Fiat Fiorino - Sen kuriera

Fiorino trafi zapewne w ręce licznej rzeszy drobnych przedsiębiorców, dla których nawet Doblo jest zbyt duży i zbyt drogi
Kurierzy, dostawcy cateringu, targowi kupcy - łączcie się! Zajmijcie kolejkę po nowego Fiorino. Fiat przewiduje sprzedaż 100 egzemplarzy miesięcznie, więc może dla wszystkich nie starczyć! A to samochód, który z pewnością przyda się w tak zwanym małym biznesie. Czas zamienić kilkunastoletnie, nagminnie przeładowane kombiaki na profesjonalny samochód dostawczy, który z równym powodzeniem przewiezie spory ładunek pocztowych paczek, jak i kilka koszy kanapek. Pomieści sprzęt malarski, konfekcję na jeden dzień stadionowego handlu, wyposażenie skromnego serwisu AGD albo mobilnego warsztatu hydraulicznego. I wiele innych rzeczy, które każdego dnia towarzyszą właścicielom jednoosobowych firm.

Idea małej włoskiej furgonetki nie jest nowa. Fiorino, nazwa złotej, papieskiej monety bitej od XV w., pojawiła się po raz pierwszy na rynku motoryzacyjnym w 1977 r. Był to samochód bazujący na słynnym Fiacie 127. W 1984 r. debiutowała druga generacja, oparta na modelu Uno. Tamto Fiorino przetrwało aż do początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W nowej formie zaistniało oficjalnie w 30. urodziny swojego protoplasty. Zgrabny dostawczak opracowany został przy współpracy z francuskim koncernem PSA, dlatego ma braci bliźniaków - Citroëna Nemo i Peugeota Bippera. To akurat nie jest czymś nowym. Fiat współpracuje z Francuzami w segmencie aut użytkowych od 12 lat i stworzył już kilka generacji średnich i dużych furgonów. Teraz przyszedł czas na użytkowe "maluchy".

Fiorino tak jak Bipper i Nemo opuszcza bramy zakładów w tureckim mieście Tofas. Ma zaledwie 386 cm długości i ładownię o pojemności 2,5 m3. Gdy usuniemy fotel pasażera, wartość ta wzrasta do 2,8 m3. Ładowność sięga 610 kg. To naprawdę dobre wyniki (w ładowni mieści się europaleta). Próg załadowczy udało się obniżyć do 52,7 cm. I ta wartość jest naprawdę niezła. Dobrą zwrotność, tak ważną w autach dostawczych, mają zapewnić nie tylko wymiary zbliżone do samochodów miejskich, ale również mała średnica zawracania - 10,45 m. Na początek zapowiedziano dwie wersje silnikowe - benzynową 1.4 (73 KM) i wysokoprężną 1.3 Multijet (75 KM). W obu przypadkach prędkość maksymalna bliska jest 160 km/godz. Na razie sprzedawana będzie tylko towarowa odmiana Cargo. Za kilka miesięcy dostępny ma być również Fiorino Cargo Combi, którym będzie można przewieźć 5 osób i 270 kg bagażu.

Dostawczy "maluch" z Włoch ma skromne wyposażenie seryjne, ale segment aut użytkowych rządzi się swoimi prawami. Mało firm decyduje się na liczne udogodnienia, bo podbija to cenę. Najtańszy Fiorino, za 34 500 zł, ma wspomaganie układu kierowniczego, ABS z EBD i poduszkę powietrzną kierowcy. Przegroda za fotelami kierowcy i pasażera, poduszka powietrzna pasażera, boczne poduszki powietrzne, centralny zamek, czujniki parkowania, elektrycznie sterowane szyby w drzwiach, radio z CD i MP3, klimatyzacja czy przesuwne drzwi boczne wymagają albo dopłaty, albo zakupu droższej wersji z bogatszym pakietem wyposażenia.

Więcej o: