Fot. Sławomir Kamiński / AG
Rząd dyskutuje nad zniesieniem obowiązku badania technicznego aut importowanych. Takie rozwiązanie wynika z orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z czerwca zeszłego roku, ale koalicyjne PSL zapowiada swój sprzeciw. Dlaczego?
Jeśli chcesz przywieźć i zarejestrować auto z zagranicy, musisz uzyskać zaświadczenie o pozytywnym wyniku tzw. pierwszego badania technicznego, przeprowadzonego w Polsce. Jednak w czerwcu 2008 Europejski Trybunał Sprawiedliwości, którego orzeczenie niedawno pomogło firmom rejestrującym tzw. samochody z kratką, stwierdził, że takie postępowanie narusza zobowiązania wynikające z Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. To bardzo poważne oskarżenie i poniekąd słuszne - polskie urzędy nie powinny kwestionować decyzji swoich europejskich odpowiedników. Rząd planuje więc wprowadzenie nowelizacji znoszącej obowiązek badania technicznego importowanych aut, skoro zrobiły to wcześniej odpowiednie stacje np. w Niemczech.
Jak donosi "Dziennik", przeciwko tej nowelizacji protestuje m.in. PSL. Według zapewnień tej gazety, Janusz Piechociński, szykuje ostrą batalię sejmową w tej sprawie. Ludowcy przekonują, że zniesienie obowiązku pierwszego badania technicznego, przeprowadzonego w Polsce, obniży bezpieczeństwo na polskich drogach i spowoduje większą emisję zanieczyszczeń. Słowem - PSL obawia się zalewu tzw. strucli. Czy słusznie? Według Ministerstwa Infrastruktury aż 15% z dotychczas przebadanych samochodów miało usterki (nie wiadomo jednak jak poważne) a 44% z tych aut ma więcej niż 10 lat. Tylko jedna dziesiąta ma do 4 lat.
Jak donosi "Dziennik", przeciwko tej nowelizacji protestuje m.in. PSL. Według zapewnień tej gazety, Janusz Piechociński, szykuje ostrą batalię sejmową w tej sprawie. Ludowcy przekonują, że zniesienie obowiązku pierwszego badania technicznego, przeprowadzonego w Polsce, obniży bezpieczeństwo na polskich drogach i spowoduje większą emisję zanieczyszczeń. Słowem - PSL obawia się zalewu tzw. strucli. Czy słusznie? Według Ministerstwa Infrastruktury aż 15% z dotychczas przebadanych samochodów miało usterki (nie wiadomo jednak jak poważne) a 44% z tych aut ma więcej niż 10 lat. Tylko jedna dziesiąta ma do 4 lat.
Zobacz także:






