Opinie na jej temat są podzielone - od zachwytu po zwątpienie. Trudno się dziwić. Wieść o face liftingu najpopularniejszego modelu z Mladá Boleslav zaskoczyła nawet niektórych dziennikarzy. Po co zmieniać coś, co dobrze się sprzedaje, nie najgorzej wygląda i całkiem nieźle jeździ? Producent wyszedł z innego założenia. Może i racja. Obecna generacja Octavii ma już cztery lata, a okazja do face liftingu jedyna w swoim rodzaju.
To 50. urodziny modelu. Octavia z 1959 roku miała silnik o mocy 47 KM, i to w mocniejszej wersji, nieco ponad 4 m długości, ciasne wnętrze i skrzynię biegów bez synchronizatorów. To już nasza rodzima Warszawa miała nowocześniejsze rozwiązania. I co z tego? Po półwieczu Warszawa trafiła do muzeum, a fabryka FSO po pod młotek. Czesi zaś z pomocą Volkswagena zbudowali naprawdę udany samochód. Ktoś ma wątpliwości? Tylko w tym roku Octavię wybrało w Polsce 4851 kierowców, na świecie aż 82 840. W sumie od debiutu w czerwcu 2004 roku sprzedano ponad 800 tys. aut. (w Polsce 27 297).
Jak wygląda jubileuszowa Octavia? Styliści postawili na elegancję. Niby zmienili tylko zderzaki i reflektory, a jednak auto wygląda inaczej. Upodobniło się bardziej do większego Superba. Lampy są większe, bardziej zaokrąglone i mocno zachodzą na błotniki. Bystre oko dostrzeże w nich, podobnie jak w Superbie, oznaczenie modelu. Uwaga na zderzaki! Podobnie jak drzwi pozbawiono je czarnych plastikowych listew ochronnych. Z tyłu także zmienionojego kształt. Bardziej wygładzony zyskał wąskie odblaski podobne do tych z obecnej wersji RS. I w zasadzie na tym koniec, choć warto wspomnieć, że na klapie bagażnika pojawiała się jeszcze jedna zmiana: nowa czcionka oznaczenia modelu. Pamiętacie Roomstera? Właśnie w takim samym stylu jest teraz napis Octavia.
Bardziej zmieniło się wnętrze. Nową kierownicę zapożyczono z Superba, konsolę środkową i sterowanie klimatyzacją z Passata CC. Zegary zamiast zielonego mają teraz białe podświetlenie. Wreszcie do Octavii trafiła nawigacja sterowana dotykowo i nowe radioodtwarzacze: Blues, Swing i Bolero z CD i MP3.
Choć trudno to od razu zauważyć, zmieniono również fotele. Nieco wygodniejsze, z dłuższym siedziskiem nieco lepiej trzymają na zakrętach, o czym mogliśmy przekonać się podczas jazd testowych. Reszta pozostała bez zmian. I dobrze, bo trudno Škodzie zarzuć brak komfortu podczas jazdy, staranności wykonania i funkcjonalności. Z tym ostatnim jest nawet nieco lepiej. Po zmianach Octavia kombi ma o 32 litry większy bagażnik (w wersji sedan o 12 l).
Najważniejsza zmiana pod maską to wycofanie silnika 1,6 FSI 115 KM na rzecz mniejszego, ale o 5 koni mocniejszego 1.4 TSI. Z dość ciężką Octavią radzi sobie całkiem nieźle, rozpędzając ją maksymalnie do 203 km/h. Przyspieszenie? Do setki w 9,7 sekund. Spalanie? Nieco ponad 6 litrów. Jest jednak jeden warunek - 7-biegowa skrzynia DSG. Niestety za dopłatą 7 300 zł, bo w standardzie oferowana jest 6-biegowa ręczna.
Niewielkim modyfikacjom poddano też silnik 1.8 TSI (160 KM). Bez zmian natomiast pozostawiono 1.4 (80 KM), 1.6 (102 KM) i 2.0 TSI (200 KM) montowany w wersji RS. A propos, najmocniejsza wersja Octavii pojawi się pod koniec przyszłego roku. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądać, podobnie zresztą jak uterenowiony i podniesiony Scout z napędem na cztery koła.
Pewne jest, że ofertę diesli pod koniec przyszłego roku (1.9 TDI 105 KM, 2.0 TDI 140 KM i 2.0 TDI 170 KM) zmieni zupełnie nowy silnik - 1.6. Kto wie, może warto na niego poczekać? Odświeżona Octavia w sprzedaży pojawi się na początku 2009 roku, chwila cierpliwości zatem może wyjść na dobre. Pod warunkiem jednak, że czekamy na małego diesla, wersję RS lub Scout. Jeśli nie, to już teraz warto umówić się na jazdę próbną.
Kompendium
Gaz
Staranne wykonanie, duży bagażnik, wygodne fotele, atrakcyjna cena
Hamulec
Zbyt duże podobieństwo przodu auta do Superba
Summa Summarum
Škoda zrobiła face lifting Octavii, bo od rynkowego debiutu minęły już cztery lata. Najchętniej Czesi zostawiliby auto w spokoju. A tak mocno superbowata Octavia musi od nowa podbijać serca kierowców. Na szczęście potężny bagażnik, funkcjonalne wnętrze, dynamiczne i oszczędne silniki i dobre prowadzenie ułatwią jej to zadanie.
To 50. urodziny modelu. Octavia z 1959 roku miała silnik o mocy 47 KM, i to w mocniejszej wersji, nieco ponad 4 m długości, ciasne wnętrze i skrzynię biegów bez synchronizatorów. To już nasza rodzima Warszawa miała nowocześniejsze rozwiązania. I co z tego? Po półwieczu Warszawa trafiła do muzeum, a fabryka FSO po pod młotek. Czesi zaś z pomocą Volkswagena zbudowali naprawdę udany samochód. Ktoś ma wątpliwości? Tylko w tym roku Octavię wybrało w Polsce 4851 kierowców, na świecie aż 82 840. W sumie od debiutu w czerwcu 2004 roku sprzedano ponad 800 tys. aut. (w Polsce 27 297).
Jak wygląda jubileuszowa Octavia? Styliści postawili na elegancję. Niby zmienili tylko zderzaki i reflektory, a jednak auto wygląda inaczej. Upodobniło się bardziej do większego Superba. Lampy są większe, bardziej zaokrąglone i mocno zachodzą na błotniki. Bystre oko dostrzeże w nich, podobnie jak w Superbie, oznaczenie modelu. Uwaga na zderzaki! Podobnie jak drzwi pozbawiono je czarnych plastikowych listew ochronnych. Z tyłu także zmienionojego kształt. Bardziej wygładzony zyskał wąskie odblaski podobne do tych z obecnej wersji RS. I w zasadzie na tym koniec, choć warto wspomnieć, że na klapie bagażnika pojawiała się jeszcze jedna zmiana: nowa czcionka oznaczenia modelu. Pamiętacie Roomstera? Właśnie w takim samym stylu jest teraz napis Octavia.
Bardziej zmieniło się wnętrze. Nową kierownicę zapożyczono z Superba, konsolę środkową i sterowanie klimatyzacją z Passata CC. Zegary zamiast zielonego mają teraz białe podświetlenie. Wreszcie do Octavii trafiła nawigacja sterowana dotykowo i nowe radioodtwarzacze: Blues, Swing i Bolero z CD i MP3.
Choć trudno to od razu zauważyć, zmieniono również fotele. Nieco wygodniejsze, z dłuższym siedziskiem nieco lepiej trzymają na zakrętach, o czym mogliśmy przekonać się podczas jazd testowych. Reszta pozostała bez zmian. I dobrze, bo trudno Škodzie zarzuć brak komfortu podczas jazdy, staranności wykonania i funkcjonalności. Z tym ostatnim jest nawet nieco lepiej. Po zmianach Octavia kombi ma o 32 litry większy bagażnik (w wersji sedan o 12 l).
Najważniejsza zmiana pod maską to wycofanie silnika 1,6 FSI 115 KM na rzecz mniejszego, ale o 5 koni mocniejszego 1.4 TSI. Z dość ciężką Octavią radzi sobie całkiem nieźle, rozpędzając ją maksymalnie do 203 km/h. Przyspieszenie? Do setki w 9,7 sekund. Spalanie? Nieco ponad 6 litrów. Jest jednak jeden warunek - 7-biegowa skrzynia DSG. Niestety za dopłatą 7 300 zł, bo w standardzie oferowana jest 6-biegowa ręczna.
Niewielkim modyfikacjom poddano też silnik 1.8 TSI (160 KM). Bez zmian natomiast pozostawiono 1.4 (80 KM), 1.6 (102 KM) i 2.0 TSI (200 KM) montowany w wersji RS. A propos, najmocniejsza wersja Octavii pojawi się pod koniec przyszłego roku. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądać, podobnie zresztą jak uterenowiony i podniesiony Scout z napędem na cztery koła.
Pewne jest, że ofertę diesli pod koniec przyszłego roku (1.9 TDI 105 KM, 2.0 TDI 140 KM i 2.0 TDI 170 KM) zmieni zupełnie nowy silnik - 1.6. Kto wie, może warto na niego poczekać? Odświeżona Octavia w sprzedaży pojawi się na początku 2009 roku, chwila cierpliwości zatem może wyjść na dobre. Pod warunkiem jednak, że czekamy na małego diesla, wersję RS lub Scout. Jeśli nie, to już teraz warto umówić się na jazdę próbną.
Kompendium
| Škoda Octavia | 2.0 TDI | 1.4 TSI |
| Nadwozie | kombi | sedan |
| Silnik | R4, diesel, turbodoładowany, 1968 cm3 | R4, benzyna, turbodoładowany, 1390 cm3 |
| Moc | 140 KM przy 4000 obr./min | 122 KM przy 5000 obr./min |
| Moment | 320 Nm przy 1,750 obr./min | 200 Nm przy 1500 obr.min |
| Napęd | na koła przednie | na koła przednie |
| Skrzynia | 6-manual | 7-automat (DSG) |
| Rozstaw osi | 257,8 cm | 257,8 cm |
| Wymiary | 456,9 x 176,9 x 146,8 cm | 456,9 x 176,9 x 146,2 cm |
| Masa | 1335 kg | 1280 kg |
| Poj. bagażnika | 580/1620 l | 560/1600 l |
| Przysp. 0-100 km/h | 9,7 s | 9,8 |
| V maks. | 208 km/h | 202 km/h |
| Śr. zużycie paliwa | 5,7 l/100 km | 6,6 l/100 km |
| Cena | 85 300 zł | 52 300 zł |
Gaz
Staranne wykonanie, duży bagażnik, wygodne fotele, atrakcyjna cena
Hamulec
Zbyt duże podobieństwo przodu auta do Superba
Summa Summarum
Škoda zrobiła face lifting Octavii, bo od rynkowego debiutu minęły już cztery lata. Najchętniej Czesi zostawiliby auto w spokoju. A tak mocno superbowata Octavia musi od nowa podbijać serca kierowców. Na szczęście potężny bagażnik, funkcjonalne wnętrze, dynamiczne i oszczędne silniki i dobre prowadzenie ułatwią jej to zadanie.














