Ekologiczne Porsche? To nie żart!

Po modelach Cayenne i Panamera Porsche postanowiło zadziwić nas raz jeszcze. W 2011 roku pod maskę Boxstera trafi... oszczędny i ekologiczny 4-cylindrowy silnik.
W przeszłości dla zagorzałych fanów Porsche plamą na honorze marki były modele 924 i 944. Nie tylko miały więcej wspólnego z Audi i Volkswagenem niż z legendarnym producentem ze Stuttgartu, ale ich czterocylindrowe silniki rzędowe umieszczone były z przodu. Każdy posiadacz modelu 911, gdzie sześciocylindrowy boxer umieszczony był z tyłu, nie uznawał 924 i 944 za "prawdziwe Porsche". Kiedy wycofano je z produkcji, zagorzali fani marki odetchnęli z ulgą. Aż do momentu, w którym pojawił się Boxster, szybko ochrzczony mianem taniego Porsche dla ludzi, których nie stać na 911.

Nowy pomysł producenta ze Stuttgartu może przyprawić pasjonatów o zawał serca. Pod maską znajdzie się turbodoładowany czterocylindrowy silnik rzędowy o mocy około 200 koni mechanicznych. Jak przyznają przedstawiciele Porsche, nowa jednostka ma być przede wszystkim oszczędna i ekologiczna, aby spełnić nowe standardy ekologiczne Unii Europejskiej.

Montowany obecnie w Boxsterach i Caymanach 2.7 litrowy silnik jest najbardziej ekonomiczną jednostką w ofercie producenta. Nie spełnia jednak nowych norm emisji, jakie już niedługo wprowadzi Unia. Przed Porsche stoi więc prawdziwe wyzwanie. Firma będzie musiała wprowadzić nowy silnik i jednocześnie przekonać swoich klientów, że samochody nie utracą sportowego charakteru.

Jedno jest pewne: Porsche na pewno nie uniknie krytyki swojego dzieła. Przynajmniej do momentu, w którym ogłosi zbudowanie auta o napędzie hybrydowym lub elektrycznym.