Premier Wielkiej Brytanii: obniżcie ceny paliw!

Kiedy ceny ropy gwałtownie spadły, koncerny paliwowe nie urządziły wcale obniżek przy dystrybutorach. Osiągnęły za to gigantyczne zyski, które nie podobają się nawet premierowi Gordonowi Brown'owi.
W trzecim kwartale 2008 roku British Petroleum zarobiło aż 10,5 miliarda dolarów. To aż półtora raza więcej, niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wszystko to dzięki drastycznym obniżkom cen ropy naftowej. Jeszcze w sierpniu baryłka kosztowała rekordowe 147 dolarów, obecnie zaś jej cena spadła poniżej 70 dolarów.

Na wyniki BP ostro zareagował premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown. - Kiedy ropa drożeje, od razu widzimy to na stacjach benzynowych. Chcemy, aby również spadające koszty ropy znalazły odzwierciedlenie w cenach paliw - powiedział Brown.

Na odpowiedź BP nie trzeba było długo czekać. Przedstawiciele koncernu zwrócili uwagę, że ich firma jest największym podatnikiem w kraju. W ciągu ostatnich trzech lat wpłaciła do budżetu 5 miliardów funtów. Gdyby dodać do tego jeszcze akcyzę i VAT, suma ta wzrosłaby do 21 miliardów.

W tym tygodniu swoje wyniki finansowe za trzeci kwartał 2008 roku ogłosił też Shell. Koncern zarobił w tym okresie 10,9 miliarda dolarów. To wzrost aż o 71 procent.