Używana Mazda 323 (1998-2003)

Banalny z wyglądu samochód może mieć wiele ukrytych zalet. Tak jak Mazda 323, pewna w prowadzeniu i niezawodna.
Japoński kompakt nie miał większego szczęścia na polskim rynku. Swego czasu regulacje prawne stawiały samochody z Dalekiego Wschodu na przegranej pozycji.

Także Mazda miała z tym problemy, jej interesy reprezentował prywatny importer, sprzedaż była symboliczna. Rynek wtórny zasilany był głównie egzemplarzami sprowadzanymi w ramach prywatnego importu.

Przywożący samochody na własną rękę z zagranicy nie stronili od Mazdy, bowiem ta marka słynęła z niezawodności. Model 323 był szczególnie chętnie importowany ze względu na dobrą relację walorów użytkowych do ceny, chociaż poziomem niezawodności nie mógł równać się z modelami 626 czy MX-5. Co prawda auto było mało ekscytujące, przeciętnie wykończone i zazwyczaj słabo wyposażone, ale dobra opinia liczyła się bardziej.

Model 323 rzeczywiście nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ma banalne nadwozie, nieciekawe wnętrze, niewiele miejsca za przednimi fotelami i bagażnik pozostawiający wiele do życzenia (hatchback 3d-305 l, hatchback 5d-355 l, sedan 415 l i zawiasy pokrywy wchodzące w przestrzeń bagażową).

Nieźle prezentuje się za to strona techniczna samochodu. Silniki benzynowe mają 16-zaworowe głowice, są dynamiczne i stosunkowo oszczędne, podobnie jak turbodiesel z bezpośrednim wtryskiem. Tylko wysokoprężny, wolnossący diesel to czterocylindrowiec z poprzedniej epoki. Spala co prawda mało, ale jest wyjątkowo ospały.

Awarie, jeśli się zdarzają, są raczej drobne. Ale te drobiazgi mocno rzutują na ranking niezawodności. Warunkiem bezawaryjnej eksploatacji jest jednak stały dozór fachowego warsztatu, niekoniecznie autoryzowanego. Części oryginalne są drogie, czasami trudno je zastąpić. Rynek zamienników do modelu 323 wygląda jednak całkiem nieźle, więc koszty eksploatacyjne można utrzymać na niskim poziomie.

Silnik

Awaryjność silników benzynowych i ich osprzętu jest znikoma. Podczas ich oględzin można ograniczyć się do sprawdzenia ogólnego stanu komory silnikowej. Paski rozrządu wytrzymują założony przez producenta przebieg 90 tys. km, ale jeśli jego przebieg nie jest rzetelnie udokumentowany.

Pasek trzeba wymienić jak najszybciej po zakupie auta. W tym modelu wymiana jest prosta i mało kosztowna, to ogromna zaleta Mazdy 323.

Jeśli ktoś myśli o dużych przebiegach, to silniki 1.5 16V i 1.6 16V są trwalsze niż 1.3 16V i 1.8 16V. W tych drugich szybszemu zużyciu ulegają tłoki i pierścienie tłokowe. Znaczne zwiększenie zużycia oleju sygnalizuje konieczność ich wymiany, zazwyczaj po 130-150 tys. km.

Turbodiesle są bardziej kłopotliwe. Nie tolerują paliwa złej jakości, wymagają częstej wymiany oleju silnikowego i mają mało trwałe wałki rozrządu. Nie można obciążać ich zbyt mocno, bo przegrzanie prowadzi nawet do pęknięć głowicy.

Podczas oględzin trzeba sprawdzić, jak zachowuje się silnik i czy nie ma wycieków cieczy chłodzącej (jej ubytki widać też w zbiorniku wyrównawczym).

Instalacja elektryczna

Drobne awarie elektryczne w modelu 323 mogą się zdarzać. Samochód ma mało elektroniki, więc nie kaprysi w uciążliwy sposób, ale czasami zawodzi sterowanie wentylatorem chłodnicy, silnik wycieraczek albo oświetlenie. Podczas oględzin warto sprawdzić działanie tych elementów.

Hamulce

Układ hamulcowy nie należy do szczególnie trwałych. Klocki i tarcze hamulcowe zużywają się szybko, często zawodzi też hamulec ręczny. Jeśli jest to możliwe, trzeba sprawdzić stan hamulców, by nie narazić się na kilkusetzłotowy wydatek zaraz po zakupie samochodu.

Historia modelu:

1998, lato premiera szóstej generacji modelu 323, wersje hatchback 5d i sedan 4d. Odmiana 3d w starej formie (od 1995 r.). Silniki: 1.3 16V (73 KM), 1.5 16V (88 KM), 1.8 16V (115 KM), 2.0 V6 24V (144 KM), 2.0 D (diesel, wtrysk pośredni, 71 KM)
1999, wiosna nowy silnik 2.0 TD (turbodiesel, wtrysk bezpośredni, 90 KM)
2000, jesień niewielka modernizacja (nowe reflektory, osłona chłodnicy bez chromowanej listwy, bogatsze wyposażenie). Silniki: 1.3 16V (73 KM), 1.5 16V (88 KM), 1.6 16V (98 KM), 2.0 16V (130 KM), 2.0 TD (turbodiesel, wtrysk bezpośredni, 101 KM)
2003, jesień premiera następcy, Mazdy 3
Znaki informacyjne

Tabliczka znamionowa i numer VIN znajdują się blisko siebie, w komorze silnikowej, w prawym górnym narożniku przegrody czołowej. Widoczne są po otwarciu pokrywy silnika.

VIN

Znaki 1-3 Światowy kod producenta (JMZ - Mazda, Japonia)
Znaki 4-6 Kod modelu (BJ1 - model 323)
Znak 7 Kod nadwozia (3 - hatchback 3d; 4 - hatchback 5d; 9 - sedan 4d)
Znak 8 Kod silnika (3 - 1.3 16V; L - 1.5 16V, P - 1.8 16V)
Znak 9 Kod skrzyni biegów (2 - manualna; 3 - automatyczna)
Znaki 10-11 Kod zakładu montażowego (00 - Hiroszima, Japonia; 01 - Hofu, Japonia)
Znaki 12-17 Numer seryjny
Awaryjność

W historii szóstej generacji modelu 323 ogłoszono tylko jedną akcję nawrotową. Miała ona miejsce jesienią 2001 r. i dotyczyła drobnych problemów ze zbiornikiem paliwa. Objęła samochody wyprodukowane 30 czerwca 2000 r.

Raport awaryjności TÜV 2008

Kategoria wiekowa Lokata Liczba aut w zestawieniu
4-5 lat 60 111
6-7 lat 52 99
8-9 lat 18 88
10-11 lat 32 72
Ceny

Na polskim rynku wtórnym najlepszą reprezentację mają Mazdy 323 z dwulitrowym turbodieslem. Duży wybór daje też wersja 1.5 16V, znacznie mniej jest odmian z silnikami 1.6 16V i 1.8 16V. Niezwykle rzadko oferowane są benzynowe dwulitrowce.

Orientacyjne ceny w tys. zł

Model/rocznik 2002 2001 2000 1999 1998
1.3 16V 15,0
1.5 16V 19,5 15,5 14,5
1.6 16V 21,5
1.8 16V 17,0
2.0 TD 25,0 23,0 20,0 18,0 15,0
Co wybrać?

Z punktu widzenia funkcjonalności najlepiej sprawdzają się pięciodrzwiowy hatchback i czterodrzwiowy sedan. Wersja trzydrzwiowa jest kłopotliwa, gdy trzeba zajmować miejsce na tylnej kanapie, i ma skromny bagażnik.

Pod względem niezawodności lepiej prezentują się silniki benzynowe, przy czym ze względu na trwałość, dynamikę i ekonomię szczególnie polecamy 1.5 16V (0-100km/h 11,9 s, 177 km/h, średnie spalanie 7,9 l/100 km) oraz 1.6 16V (0-100 km/h w 11,6 s, 182 km/h, średnie spalanie 7,5 l/100 km), montowany od jesieni 2000 r.

Większe i mocniejsze jednostki przyspieszają do "setki" poniżej 10 sekund, ale są paliwożerne (zwłaszcza wmieście). Słaby diesel, podobnie jak najsłabszy silnik benzynowy, nie jest godny polecenia ze względu na mizerną dynamikę (0-100 km/h w 16,9-14,2 s).

Turbodiesel o mocy 90 KM prezentuje się znacznie lepiej (0-100 km/h 12,2 s, 178 km/h), a jeszcze lepsze wrażenia zapewnia wersja 101-konna, z turbiną o zmiennej geometrii (0-100 km/h 12,2 s, 189 km/h, średnie spalanie 5,8 l/100 km).