Mitsubishi wycofuje się z Dakaru

26 startów, 12 zwycięstw (w tym 7 z rzędu, w latach 2001-2007) - to wszystko przechodzi do historii Mistubishi. Firma z powodu cięć w budżecie wycofała się z rywalizacji w rajdzie Dakar. Za rok nie zobaczymy już czerwono-białych "miśków" na południowoamerykańskich trasach.
Powodem tak drastycznego kroku jest oczywiście ogólnoświatowy kryzys. Firma musi jak najszybciej zaoszczędzić 670 mln dolarów. To wielka strata dla rajdów - Mitsubishi zawsze było w czołówce a rywalizacja z coraz lepszymi konkurentami wzbogacała widowisko.

W ostatnim Dakarze załogi Mitsubishi miały wyjątkowego pecha, więc sukcesów na mecie zabrakło. Wygrały Volkswageny i fani już ostrzyli sobie apetyty na przyszłoroczną odpowiedź ze strony Mitsubishi...

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Krzysztof Hołowczyc, który wywalczył piąte miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów, zamierzał w przyszłym roku wystartować właśnie w aucie Mitsubishi. Paradoksalnie decyzja japońskiej firmy może mu w tym pomóc. Trudno bowiem przypuszczać, by swoje samochody, zapas części, słowem - cały serwis - sprzedała na złom, skoro może na tym zarobić. Niewykorzystane środki i moce przerobowe Mitsubishi prawdopodobnie skieruje do teamów niefabrycznych. Skorzystać na tym może Orlen Team, od dawna sponsorujący naszych doskonałych motocyklistów i Hołowczyca z Fortinem. W tym roku pieniędzy starczyło na dość słabego Nissana Navarę, ale życiowy sukces - piąte miejsce - powinien skłonić sponsora do nieco głębszego sięgnięcia do kieszeni. Za co trzymamy kciuki!

Obejrzyj galerię zdjęć z ostatniego Dakaru!