Megane zmienną jest - pierwsza jazda

Hatchback i Coupé. Dwa różne oblicza i temperamenty tego samego auta. Czy nie tego właśnie oczekują od aut kierowcy? Elementu zaskoczenia, niespodzianki? Najlepiej by były równocześnie familijne, ciepłe, potulne, ale z klasą, szykiem i elegancją. Jak kobiety.
Francuzi, od lat usiłują dowieść, że w kwestii piękna mają nie mniej do powiedzenia niż Włosi. W autach niestrudzenie starają się łączyć śmiałą linię z funkcjonalnością, choć efekty takich zabiegów nie zawsze bywają docenione (Avantime). Stąd pomysł, by przeprowadzać ankiety wśród klientów. Renault zrobił i co? Większość przyznała, że nie jest możliwe pogodzenie przeciwstawnych potrzeb i kompletnie różnych oczekiwań w jednym nadwoziu. Dlatego też nowa Megane 5-drzwiowa i 3-drzwiowa różnią się, choć głównie wizualnie.

Czy piękna...

Pierwsze spojrzenie: Megane 5d wygląda na stateczną i rodzinną - zwłaszcza z tyłu. W porównaniu do poprzedniczki ewidentnie urosła i znormalniała; wszystko w niej jest akuratne, bez udziwnień czy nawet ostrych kantów. Przód nawiązuje do Laguny i w obu przypadkach jest charakterystyczny dla marki oraz pozbawiony skojarzeń z innymi producentami. W dzisiejszych czasach to rzadkość, a więc i zaleta. Drugie spojrzenie: wybrzuszenia na masce podkreślone muskularnym przetłoczeniem, klinowata, a co za tym idzie - dynamiczna linia boczna okien oraz rozmyte jakby pędem wiatru łzy przednich reflektorów wskazują na sportowe wręcz aspiracje. Zasiadam za sterami; pod maską tkwi jej wysokoprężność o mocy 130 KM (nowe 1.9 opracowane wraz z Nissanem). Odpalam z przycisku i słucham. Na postoju jest cichutko. Wrzucam bieg, wciskam gaz. Szybkość przyjemnie wzrasta (300 Nm dostępnych już od 1750 obr./min.), ale niestety hałas też. Mam 140 km/h na liczniku i jedynie 2750 obr./min. To auto nie powinno więc być ani głośne, ani spragnione. Średnie spalanie? 7 litrów na setkę - to więcej niż deklaruje producent, ale przyznaję, że jadę mało ekonomicznie. Przede mną kilkanaście kilometrów górskich serpentyn. Chwytam mocniej za przyjemnie grubą kierownicę i wchodzę w ostry zakręt. Silnik skrupulatnie reaguje na ruchy prawej stopy nawet na szóstym biegu, a zawieszenie rodem z poprzedniczki - mimo mało ambitnej konstrukcji (z tyłu belka skrętna) - nieźle sprawdza się na krętych drogach. Parę razy zdarza mi się przesadzić doprowadzając do pisku opon i nieco mocniejszych przechyłów nadwozia. Cały czas mam jednak przyjemne wrażenie pełnej swobody. W przeciwieństwie do niemieckich aut, wszystko tu chodzi lżej - pedały, kierownica i dźwignia zmiany biegów. Być może przez to, że obsługa auto wymaga mniej siły, wydaje się że ono samo jedzie jakby chętniej.

Tymczasem pochmurna pogoda na zewnątrz sprawia, że cyfrowy, podświetlony na szaro prędkościomierz jeszcze bardziej mnie przygnębia. Na szczęście całą deskę rozdzielczą i konsolę narysowano lekko, prosto i z umiarem.

Pora na przesiadkę do tyłu; jest tu wygodna kanapa i zdecydowanie więcej miejsca na nogi niż w poprzedniej generacji auta. Większy jest też bagażnik. Licząc z 33-litrowym schowkiem pod podłogą mieści w sumie nie 330, jak poprzednio, lecz aż 405 litrów. Szkoda, że wysoki próg może nieco utrudniać załadunek ciężkich bagaży.

... czy bestia?

Z przyjemnością wpatruję się w trzydrzwiowe nadwozie w ciekawym kolorze Orange Cayenne i wieloma sportowymi akcentami. Ostre linie, mocne przetłoczenia, nadęte błotniki. Powyżej ostry klin bocznych szyb i obniżony o 4,8 cm dach. Z tyłu dyfuzor i spojler na klapie bagażnika. Ten ostatni jest o 28 litrów mniejszy niż w hatchbacku. Jeszcze tylko rzut oka na miejsce dla dzieci; na szczęście nie muszę się tam wciskać. Tego auta z pewnością nie kupi typowa rodzina, już raczej jakiś młody zapaleniec. Tym bardziej, że pod maską jest tu aż 180 KM. Świadomość lekkiego nadwozia i sporej mocy dwulitrowego silnika decyduje o stylu mojej jazdy. Turbosprężarka załącza się przy 1200 obr./min. zachęcając do zdecydowanych ruchów prawą stopą. Na zakrętach chwalę dobre wyprofilowanie foteli trzymających ciało w ryzach. Po kilkudziesięciu szybko mijających kilometrach już wiem, że choć trakcja coupé jest lepsza niż w hatchbacku, to przepaści brak. Pozostawiona w tylnym zawieszeniu belka skrętna wciąż daje znać o swej prostej konstrukcji. A szkoda Producent dwoił się i troił, by dodać autu ambitnego charakteru: obniżono zawieszenie, a co za tym idzie środek ciężkości, usztywniono amortyzatory i sprężyny. Czy to czuć? Gdy mam ochotę i okazję, by to sprawdzić na przeszkodzie stoi automatyczny hamulec ręczny i nieodłączalne ESC (kontrola stabilności). Cóż, musi wystarczyć pewne zachowanie na łukach, precyzyjny układ kierowniczy z hydraulicznym wspomaganiem i naprawdę świetne hamulce ze asystentem nagłego hamowania. Jednak największym atutem auta w tej wersji jest jego silnik, który rozprawia się z "setką" w 7,8 sekundy, choć nie brzmi przy tym szczególnie ciekawie. W konfiguracji z 6-biegową, dobrze zestopniowaną skrzynią manualną ta wydajna, rzędowa dwulitrówka będzie dla mnie kwintesencją Megane Coupé.

Ważne drobiazgi

W nowym Megane znajdziemy zarówno stare, jak i nowe dodatki. Nie mogło się obyć bez wymagającej przyzwyczajenia karty hands free zamiast kluczyków, systemu nawigacji Carminat i niezłego systemu audio firmowanego marką Arkamys. Ponadto do dyspozycji jest opcja Plug & Music, która pozwala kierowcy sterować urządzeniami przenośnymi (przez USB) za pomocą przycisków na kierownicy, podczas gdy menu i playlista są wyświetlane na tablicy rozdzielczej. Ciekawostka jest montowana w przednich fotelach wersji coupé poduszka powietrzna zapobiegającą nurkowaniu (w chwili zderzenia ogranicza przemieszczenie się i obrót miednicy).

Kompendium

WersjaMegane dCi 130 eco2Megane Coupé TCE 180
SilnikDiesla, R4, 1870 cm3benzynowy, R4, 1998 cm3
Moc130 KM przy 3750 obr./min180 KM przy 5500 obr./min
Moment300 Nm przy 1750 obr./min300 Nm przy 2250 obr./min
Nadwoziehatchback, 5-drzwiowe, 5-osobowecoupe, 3-drzwiowe, 5-osobowe
Rozmiary429,5/203,7/147,1 cm429,9/203,3/142,3 cm
Rozstaw osi264,1 cm264,0 cm
NapędNa koła przednieNa koła przednie
Zawieszenie przódMac Pherson z trójkątnym wahaczem dolnymMacPherson z trójkątnym wahaczem dolnym
TyłBelka skrętnaBelka skrętna
Masa1310 kg1320 kg
Skrzynia6-biegowa, mechaniczna6- biegowa, mechaniczna
Poj. bagażnika372 +33 l. schowka / 1162 l.344 + 33 l. schowka/ 1024 l
Prędkość maks.205 km/h230 km/h
Przysp. 0-100 km/h9,5 s7,8 s
Śr. spalanie5,1 l/100 km7,6 l/100 km
Cenyod 51 800 zł (1,6 l. 16V 100 KM), testowa w wyposażeniu Privilege 78 200 złod 59 000 (1,6 l. 16V 110 KM), testowa w wyposażeniu Dynamique 73 500 zł


Gaz

odrębność stylistyczna odmian 3d i 5d, jakość wykończenia, silnik benzynowy 2.0 l. 180 KM, ekonomia diesla

Hamulec

hałaśliwość diesla, zbyt jasny kolor podświetlenia prędkościomierza, rozczarowująca charakterystyka zawieszenia w coupé, ceny bogato wyposażonych wersji

Summa summarum

Stylistyka hatchbacka nieco mniej zdecydowana niż u nazbyt chyba kanciastej poprzedniczki może przełożyć się na wyższą sprzedaż. Odrębność stylistyczna obu wersji ułatwi z kolei wybór w pełni odpowiadającej opcji. Cieszy coraz lepsza jakość wykończenia i efektywne silniki. Megane ewidentnie podniosła porzeczkę konkurentom, a cena podstawowych wersji może przekonać do Renault niejednego sceptyka.

Więcej o: