Gazeta.pl > auto - samochody >  WysokieObroty

Prius jako taksówka?

Mediolański taksówkarz Domenig Porreca na jednym komplecie klocków hamulcowych pokonuje Priusem nawet 100 tys. km.

Szczepan Mroczek

  • Średnie spalanie? Domenig pokazuje na wyświetlaczu wynik: 4,8 l/100 km.
  • Koszty zakupu Toyoty Prius są wciąż zbyt wysokie dla większości polskich taksówkarzy.
  • Nie trzeba wyjmować kluczyka z kieszeni, by odryglować zamki czy wkładać go do stacyjki. Klucz sam kontaktuje się z autem i przygotowuje je do drogi.
  • Okazuje się, że Domenig Porreca miał już jednego Priusa. Auto ujęło go bezproblemową obsługą.
  • 'Jazda też jest bardzo łatwa' - zapewnia Domenig. 'Wsiadasz do środka, wciskasz guzik start, trącasz dźwignię zmiany biegów i już.'
  • Dla Porrecy ważna jest też płynność i lekkość, z jaką Prius się przemieszcza.
  • Kiedy kierowca chce przyspieszyć, nie musi redukować biegów, wystarczy wcisnąć gaz jak w zwykłym automacie, a dwa silniki wsparte skrzynią bezstopniową z łatwością rozpędzają auto.

Jadąc po mieście, odkrywam, że słynna hybryda Toyoty świetnie nadawałaby się do tej roli. Tydzień później jestem w Mediolanie i widzę białego Priusa z napisami "taxi", a potem następnego...

Ciekaw szczegółów kontaktuję się z korporacją, a ta kieruje mnie do pierwszego taksówkarza w Mediolanie, który przesiadł się do hybrydy.

Okazuje się, że Domenig Porreca miał już jednego Priusa. Auto ujęło go bezproblemową obsługą. Nie trzeba wyjmować kluczyka z kieszeni, by odryglować zamki czy wkładać go do stacyjki. Klucz sam kontaktuje się z autem i przygotowuje je do drogi.

- Jazda też jest bardzo łatwa - zapewnia Domenig. - Wsiadasz do środka, wciskasz guzik "start", trącasz dźwignię zmiany biegów i już.

Dla Porrecy ważna jest też płynność i lekkość, z jaką Prius się przemieszcza. Kiedy kierowca chce przyspieszyć, nie musi redukować biegów, wystarczy wcisnąć gaz jak w zwykłym automacie, a dwa silniki wsparte skrzynią bezstopniową z łatwością rozpędzają auto.

- Najważniejsze jest - podkreśla Domenig - że po całym dniu jazdy po zatłoczonym Mediolanie nie wy siadam z Priusa zmęczony. Kolejna zaleta to bezawaryjność. Pierwszym Priusem przejechałem 190 tys. km, a ten ma na licz ni ku już 100 tys. km. Problemy? Brak. Wymieniłem jedynie łożyska w przednich kołach. Oryginalne klocki hamulcowe wystarczają aż na 100 tys. km.

Średnie spalanie? Domenig pokazuje na wyświetlaczu wynik: 4,8 l/100 km. Zaznacza jednak, że ponad połowa tego przebiegu to autostrada (nasz redakcyjny Prius w Warszawie zużywał ponad 6 l/100 km).

- Z początku faktycznie palił więcej. Ale nauczyłem się jeździć nim oszczędnie - podkreśla Porreca. Dziś na 5 tys. mediolańskich taksówek ponad 500 to Priusy.

Wady? Rozglądając się po wnętrzu, Domenig zauważa, że tapicerka mogłaby być wykonana z bardziej odpornego na przetarcia materiału. Pasażerowie czasem narzeka ją na wielkość bagażnika (408 litrów) oraz na brak miejsca nad głowami. Ale to są chyba jedyne skazy Piusa, jakie doskwierają w taksówce.

Na deser Domenig zaskakuje mnie opowieścią, jak to chciał zagazować Priusa.

- Próbowałem, ale się poddałem. Prius ma skomplikowaną elektronikę. Założenie sprawnie działającej instalacji jest w nim wręcz niebezpieczne, bo silnik spalinowy zbyt często gaśnie i znów się uruchamia.

A co o Priusie powiedzieliby polscy taksówkarze?

Nasz testowy egzemplarz użyczyliśmy krakowskiemu taksówkarzowi. Co go zdziwiło w Priusie? Przede wszystkim przestronność.

- Pasażerowie będą zadowoleni, bo z tyłu jest dość miejsca na nogi, a to ułatwia wsiadanie i wysiadanie. Po za tym środkowy tunel oddziela kierowcę od pasażera i - co istotne - jest tu automatyczna skrzynia. W swojej Carinie korzystam zwykle tylko z czterech biegów. Nie domyśliłbyś się dlaczego. Otóż, gdy pasażer siedzi z przodu, zdarza się, że nie mogę wrzucić piątki tak, by nie trącić go w kolano. A to mnie krępuje. Przecież nie zawsze obok siedzi ponętna blondynka - uśmiecha się Mariusz Wójcik.

Czy Toyota Prius w polskich warunkach to wymarzona taksówka? -pytam wprost.

Mariusz kręci głową. - Problemem jest cena. Nawet za używany egzemplarz w dobrym stanie trzeba dać około 50 tys. zł. Może następca będzie tańszy...

W Detroit zobaczyliśmy nowego Priusa. Na polskim rynku pojawi się latem. Nie wie my, ile będzie kosztował, choć można oczekiwać, że nieco mniej niż obecny. W przeciwnym razie klienci wybiorą sporo tańszą Hondę Insight lub właśnie debiutującego w Genewie Opla Amperę. Mimo że mocniejszy (silnik 1.8 l zastąpi dotychczasowy 1.5 l), nowy Prius jest ponoć bardziej oszczędny.

Najwyższy czas, by polskie władze wreszcie się obudziły i zaczęły promować ekoauta. Tak czy owak w dobie kryzysu i rosnących nacisków na rzecz ochrony środowiska hybrydy będą zyskiwać na popularności. Aż do czasu, gdy w salonach pojawią się odpowiednio tanie i sprawne auta elektryczne...

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
2006, 23 900 PLN
2004, 21 900 PLN
2008, 37 400 PLN
2006, 31 800 PLN
Najczęściej czytane
Złodzieje teraz kradną "na ulotkę"

Złodzieje teraz kradną "na ulotkę"

Polscy złodzieje znaleźli nową metodę kradzieży...

Fabryczni tunerzy | OPC

Fabryczni tunerzy | OPC

Opel Performance Center, w skrócie OPC, to sportowa,...

Kia Rio sedan od 40 990 zł

Kia Rio sedan od 40 990 zł

Czy w Polsce jest zbyt na małe sedany? Kia uważa, że tak...

Podziały klasowe | To nie takie proste

Podziały klasowe | To nie takie proste

Dostajemy od Was setki tysięcy listów miesięcznie z...