Aston Martin powraca do walki w Le Mans

W 50. rocznicę ostatniego zwycięstwa w wyścigu Le Mans 24, zarząd Aston Martin podjął decyzję o powrocie do rywalizacji w tym legendarnym wyścigu. Celem tego ambitnego planu jest powtórzenie wielkiego osiągnięcia z roku 1959, kiedy auto prowadzone przez Carrolla Shelby i Roya Salvadori, przyniosło tytuł dla marki i Wielkiej Brytanii.
David Richards, prezes Astona Martina twierdzi, że firma docenia trudność zadania, które przed sobą postawiła. Trzeba jednak spojrzeć na realia. Aston Martin wygrywa od dwóch lat zmagania w klasie Le Mans GT1. Wszystko to świadczy o klasie inżynierów brytyjskich oraz potencjale ich myśli technicznej. Dr. Urlich Bez twierdzi, że "wyścigi zawsze były i dalej są obecne w duchu, każdego Astona Martina". Dlatego też wielkim sukcesem dla marki jest znalezienie partnerów, którzy chcą wspomagać tę ideę i realnie w niej uczestniczyć w celu zademonstrowania esencji i prawdziwego ducha firmy Aston Martin.

Nowy samochód, zbudowany będzie w oparciu o ten sam silnik V12, który napędzał Astona Martina DBR9 w zeszłym roku podczas rywalizacji w Le Mans GT1.

Firmę do zwycięstwa poprowadzą kierowcy wyścigowi: Jan Charouz , Tomas Enge, Stefan Mückem, Darren Turner oraz Harold Primat. Według grupy Drayson Racing, współpracującej z Aston Martinem, rywalizacja z nowym modelem Ventage GT2 będzie czymś wspaniałym dla każdego zespołu Z niecierpliwością czekamy na kolejne wiadomości no i efekt zmagań Astona Martina w rywalizacji w dniach 13-14 czerwca.