i nie hamujac przed nim oszczedza sie klocki i tarcze i benzyne na przyspieszanie po zakrecie
-
ja to zakrety w lewo robie zaczynajac przy prawej krawedzi jezdni, jesli dobra jest widocznosc co za nim to srodek tuz przy lewej krawedzi i koniec znow przy prawej, zakrety w prawo zaczynam totalnie pod prad, przy lewej krawedzi drogi - bo - tak jest bezpieczniej - wiecej widac co jest za zakretem, jesli cos jest to noga z gazu i wracam na swoj pas, jesli nie to tne srodek tuz przy prawej krawedzi drogi i jesli dalej nic niema na lewym pasie to mozna sobie pozwolic na wiecej gazu na wyjsciu i konczyc tez na lewym pasie, czasem jak ostro a zima czy na mokrym to dosc czesto zostawiam miejsce na dupe, przy rwd, jak poleci to bokiem i do przodu, a w gorach niektorych zakretow zima to wrecz nieda sie inaczej jak poslizgiem jechac i co ciekawe, ci ktorzy nie potrafia to wogole zima nie jezdza albo juz sie porozwalali, a turystow u nas na szczescie malo:)
-
@pis uar
gość nieźle cię pogięło.
No właśnie nie wiem, co mnie pogięło, bo napisałem coś innego niż zamierzałem ;) Chyba chciałem wykasować słowo, a wykasowałem pół zdania i wyszła jakaś totalna bzdura. Miało być:
"Nie zależy od masy, więc moim zdaniem można wybierać auto do zakrętów wyłącznie w oparciu o inne czynniki, zaś Twoim zdaniem szybciej można przejechać zakręt Subaru Libero, bo jest lekkie, niż połowę cięższym Porsche 911." W każdym razie cieszę się, że nie tylko ja dostrzegam absurd równania lekkie = szybkie w zakrętach. -
gość nieźle cię pogięło. Pójde nawet dalej: szybciej przejedziesz zakret SuzukiLianą niż 911 GT3 RS - każde dziecko to wie....
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX







