Seat Ibiza - Pocztówka z Ibizy

Czasami auto nie musi wyróżniać się niczym specjalnym, by zyskało uznanie klientów. Wystarczy, że jest wyraziste i nie ma istotnych wad. Oto przykład
Jest 7.30. Poranne wizyty Schmitta w zakładach Martorell to już rytuał. Ziewający inżynierowie sadowią się przy stole. Co tym razem wymyśli szef? Po latach dowodzenia Audi Schmitt od dwóch lat zarządzający Seatem ma obsesję na punkcie jakości. Tym razem omawiany jest reflektor. Czy da się go zrobić taniej? A może taniej i lepiej? Odpowiedź nie jest łatwa, ale wiadomo, że jak prezes pyta, to musi się dać. Pod jego przewodem Hiszpanie ostro wzięli się do roboty: od rozpoczęcia do wdrożenia nowej Ibizy upłynęły 23 miesiące. Z jakim skutkiem?

Szczypta Lambo

Na pokaz nowej Ibizy wybrano - rzecz jasna - Ibizę. Pobudzeni rytmami klubowej muzyki rozpoczynamy jazdę najnowszym wcieleniem najważniejszego dla Seata modelu. Najważniejszego, bo niemal co auto hiszpańskiej marki, to przedstawiciel segmentu B. Nic dziwnego, że w Martorell ogłoszono mobilizację. Zatrudniono nawet Luca Donckerwolkego, który wcześniej kreślił Lamborghini i Audi. Choć z pewnością chodziło też o efekt medialny ("tak, to ten gość od Galardo"), widać, że Donckerwolke zna się na rzeczy. Linie nowej Ibizy nabrały świeżości, zaś sylwetka muskulatury i zwinności. Całość upodobniła się do Leona - boczne powierzchnie zyskały dwa podłużne przetłoczenia, a lusterka zakotwiczono na poszyciach drzwi.

A co zmieniło się w środku? Poprzednie generacje Ibizy nie imponowały materiałami. Zwłaszcza deska rozdzielcza - najbardziej eksponowany element wnętrza - wydawała się zbyt plastikowa i twarda. Wrażenie potęgowały łatwo elektryzujące się fotele. Tak było, a jak jest? Lepiej. Choć trudno mówić o rewolucji, bo forma wciąż góruje nad treścią, to jednak tworzywa nabrały nieco miękkości. W zależności od wersji (Reference, Stylance oraz Sport) wykończenie może być jednobarwne lub urozmaicone wstawkami z jasnych plastików. W sumie jednak wnętrze nie jest tak dopieszczone jak choćby w Oplu Corsie, o Fiacie 500 nie wspominając. Na szczęście zadbano o jakość montażu (szczeliny sąsiadujących blach nadwozia są wąskie i równe) oraz o ergonomię. Przykładem jest największa osobliwość Ibizy, czyli umieszczone na środku podszybia złącze dla iPoda i przenośnej nawigacji (na razie tylko TomTom, potem też innych). Przenośnej, więc bardziej praktycznej od wbudowanej, która - jeśliby była - kosztowałaby pewnie dużo więcej. A tak, gdy jej potrzebujemy - wpinamy, gdy nie potrzebujemy (albo potrzebujemy gdzie indziej) - zabieramy. Gniazdo zapalniczki pozostaje wolne, wokół nie plącze się żaden kabel.

Nieco większa, nieco lżejsza

Z błogosławieństwem Wolfsburga autu zafundowano platformę PQ25, na której w przyszłości spocznie też VW Polo czy Audi A1. W nowej Ibizie osie oddaliły się o 7 mm, koła rozjechały o 3 cm z przodu i 3,3 cm z tyłu, a całość wydłużyła niemal o 10 cm z korzyścią i dla kabiny, i bagażnika, który mieści teraz 292 litry bagażu (a więc o 25 litrów więcej).

Co ciekawe, mimo nieco większych rozmiarów i lepszego wyposażenia auto schudło aż o50 kilogramów, i to przy większej sztywności nadwozia.

Wrażenie przestronności odniesie zwłaszcza kierowca siedzący teraz o 2,2 cm bliżej podłogi, bo o tyle właśnie obniżono siedzisko fotela. Przy praktycznie niezmienionej szerokości nadwozia pasażerowie obu rzędów siedzeń zyskali nieco więcej miejsca na ramiona. Kto zaś zamierza podróżować głównie w pojedynkę lub dwójkę, powinien poczekać do jesieni, kiedy to pojawi się stylizowana na coupé (silniej opadający dach, mniejsza tylna szyba, szersze nadkola) wersja trzydrzwiowa. Znaczne różnice konstrukcyjne (niemal takie jak między Oplem Astrą III aAstrą GTC) mają uzasadniać odmienną nazwę tego modelu.

"Brand Audi Group"

Już pierwsze kilometry dowodzą, że nie jest to tylko reklamowy slogan. Choć znalezienie kilku porządnych wybojów nie należy na Ibizie do łatwych, w końcu się udaje. Napadam je ostro raz i drugi i Niezależnie od prędkości nic w aucie nie skrzypi i nie trzeszczy. Zawieszenie dostępne w dwóch konfiguracjach oferuje sporo komfortu (Reference, Stylance) lub sportu. Różnica tkwi nie tylko w amortyzatorach i sprężynach. Inne są silent bloki, stabilizatory, a nawet oprogramowanie sterujące układem kierowniczym. Bez względu jednak na wersję nowa Ibiza daje sporą pewność prowadzenia. Na zakrętach jest stabilna i przewidywalna. Można odnieść wrażenie, że skrojono ją pod znacznie mocniejsze silniki. Jednak bez szkody dla komfortu, który się poprawił, i to wyraźnie. Choć to najbardziej subiektywny w ocenie parametr, opinie testujących dziennikarzy są jednoznaczne. Rozbieżności pojawiają się w ocenie komfortu akustycznego. Tu opinie zależą od wersji. 1,2-litrowa, trzycylindrowa, 70-konna benzynówka reklamowana przez Seata jako pełna charakteru okazuje się po prostu głośna. Jeszcze bardziej donośny jest 105-konny turbodiesel o pojemności 1,9 litra, którego pompowtryskiwacze prócz decybeli serwują jadącym sporą dawkę wibracji.

W tej sytuacji najbardziej godna polecenia wydaje się 85-konna, zasilana benzyną czterocylindrówka. Co prawda i ona staje się dobrze słyszalna na wysokich obrotach, jednak barwa i natężenie dźwięku nie każą czynić z tego problemu. Osiągi? Choć konkurencja z pojemności 1.4 litra potrafi wykręcić 15 koni więcej, to, co jest, wystarczy do całkiem żwawej jazdy. Nawet bardziej, niż wskazywałyby na to fabryczne dane: 12 sekund do setki i 175 km/h prędkości maksymalnej. W czasie wrześniowej premiery w polskich salonach zobaczymy jeszcze benzynową wersję 1.6 o mocy 105 KM. W przyszłym roku ofertę wzbogacą dwa dodatkowe turbodiesle: 80-konne 1.4 oraz 90-konna wersja silnika 1.9 - oba z filtrem cząstek stałych (DPF).

Amatorzy mocnych wrażeń w Ibizie będą musieli poczekać na wersje FR oraz Cupra, które pojawią się w przyszłym roku. Przynajmniej jedno z tych aut napędzane będzie pożyczonym od VW Golfa silnikiem twincharger. Podwójne doładowanie i bezpośredni wtrysk benzyny pozwoliły z 1,4 litra pojemności wykrzesać aż 170 koni, co w konfrontacji z niewielką masą zapowiada świetne osiągi, tym bardziej że przekazywaniu mocy na koła pośredniczyć ma superszybka dwusprzęgłowa skrzynia DSG.

Choć na razie Ibiza nie pokazała się z najmocniejszej strony, test na Ibizie wypadł dla niej pomyślnie. Co prawda auto niczym szczególnym nie zachwyca (przynajmniej z tymi silnikami), ale też i nie ma się czego wstydzić. Jest lepiej wykonane, bardziej wyraziste i komfortowe od poprzednika, a to już coś. Wiele wskazuje na to, że wysiłek pana Schmitta i jego ekipy zostanie przez rynek doceniony, zwłaszcza jeśli zmiana pokoleń dokona się bez istotnego wzrostu cen.

Coś miłego dla młodego

Podobnie jak dyskoteki na Ibizie, tak i to auto zadedykowano najwyraźniej ludziom młodym. Świadczy o tym lista elektronicznych urządzeń. Jest na niej oferowane w standardzie radio z możliwością odczytu plików MP3, bluetooth, nawigacja oraz złącze dla zewnętrznych źródeł muzyki. Ciekawe, że hiszpański producent dzieli odtwarzacze na iPod-y i resztę (komunikują się z autem łączem minijack lub USB). Sterowniki audio przeniesiono z koła kierownicy na kolumnę. Na niektórych rynkach Ibiza będzie standardowo wyposażona w ESP z kontrolą trakcji i ciśnienia w ogumieniu, a także układ Hill Hold zapobiegający cofaniu się auta podczas ruszania z pochyłości. Na liście płatnych dodatków znajdziemy reflektory bi-ksenonowe z doświetlaniem zakrętów, czujniki parkowania, automatyczną klimatyzację oraz panoramiczny dach.

Ibiza razy dwa

Wprowadzając jej nową generację Seat nie rezygnuje z poprzedniej. Jeśli zainteresowanie rynku będzie wystarczająco, "stara" Ibiza pozostanie w ofercie aż do 2010 roku. W planach hiszpańskiego koncernu jest wersja kombi, sedan będzie dalej oferowany jedynie w postaci Cordoby

GAZ

Obszerniejsze wnętrze niż u poprzednika, bogate wyposażenie standardowe (na rynku hiszpańskim), ciekawa stylistyka, dobre i ciche zawieszenie, przyzwoity sprzęt audio z odczytem MP3

HAMULEC

Głośna dmuchawa, mały wybór silników, za długi skok dźwigni skrzyni biegów

SUMMA SUMMARUM

Zmiana warty w przypadku Ibizy to krok w dobrym kierunku. Co prawda auto tylko nieznacznie urosło, za to zyskało na jakości. W niedawnych testach zderzeniowych NCAP nowa Ibiza dostała pięć gwiazdek, co może być dodatkowym argumentem przemawiającym za jej wyborem. Warto chyba jednak poczekać na ciekawsze silniki.



SeatIbiza 1,4 85 KM
Nadwozie 5-drzwiowe, 5-miejscowe
Rozmiary 405,2/169,3/144,5 cm
Rozstaw osi 246,9 cm
Napęd na przednie koła
Silnik benzynowy, 4 cylindry, rzędowy 1390 cm3
Moc 85 KM przy 5000 obr/min
Moment obrotowy 132 Nm przy 3800 obr/min.
Skrzynia 5-biegowa manualna
Opony 215/45/R16
Masa własna 1005 kg
Poj. bagażnika 292 l
Poj. zbiornika paliwa 45 l
Zużycie paliwa 8.2/5.1/6.2 l/100 km
Przysp. 0-100 km/h 12.2 sek.
Prędkość maks. 175 km/h
Cena 15 270 euro (w Hiszpanii)
Więcej o: