Rosjanie przeciw podwyżkom ceł na używane auta

Tysiące kierowców na Dalekim Wschodzie Rosji protestowało wczoraj przeciw podwyżce ceł blokującej import używanych aut, które mają ponad pięć lat.
"Panie Putin, dlaczego pan jeździ mercedesem, a nie wołgą? Czy pan nie jest patriotą?" - z takimi hasłami w centrum Władywostoku zebrało się wczoraj trzy tysiące kierowców, a drugie tyle blokowało lotnisko w tym mieście. Rosyjscy kierowcy protestowali przeciw podwyższeniu przez rząd Władimira Putina ceł na samochody z importu w celu ochrony rosyjskiego przemysłu motoryzacyjnego. Od stycznia stawka cła na auta do trzech lat rośnie z 25 do 30 proc., a na auta od trzech do pięciu lat - do 35 proc.

Na używane auta, które mają ponad pięć lat, wprowadzono zaporowe cło od 2,5 do 5,8 euro za każdy centymetr sześcienny pojemności silnika. Nowe przepisy najmocniej uderzą w mieszkańców Dalekiego Wschodu Rosji, gdzie ok. 200 tys. osób utrzymuje się z importu używanych aut z Japonii.

Także w Rumunii pod koniec zeszłego tygodnia kilkuset kierowców protestowało przeciw podwyżce podatków od pierwszej rejestracji używanych aut z importu. Stawki tych podatków od poniedziałku rosną trzykrotnie. W ten sposób rząd w Bukareszcie chce powstrzymać narastający od lipca import używanych pojazdów z Zachodu.