Loeb po raz 50. na pudle!

Sébastien Loeb za kierownicą Citroëna po raz kolejny podkreślił swoją mistrzowską formę - zdobywając w Rajdzie Cypru, 50 zwycięstwo w karierze. Loeb zajął pierwsze miejsce pod względem liczby tytułów Rajdowych Mistrzostwach Świata, wyprzedzając o 20 zwycięstw Marcusa Gronholma i o 24 Carlosa Sainza.
Kierowca Forda, Mikko Hirvonen był drugi, podczas gdy Petter Solberg, mistrz WRC z 2003 roku uplasował się na wyśmienitej trzeciej pozycji jadąc swoim prywatnym autem - Citroënem Xsara WRC.

Mimo iż, pierwszy dzień rajdu odbył się na nawierzchni asfaltowej, to odcinki bardzo szybko przekształciły się w nawierzchnię żwirową. Spod samochodów jadących w czołówce stawki wyrzucane były na drogę kawałki ostrych kamieni, gdy kierowcy zahaczali o pobocze drogi. Dodatkowym wyzwaniem i tak już ekstremalnego Rajdu Cypru była solidna ulewa, która spadła

z nieba w piątek w nocy. To spowodowało, iż sobotnie etapy rajdu zamieniły się w błoto. Mechanicy Forda musieli usunąć 95 kg błota z auta Hirvonena.

"Rzeczywiście było ślisko. Ciężko również było z utrzymaniem auta na drodze. W tych trudnych warunkach opony spisały się bardzo dobrze. Oczywiście nie było to ideale rozwiązanie, aby do jazdy po odcinkach asfaltowych użyć opon szutrowych, ale ostatecznie okazało się, że przyczepność była dużo lepsza niż się spodziewałem. Jestem zadowolony, że bezpiecznie ukończyłem rajd, co pozwoliło mi na zdobycie 50 zwycięstwa w karierze" - relacjonował Sébastien Loeb.

Rajd Cypru był także rundą Junior World Rally Championship (JWRC) i Production Car World Rally Championship. Kierowcom startującym w (JWRC) pozwolono na jazdę pierwszego dnia rajdu na oponach dostosowanych do asfaltowej nawierzchni. Pierwsze miejsce zajął Czech Martin Prokop w Citroënie, druga była polska załoga - Michał Kościuszko z Maćkiem Szczepaniakiem w Suzuki Swift S1600.

- Z pewnością jest to dla nas udany początek mistrzostw, to było dobre przetarcie przed kolejnymi startami. Pozostaje oczywiście niedosyt, bo pierwszego dnia rajdu, na asfaltowej trasie, mieliśmy pecha i straciliśmy sporo czasu. W sobotę i niedzielę, na szutrowych odcinkach pojechaliśmy dużo szybciej i dzięki temu wygraliśmy siedem z czternastu oesów cypryjskiej imprezy - powiedział Michał Kościuszko tuż po swoim pierwszym tegorocznym starcie.

- Nasz plan na ten sezon to walka o tytuł mistrzowski w klasyfikacji juniorów. Będziemy ciężko pracować, żeby osiągnąć ten cel - dodał.

Szkoda tylko, że WRC się już kończy - od 2011 roku miejsce tej klasy zajmie Super2000. Przesądziła o tym FIA.