Mercedes klasy A i B - Znajdź różnice

Z małymi Mercedesami jest jak z minigolfem: niby to prestiżowa, snobistyczna gra, ale nie obowiązuje tu sztywna etykieta
W minigolfa można grać w każdym wieku i nie wymaga to specjalnie wysokich nakładów finansowych. Warunkiem jest zrozumienie zasad gry i ich przestrzeganie. Pomysł na Mercedesy A- i B-klasy też trzeba pojąć i zaakceptować, by prowadzić je z przyjemnością.

Zmiana postrzegania

Trudno porównać mercedesowskie "maluchy" z produktami równie "menedżerskich" producentów, tj. Audi, BMW, Saaba czy Volvo, ponieważ marki te nie miały na tyle odwagi, by forsować swoje pomysły na kompaktowe minivany (z wyjątkiem nieudanego eksperymentu Audi zA2). Zatem na tle istniejących konkurentów, obecnych praktycznie tylko wśród aut popularnych, oba modele wypadają znakomicie. Prawie wszystko jest tu właściwe: wyrazista deska rozdzielcza, wykonane z dobrych materiałów obicia przyjemnie wyprofilowanych foteli, przyjazny nawet najbardziej opornym system multimedialny Comand. Tylko trzeba na niego wysupłać ponad 12 tys. zł. W zamian otrzymamy zintegrowany 6,5-calowy wyświetlacz kolorowy, nawigację całej Europy na twardym dysku, mapę o wysokiej rozdzielczości, 4 GB pamięci na pliki muzyczne, slot dla kart SD, DVD ze zmieniarką i telefon. Powiało wielkim światem, więc czego więcej chcieć? Teoretycznie w obu przypadkach nie spodziewamy się nadmiaru luksusu, lecz jednak brakuje w nich typowo mercedesowskiego wykończenia i ergonomii. Potop smutno czarnego, choć dobrego jakościowo plastiku wpływa na prowadzącego depresyjnie, a zlokalizowany wyżej niż dźwignia zmiany biegów podłokietnik - podobnie jak w poprzedniej generacji A i B klasy -skutkuje ciągłym obijaniem łokcia. Tradycyjnie już przyzwyczajenia wymaga nisko umieszczona dźwignia kierunkowskazów, która notorycznie myli się z nieznacznie cieńszą i umieszczoną dokładnie w zasięgu palców dźwignią tempomatu.

Znajdź różnice

Oba modele na rok 2009 uległy ledwo zauważalnym zmianom. W A-klasie, zarówno w5- jak i 3-drzwiowej odmianie (Compact) można się ich dopatrzyć w delikatnie muśniętych i wygładzonych ręką stylisty zderzakach, masce, lusterkach i klamkach w kolorze nadwozia, koszach lamp z tyłu i przednich reflektorach. Wewnątrz ograniczono się do nowych materiałów wykończeniowych, a w kwestiach technicznych dorzucono jedynie Hill-holder (w ramach ESP) i adaptacyjne światła tylne, które reagują pulsacyjnie przy hamowaniu z prędkości powyżej 50 km/h. Analogiczne zmiany przeprowadzono w większym bracie bliźniaku o podwójnej podłodze; dzięki niej B-klasę można uznać za minibagażówkę. Przedni fotel jest demontowalny, a ze złożonej tylnej kanapy uzyskamy równą powierzchnię, której poziom w kufrze dodatkowo można zmieniać. Zawieszenie pozostawiono w spokoju, bo jak na ten segment aut charakteryzuje się przyjemnie twardym zestrojeniem (z przodu McPhersony, oś tylna paraboliczna z układem dźwigniowym i drążkami Watta), jednocześnie wystarczająco tłumiąc miejskie nierówności (hydrauliczne amortyzatory o zmiennej sile tłumienia).

Modne nowinki

Do obydwu modeli za jedyne 250 euro od jesieni będzie można zamówić funkcję ECO Start/Stop zwaną u Mercedesa RSG (Riemengetriebener Starter- Generator), która współpracuje jedynie z silnikami A/B 150 i 170. Układ włącza się za pomocą przycisku ECO na panelu centralnym; pozwala zaoszczędzić do 9 proc. paliwa w ruchu ulicznym, zatem przy obecnych cenach ropy jest rozwiązaniem wartym uwagi. Gdy zjedziemy poniżej 8 km/h, silnik zgaśnie, a zaraz po wciśnięciu sprzęgła uruchamia się i tak do następnych świateł. Jeśli od momentu przekręcenia kluczyka w stacyjce będziemy poruszać się w ślimaczym tempie - system nie zadziała. Cały proces odbywa się ledwie słyszalnie i prawie niewyczuwalnie za sprawą specjalnego silnika elektrycznego, który napędza pasek klinowy; rozrusznik w tym wypadku został wyeliminowany. ECO jest jedynie dostępne w konfiguracji z manualną skrzynią biegów, choć aż się prosi, by łączyć ją z automatem.

Dla oszczędnych przewidziano wersję zasilaną gazem ziemnym lub biogazem (NGT - natural gas technology). Przy całym szacunku do ekologicznych zapędów Mercedesa B170 NGT BlueEfficiency rusza się jak mucha w smole, mając pod maską przecież 116 KM (przy jednoczesnym zasilaniu gazem i paliwem). Po pierwsze, czy aby na pewno nawet najbardziej zatwardziali zieloni są w stanie w imię dobra matki Ziemi znosić taką ospałość? Wątpliwe. A po drugie, Mercedes dość heroicznie będzie oferował odmianę NGT w Polsce za jedyne 115 tys. zł, czyli o22 700 zł więcej niż konwencjonalne B170. Importer twierdzi, że to ze względu na wyższą akcyzę; w Niemczech za to trendy rozwiązanie producent życzy sobie dopłaty 3 tys. euro. Mając na uwadze to, że stacji, gdzie można zatankować w kraju gaz ziemny, jest mniej niż miejsca na tylnej kanapie w A-klasie Compact, sprzedane egzemplarze zliczymy prawdopodobnie na palcach jednej ręki. Ciekawą nowinką w obu modelach oferowaną za dopłatą ok. 3 tys. zł jest przydatne w wielkich aglomeracjach automatyczne parkowanie (Parktronic) skonfigurowane z elektronicznym wspomaganiem układu kierowniczego. Tradycyjnie już małe Mercedesy wyposażone są we wszystkie powszechne systemy bezpieczeństwa w standardzie (ABS, ARS, ESP, Brake Assist), a z pakietu rozrywek przewidziano podłączenie do zewnętrznych zasobów poprzez USB, iPoda czy odtwarzacz MP3. Dla wrażliwych uszu w ofercie znalazł się 12-głośnikowy "Logic 7" surround sound system Harman Kardon o mocy 450 watów rodem z S-klasy za jedyne 3 tys. zł -w tym wypadku nie warto być dusigroszem.

Ekonomia ponad wszystko

Pod maską obu klas można znaleźć sporą gamę znanych wcześniej silników, choć niektóre z nich dopracowane zostały pod kątem zmniejszenia zużycia paliwa. Dla B-klasy proponuje się dwa diesle CDI oraz cztery silniki benzynowe, z czego jedną - B200 Turbo (193 KM) -dedykowaną dla kierowców ze sportową żyłką. Z konfiguracji z dobrze zestopniowaną manualną skrzynią sześciobiegową auto prowadzi się energicznie, a na szybko pokonywanych zakrętach mimo wysokości nadwozia nie buja jak na "Batorym". Brakuje trochę przeniesienia wrażeń z jezdni na koło kierownicze: układ mógłby działać w sposób bardziej bezpośredni. B200 turbo od startu zbiera się wg danych producenta w 7,6 s, co wydaje się prawdą, choć już 200 km/h osiąga w miarowym, dostojnym tempie. I tylko chciałoby się czegoś więcej, chociażby przekroczenia magicznej granicy 200 KM pod maską nielekkiego (1370 kg) autka. Ten sam silnik w A-klasie dostarcza równie przyjemnych doznań w nieznacznie lżejszym, bardziej zwartym nadwoziu; raduje moment obrotowy 280 Nm dostępny w szerokim zakresie. Za dopłatą ok. 6 tysięcy można dokupić pakiet sportowy, w którego skład wchodzą kubełkowe fotele dla kierowcy i pasażera, lekkie obręcze 7-szprychowe pokryte oponami w rozmiarze 215/45 R 17 i sportowe zawieszenie. Poza topowym benzyniakiem oferowane są jeszcze trzy pozostałe jednostki o mocach od 95 do 136 KM oraz dwa ekonomiczne diesle 82 i 109 KM. Warto wspomnieć o pakiecie BlueEfficiency dla odmian A 150 i A 160 CDI (bez funkcji Start/Stop) gdzie polepszono własności aerodynamiczne, obniżono masę nadwozia, zmniejszono opór toczenia oraz przeprogramowano jednostkę sterującą, co wpłynęło znacząco na redukcję zużycia paliwa. A160 CDI Blue- Efficiency zadowala się jedynie 4,5 l/100 km, czyli o 0,4 l mniej od wersji standardowej, co jest nie lada osiągnięciem i zdaje się lepszą, proekologiczną alternatywą niż NGT. "Zielone" wersje wyróżniają się inną atrapą chłodnicy

GAZ

Uniwersalnie zestrojone zawieszenie, pomysłowa aranżacja przestrzeni w B-klasie, BlueEfficiency w A-klasie, niewyczuwalne i ekonomiczne RSG

HAMULEC

Nieergonomiczny podłokietnik i dźwignia kierunkowskazów, powolna odmiana NGT

SUMMA SUMMARUM

Symboliczna modernizacja - choć mogła być bardziej przełomowa - wpłynęła głównie na wygładzenie i drugą młodość karoserii. Niestety, od jakości i designu nowej C-klasy oba mniejsze modele dzieli przepaść. Oczywiście należało się tego spodziewać, ponieważ płacimy zdecydowanie mniej, ale przecież gwiazda na masce zobowiązuje





MercedesA200 TurboB200 Turbo
Nadwozie5-dr., 5-os.5-dr., 5-os.
Silnikbenzynowy, R4, 2034 cm3benzynowy, R4, 2034 cm3
Moc193 KM przy 5000 obr./min193 KM przy 5000 obr./min
Moment obrotowy280 przy 1800-4850 obr./min280 przy 1800-4850 obr./min
Rozmiary388,3/176,4/159,5 cm427,3/177,7/160,4 cm
Rozstaw osi256,8 cm277,8 cm
Masa1305 kg1370 kg
Napędna koła przedniena koła przednie
Opony195/55 R16205/55 R16
Prędkość maks.228 km/h225 km/h
Przysp. 0-100 km/h7,5 s7,6 s
Zużycie paliwa7,9-8,1 l/100 km7,9-8,1 l/100 km
Emisja CO2187-192 g/km190-195 g/km
Poj. bagażnika435-1995 l544-2245 l
Poj. zbiornika paliwa54 l54 l
Cenaod 89,7 tys. zł119,8 tys. zł
Więcej o: