Zjawisko - Laguna Coupé

Laguna Coupé wygląda oszałamiająco. Ale to nie jedyna jej zaleta tej zjawiskowej francuskiej księżniczki. Wygląda tak, jakby należała do świata "sławnych, pięknych i bogatych", jest w pełni wyposażona, atrakcyjnie wyceniona.
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku na salonie we Frankfurcie. Dla mnie była największą Gwiazdą tej imprezy. Miała białe nadwozie, kształtny tył i hipnotyzujące spojrzenie. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, po prostu odebrało mi mowę. Dobrze, że wokół podestu, na którym się obracała, była wygodna kanapa. Gdyby nie to, to pewnie po godzinie stania i wpatrywania się w nią nie miałbym już siły oglądać innych samochodów. Zresztą i tak inne frankfurckie nowości niewiele mnie obchodziły. Jak tylko mogłem, to przechodziłem obok stoiska Renault tylko po to, aby jeszcze raz spojrzeć na prototypową Lagunę Coupé. Jestem doskonałym przykładem na to, że zjawisko miłości od pierwszego wejrzenia istnieje. Przynajmniej między człowiekiem a samochodem.

Patrzenie sprawia przyjemność

Rok później jestem na południu Portugalii i patrzę na seryjną wersję Laguny Coupé. Wokół nie ma żadnej kanapy, na której mógłbym usiąść z wrażenia. W porównaniu z prototypem model seryjny stracił nieco charakteru. Wydaje się wyższy, węższy, nieco bardziej przyziemny. Nie spodziewałem się oczywiście, że concept car wyjedzie na ulicę w niezmienionej formie - aż tak ślepo zakochany najwyraźniej nie jestem. Jednak z czasem przekonuję się do auta coraz bardziej, dostrzegam kolejne miłe detale i zaczyna mi się robić ciepło na duszy. Nie chcę mówić, że Laguna Coupé jest piękna, bo to takie pompatyczne i pretensjonalne. Wolę określenie "zjawiskowa". Najnowsze Renault to jeden z niewielu modeli, na który patrzysz i już samo to sprawia ci przyjemność. Co więcej, Coupé wygląda na dwa razy droższe, niż jest w rzeczywistości. Bezcenna zaleta.

Szczerze mówiąc, nie chciałem tym autem jeździć. Nie chciałem, aby moje wyobrażenia na temat tego, jak doskonała jest Laguna Coupé, prysły w zderzeniu z rzeczywistością. Gonienie króliczka jest lepsze niż jego złapanie. Chciałem, aby coupé Renault pozostało tym niedostępnym, nieosiągalnym samochodem, o którym będę mógł tylko marzyć. Naczelny miał jednak inne zdanie na ten temat i uznał, że to właśnie ja powinienem sprawdzić ten model. No i sprawdziłem. I się nie rozczarowałem. Bezramkowe drzwi otwierają się szeroko i zapraszają do środka. Deska rozdzielcza wykonana jest z materiałów wysokiej jakości. Na montaż nie można narzekać. Plus za wstawki z prawdziwego i przyjemnie chodnego w dotyku aluminium. Obszerne fotele są komfortowe, zapewniają niezłe trzymanie boczne i mają poduszkę powietrzną, która zapobiega tzw. nurkownaiu w czasie wypadku. Sprzęt audio firmowany przez Bose, inteligentna nawigacja, gniazdko do odtwarzacza MP3, cicha i wydajna klimatyzacja czy wreszcie bogate wyposażenie to niewątpliwe zalety tego modelu. Jeśli chodzi o wolne miejsce, to z przodu go nie brakuje. A z tyłu? Przestronnie nie jest, ale przecież takiego auta nie kupuje się po to, aby wozić ludzi. Coupé to przede wszystkim auto dla kierowcy. A jego bardziej interesuje pojemność silnika niż pojemność bagażnika (423 l, całkiem niezły wynik).

Diesel czy benzyna?

Laguna Coupé dostępna będzie w dwóch wersjach - GT oraz Initiale. Pierwsza oferowana jest ze 180-konnym turbodieslem lub 205-konnym silnikiem benzynowym. W standardzie mamy m.in. system czterech skrętnych kół, manualną skrzynię biegów i czarno-czerwoną skórzaną tapicerkę. GT to propozycja dla tych, którzy potrzebują auta o zacięciu sportowym. Na prezentacji nie jeździłem tymi wersjami, ale i tak mogę wam powiedzieć, że prowadzą się rewelacyjnie. Skąd to wiem? Kilka miesięcy temu byłem na prezentacji Laguny GT, która dzięki czterem skrętnym kołom spisała się rewelacyjnie na drogach Korsyki. A w slalomie jest szybsza niż Porsche Boxter, więc mamy tu do czynienia z naprawdę rasowym samochodem. A ponieważ Laguna GT nie różni się de facto niczym (poza nadwoziem) od Laguny Coupé GT, to stawiam każde pieniądze na to, że wersja Coupé z równym entuzjazmem połyka kolejne, nie tylko korsykańskie zakręty. Wersja Initiale jest nieco inna.

Dostępna jest tylko z silnikami V6 (turbodiesel o mocy 235 KM i 240-konny benzynowiec) oraz z automatyczną skrzynią biegów, natomiast genialny system czterech skrętnych kół oferowany jest za dopłatą (5 tys. zł). Wersja Initiale stawia przede wszystkim na komfort. Owszem, oba silniki są mocne i bez większego wysiłku radzą sobie z rozpędzaniem Laguny, ale nie o zwycięstwa na dystansie 1/4 mili to chodzi. Tu ważniejszy jest swego rodzaju komfort myśli. Wiesz, że możesz bardzo szybko jechać i że możesz wyprzedzić większość samochodów na drodze, ale to wcale nie oznacza, że koniecznie musisz to robić. Oba silniki V6 są dobrze wyciszone, ale nie aż tak, żeby nie można było usłyszeć ich przyjemnego szeptania. Układ kierowniczy zapewnia niezłe czucie tego, co się dzieje z kołami, ale skrzynia biegów denerwuje. Przy delikatnym traktowaniu pracuje jak marzenie - biegi wybiera płynnie i rzadko się myli. Ale kiedy w czasie jazdy nagle potrzebowałem wykorzystać te prawie ćwierć tysiąca koni, wówczas wciskałem pedał gazu do podłogi i oczekiwałem natychmiastowej redukcji. Wtedy jednak skrzynia zaczynała się zastanawiać, o co w tym momencie może chodzić panu Otto? Za wolno to wszystko idzie! Zanim człowiek doczeka się niższego biegu, to najczęściej już zapomniał, po co był mu on potrzebny. Poza tym Laguna jest tak dobrze wyciszona, tak wyrafinowana i tak wygodna, że nie czuć w niej prędkości. Kiedy myślisz, że jedziesz 80 km/h, wówczas patrzysz na licznik i okazuje się, że właśnie przekroczyłeś 130 km/h. No i jeszcze zawieszenie. Przy niewielkich prędkościach Laguna nie do końca sobie radzi z niedoskonałościami nawierzchni i wpada w mało przyjemne wibracje. Przy wyższych prędkościach jest lepiej, ale myślę, że można było dłużej popracować nad nastawami zawieszenia. Jeśli chodzi o silniki, to zdecydowanie polecam turbodiesla. Ok, ma o 5 koni mniej niż wersja benzynowa, ale za to więcej niutonometrów (bardziej przydatne na co dzień), mniejszy apatyt na paliwo (w czasie kryzysu to sprawa kluczowa) i przyjemniejszy głos. Silnik dCi brzmi, jakby to powiedzieć, bardziej Dolby Surround niż benzynowe V6. Poza tym turbodiesel jest interesujący pod innym względem. Ilość emitowanego przez niego dwutlenku węgla oraz apetyt na paliwo są identyczne z tymi, jakie oferował dwulitrowy "klekot" o mocy 115 KM z pierwszej generacji Laguny. To się nazywa postęp.

Francuska gwiazda

Obiektywnie rzecz biorąc, Laguna Coupé to bardzo dobre auto. Wygląda tak, jakby należała do świata "sławnych, pięknych i bogatych", jest w pełni wyposażona, atrakcyjnie wyceniona i (w pewnym stopniu) jest następczynią Avantime'a, który nie tylko dla mnie jest autem kultowym. Nowe Renault pozytywnie wpływa na samopoczucie, ponieważ najważniejsze w tym przypadku są emocje, a nie rozsądek. Laguna Coupé nie jest ekstremalnie racjonalna, nierzeczywiście praktyczna i wręcz idealna pod każdym względem. I bardzo dobrze, bo dzięki temu ma charakter. Nie podoba mi się jednak zawieszenie, bo w tej całej swojej twardości jest bardziej "niemieckie" niż "francuskie" (w ogóle wszyscy teraz produkują coraz twardsze samochody, ale o tym innym razem). Minus należy się także skrzyni biegów, która najprawdopodobniej wagarowała podczas zajęć "Szybka reakcja na kickdown". A cała reszta jest taka, jak sobie wyobrażałem. Po prostu wspaniała.

Gaz

Wygląd, wyposażenie, system czterech skrętnych kół 4Control, mocne i oszczędne silniki, wysoki poziom bezpieczeństwa

Hamulec

Reakcja na kickdown, niski komfort jazdy przy niewielkich prędkościach, niewiele miejsca z tyłu

Summa summarum

Ostatnio można odnieść wrażenie, że odważni do tej pory styliści Renault cierpią na brak weny twórczej. Ale Laguną Coupé udowadniają, że wciąż potrafią projektować samochody, za którymi będziemy się oglądali na ulicy.

Kompendium

RenaultLaguna Coupé 3,5 V6 InitialeLaguna Coupé 3,0 dCi Initiale
SilnikBenzynowy V6, 3498 cm3Turbodiesel, V6, 2993 cm3
Moc240 KM/6000 obr./min235 KM/6000 obr./min
Moment330 Nm/4400 obr./min450 Nm/1500 obr./min
Napędna przednie kołana przednie koła
Wymiary464,3 x 1812 x 139,8 cm464,3 x 1812 x 139,8 cm
Rozstaw osi269,4 cm269,4 cm
Masa1522 kg1630 kg
Poj. bagażnika423 l423 l
Przysp. 0-100 km/h7,4 s7,3 s
Spalanie15/7,4/10 l10,6/5,7/7,2 l
Prędkość maks.244 km/h242 km/h
Cena152 tys. zł159 tys. zł