Gry drogowe

Ministerstwo Transportu przesłało do konsultacji rządowych projekt nowej ustawy o kierujących pojazdami - pełen utrudnień, restrykcji i ograniczeń. Prawo jazdy stracisz dopiero po zdobyciu 48 punktów karnych, ale masz na to 2 lata. Chyba, że jesteś świeżo upieczonym kierowcą - wtedy wystarczą trzy wykroczenia w ciągu dwóch lat.
Oto skrót niespodzianek, które będą czekać na kierowców i zdających egzamin na prawo jazdy, jeśli ten projekt wejdzie w życie:

- Jeśli właśnie otrzymałeś do rąk upragnione prawo jazdy, przez dwa lata musisz bardzo uważać. Wystarczy, że przez ten czas popełnisz dwa wykroczenia, a trafisz na kurs reedukacyjny i badania psychologiczne. Jeśli mimo natarcia uszu jeszcze raz (w ciągu tych dwóch lat) popełnisz wykroczenie - tracisz prawo jazdy. Przez ten czas musisz też jeździć z naklejką w kształcie zielonego listka. Ten pomysł budzi sporo kontrowersji, bo okres dwóch lat dotyczy tak samo kierowcy, który będzie jeździł dużo, jak i dla tego, który prawo jazdy schowa na dno szafy. Obaj po dwóch latach będą uznani za doświadczonych i pełnoprawnych użytkowników dróg.

- Jeśli masz już prawo jazdy od jakiegoś czasu i zdobędziesz 24 punkty karne - trafiasz na kurs reedukacyjny. Jeśli w ciągu 5 lat ponownie zarobisz 24 punkty w jednym roku - tracisz prawo jazdy i musisz ponownie zdawać egzamin. Propozycja liberalizuje polskie przepisy, bo nie odbiera możliwości jazdy kierowcom, którzy uzbierali 24 punkty karne.

- Chcesz jeździć motocyklem? W wieku 18 lat możesz zrobić prawo jazdy kat. A2, dzięki której będziesz mógł prowadzić maszyny o mocy do 35 kW, czyli 46 KM. Już dwa lata po uzyskaniu tych uprawnień będziesz mógł zrobić prawdziwe prawo jazdy kat. A. Jeśli chcesz robić od razu kategorię A, to musisz mieć skończone 24 lata.

- A może chcesz być egzaminatorem? Musisz odbyć półroczne szkolenie i wziąć udział w 100 egzaminach jako obserwator, podczas 20 pierwszych samodzielnych będziesz wnikliwie obserwowany. Poza tym musi to być Twoja jedyna praca, na jakąkolwiek inną musisz mieć zgodę dyrektora WORD. Ze spełnieniem tych wymagań musisz zdążyć do 65. roku życia, potem nie będzie Ci wolno egzaminować. Ten pomysł ma zapobiegać powstawaniu sytuacji korupcjogennych.

Projekt Ministerstwa przypomina ponurą grę planszową w polowanie na kierowców, podobną do tej, którą stworzył ostatnio Janusz Palikot. Jeśli wejdzie w życie, to raczej wątpliwe jest, by poprawił sytuację na drogach. Brakuje w nim chociażby systemu informowania kierowców o liczbie posiadanych punktów karnych.

A może pomysły Ministerstwa Transportu jednak Wam się podobają? Zapraszamy do ich skomentowania.