Na zastępstwie w Detroit

Nissan wycofał się z targów w Detroit, jednak lokalni dilerzy postanowili przejąć pałeczkę i zorganizować stanowiska wystawowe na własną rękę. Niestety nie zobaczymy tam ani 370Z, ani Cube - bo dilerzy jeszcze ich nie mają.
- Celem wystaw samochodowych jest przyciągnięcie zainteresowania klientów i podniesienie sprzedaży - powiedział Doug Fox, współwłaściciel dealera Nissana Ann Arbor. Wydawałoby się, że najlepszym sposobem jest pokazanie swoich najnowszych samochodów, czyli na przykład 370Z i Cube.

Niestety, choć na targach NAIAS w Detroit stoiska Nissana i Infiniti będą, to jednak żaden z tych ekscytujących nowych modeli na hali wystawowej się nie pojawi. Ani 370Z, ani Cube nie zostały jeszcze dostarczone lokalnym dilerom.

W zeszłym tygodniu Nissan zapowiedział, że nie pojawi się w Detroit z dwóch powodów. Po pierwsze, firma szuka oszczędności, zaś udział w takich imprezach może kosztować firmę nawet kilka milionów dolarów. Po drugie, wszystkie nowe modele Nissana (mowa tu o 370Z, Cube, a także Infiniti G37) zostały już pokazane publiczności na targach w Los Angeles

Stoiska nie zostaną też obsadzone profesjonalistami wyszkolonymi specjalnie przez Nissana pod kątem targów motoryzacyjnych. Ich miejsce zajmą sprzedawcy z salonów Nissana i Infiniti.

Nissan to największy producent, który zrezygnował z udziału w Detroit. Podobną decyzję podjął też japoński koncern Mitsubishi. Jego miejsce zajmą dwie chińskie firmy: BYD Auto Co. i Brilliance Automotive Co., które przeniosą się na to miejsce... z targowej piwnicy.