Polskie premiery 2009

Kupić czy czekać? Z jednej strony ceny aut mogą rosnąć. Z drugiej - na rynek niebawem wejdą nowe, lepsze modele. Oto co zobaczymy w naszych salonach jeszcze w tym roku.
Zakupy w dobie gospodarki rynkowej nie są sprawą prostą. Cokolwiek przyniesiemy ze sklepu, jest już w zasadzie przestarzałe. Producenci wciąż pracują nad czymś nowym - ładniejszym, sprawniejszym, słowem - lepszym. Z samochodami jest podobnie, tyle że mają one zwykle dłuższy rynkowy żywot od komputerów, telewizorów i aparatów fotograficznych. Nim pójdziemy do salonu, warto zerknąć na motoryzacyjny kalendarz, by sprawdzić, co przyniesie najbliższa przyszłość. Choć rok 2009 r. nie obfituje w premiery (kryzys, oszczędności, itp.), to jednak możemy liczyć na kilka ciekawych propozycji.

Auta miejskie - nowatorstwo użytkowe, oryginalność formy

Toyota IQ i Nissan Cube

Małe samochody to najlepsza recepta na kryzys. Są tanie, a niskie ceny skutecznie przyciągają klientów. Cieszy to, że miejskie "maluchy" mają coraz bardziej atrakcyjne nadwozia i są coraz bardziej wyrafinowane od strony użytkowej. Taka właśnie jest Toyota IQ, niewiele większa od Smarta (długość poniżej 3m), a jednak wygodnie mieszcząca trzy dorosłe osoby, i to w całkiem efektownym wnętrzu. Benzynowy silnik 1.0 (68KM) ma spalać średnio 4,3 l/100km, turbodiesel 1.4 (90KM) tylko 4 l/100km. To może być naprawdę dobra recepta na miejskie korki. Jak zostanie przyjęta w Polsce? Na pewno z zainteresowaniem. Jednak zapał kupujących może ostudzić jej cena, która - jak sądzimy -przekroczy 40 tys. zł. Sprzedaż IQ rozpocznie się w marcu.

Bardziej przekonujący może okazać się Nissan Cube, dotychczas dostępny tylko w Japonii, teraz wkraczający również do Europy. To zdecydowanie większe auto (3,37 m), choć za podobne pieniądze. Jego pudełkowate nadwozie, choć może wzbudzić zastrzeżenia bardziej konserwatywnych klientów, sprzyja funkcjonalności. Spora wysokość auta pozwoliła na amfiteatralny układ foteli (tylne są sporo wyżej niż przednie), co powinni docenić pasażerowie drugiego rzędu. Gama silników ogranicza się do benzynowego 1.6 i turbodiesla 1.5.

Ford Ka i Renault Clio

Nowy Ford Ka jest może mniej oryginalny, ale nie mniej interesujący. Ten produkowany w Tychach bliźniak Fiata 500 ma gorsze wyposażenie, ale też sporo niższą cenę (od 29 tys. 800 zł) niż jego włoski odpowiednik. Z pewnością jest to jedna z korzystnych ofert w klasie aut miejskich.

Rozczarowani obecną ofertą rynkową miłośnicy aut francuskich powinni poczekać do maja. Wówczas zadebiutuje u nas nowe Renault Clio (miejscem światowej premiery są najbliższe targi w Genewie). Samochód ma stylistykę zbliżoną do najnowszego Megane. Interesujący będzie też Peugeot 207 po modernizacji.

Kompakty - lekka stagnacja

Renault Megane i Mazda 3

W segmencie C dzieje się niewiele. Najważniejszym tegorocznym debiutem wśród kompaktów jest Renault Megane. Już teraz można kupić jego pięciodrzwiową wersję (od 51 tys. 800 zł wzwyż). Auto nie szokuje ani stylistyką, ani techniką. Znacznie atrakcyjniejsza wizualnie jest wersja Coupé, która również zagościła w polskich salonach.

Mazda 3, którą w naszych salonach zobaczymy w połowie roku, ma bardziej sportowy charakter. Będzie oferowana z benzynowymi silnikami 1.6 i 2.0, popularnym turbodieslem 1.6, ale być może też z większym - 2.2-litrowym - od starszej siostry Mazdy 6.

Kompaktowe SUV-y - atrakcyjni nowicjusze

Ponieważ producenci zauważyli, że nie każdego stać na duży rekreacyjny wóz, coraz prężniej rozwija się segment mniejszych aut tego typu. Ford Kuga, Nissan Qashqai, Renault Koleos i VW Tiguan w tym roku doczekają się nowych konkurentów, i to spod znaku marek nieobecnych dotąd w tej klasie.

Kia Soul i Škoda Yeti

Kia Motors Polska wprowadziło właśnie na rynek stylistycznie intrygujący, ale na szczęście poprawnie prowadzący się i całkiem wygodny model Soul. Silniki? Tylko dwa do wyboru: benzynowy 1.6 (124 KM) i turbodiesel 1.6 (128KM). Tańsza jest rzecz jasna wersja benzynowa - kosztuje 46,9 tys. zł. Turbodiesel wymaga 6 tys. zł. dopłaty.

Z kolei Škoda zaatakuje niebawem modelem Yeti, będącym rozwinięciem Roomstera. Proste kształty, oparte jak w przypadku Nissana Cube o motyw pudełka, wyróżniają auto spośród innych, a przy tym służą funkcjonalności. W ofercie nie zabraknie turbodiesla 1.6.

Klasyczne SUV-y - ofiary kryzysu

Lexus RX

Nie zapowiada się, by w najbliższych latach rynek dużych aut rekreacyjnych utrzymał dotychczasową dynamikę. Te dość drogie w utrzymaniu auta nie budzą już takiego pożądania. Z tym większą satysfakcją trzeba odnotować premierę nowego Lexusa RX, wciąż oferowanego w wersji tradycyjnej i hybrydowej. W układzie hybrydowym łączna moc nowego silnika benzynowego 3.5 V6 i silnika elektrycznego wynosi 295 KM. Japoński SUV w nowym wydaniu zawita do Europy latem, sprzedaż w Polsce ruszy zapewne jesienią.

Klasa średnia i średnia wyższa - ostra rozgrywka

Wejście na rynek nowego Forda Mondeo oraz niedawne premiery Renault Laguny i Toyoty Avensis to dopiero przedsmak rywalizacji między najważniejszymi na rynku "średniakami".

Opel Insignia i Mercedes E-klasse

Właśnie dołączyła do nich Insignia, bardzo wyraziste auto Opla o znakomitych własnościach jezdnych i nowoczesnych silnikach, które w najtańszej wersji (benzynowy 1.6, 115 KM) kosztuje 72 tys. 900zł. Te atuty, jak również jakość materiałów i wykończenia wnętrza czynią z Insigni groźnego konkurenta także dla stawianych zawsze nieco wyżej limuzyn spod znaku BMW i Mercedesa.

Niebawem, bo już w marcu, poznamy kolejną generację Mercedesa E. Auto ma nieco większe gabaryty, ale przede wszystkim wygląd mocno odbiegający od obecnej E-klasy. Tak na zewnątrz, jak i w środku. W wersjach z czterocylindrowymi silnikami zniknie tradycyjna dźwignia zmiany biegów, a zastąpi ją manetka przy kierownicy. W detalach wnętrza i nadwozia można doszukać się nawiązań do C-klasy i modelu CLS.

BMW PAS i Seat Exeo

Także w marcu BMW pokaże nową wariację na temat serii 5, określoną skrótem PAS (Progressive Activity Sedan). Bawarczycy próbują zakasować wszystkich połączeniem sedana z kombi i minivanem. Samochód ma mieć pokrywę bagażnika otwieraną wraz z tylną szybą lub bez niej (jak w Škodzie Superb). Nowa odmiana "piątki" o symbolu GT zawita do salonów latem.

Z kolei Seat Exeo nie jest może szczególnie nowatorski, bo jako żywo przypomina Audi A4 poprzedniej generacji, ale to pierwsze hiszpańskie auto w klasie średniej. Bogatym wyposażeniem i nowoczesnymi silnikami może odebrać rywalom sporą rzeszę klientów.

Zamówienia w Europie są już składane, sprzedaż rusza w połowie roku. Gotowa jest już wersja kombi.

Auta sportowe - jedynak z charakterem

Porsche Panamera

Porsche umiejętnie dozuje informacje na temat modelu Panamera, wywołując spore zainteresowanie pierwszą w historii firmy sportową limuzyną. Teraz, tuż przed debiutem auta, wiemy już, że podstawowym silnikiem będzie widlasta "ósemka" 4.8 o mocy 400 KM, która w wersji doładowanej osiągnie 500 KM. Napęd przekazywany będzie standardowo na oś tylną, ale dostępne będą też wersje 4x4.

Hybrydy - powiew świeżości

Toyota Prius i Honda Insight

W Polsce nie grozi nam co prawda wysyp nowych hybryd, ale interesująco zapowiada się pojedynek zmodernizowanej Toyoty Prius z nową Hondą Insight. Pierwszy ze spalinowo-elektrycznych modeli ma ugruntowaną pozycję, poprawione nadwozie oraz mocniejszy, ale oszczędniejszy układ napędowy (łączna moc silników 134 zamiast 113 KM, średnie spalanie 4,3 l/100 km). Insight może odebrać klientów Priusowi. Ma co prawda spalanie o ponad litr wyższe, ale też i o jedną trzecią niższą cenę. Do tego dość zgrabne i funkcjonalne nadwozie (poprzednie mieściło dwie osoby i symboliczną ilość bagażu) oraz mocniejsze silniki (98 za miast 76 koni). Żadne z aut nie zagrozi na razie pozycji tradycyjnych kompaktów, ale przy cenie nie przekraczającej 80 tys. zł Honda pokazałaby, że ceny hybryd są coraz bardziej przystępne.