Elipsa na kołach

Oto pojazd dla prawdziwych minimalistów. Ma cztery małe kółka, dwa siedzenia, kierownicę i wielkie ambicje. I to właściwie wszystko. Panie i Panowie, oto Elipsa.
Po raz pierwszy o Elipsie usłyszeliśmy w październiku 2007 roku na wystawie wzornictwa przemysłowego w Radomiu. Wydawało się, że pojazd podzieli los większości modeli koncepcyjnych i zniknie na zawsze. Tymczasem w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Radomiu ruszyła produkcja, a pierwsze egzemplarze dostępne są już w sprzedaży.

Nazwanie Elipsy samochodem to przesada. W świetle prawa jest to pojazd wolnobieżny. Po drogach publicznych może poruszać się z prędkością 26 kilometrów na godzinę. Maksymalna prędkość napędzanego 3-konnym silniczkiem pojazdu to 34 kilometry na godzinę. W pojeździe mieszczą się dwie osoby, a w zależności od obciążenia Elipsą można pokonać od 70 do 130 kilometrów.

Linię nadwozia zaprojektowała Paulina Stępień z Akademii Sztuk Pięknych. Jak na razie dostępne są trzy warianty: osobowy, ciężarowy i golfowy. Elipsa kosztuje 25 tysięcy złotych, co stawią ją w jednym rzędzie z najtańszymi samochodami na rynku: Fiatem Pandą, Tatą Indicą, Dacią Logan czy Chevroletem Sparkiem.

Pasjonatów, którzy kupią Elipsę dla przyjemności, zapewne nie będzie zbyt wiele. Elipsa może jednak dobrze sprawdzać się na polach golfowych, ośrodkach wypoczynkowych, miejskich starówkach czy dużych zakładach przemysłowych. O pozycję będzie musiała więc walczyć ze stałym rezydentem tego segmentu rynku: Melexem. Twórcy Elipsy są jednak optymistami i już teraz zapowiadają, że w 2009 pojawią się kolejne wersje.