A zima tuż, tuż... (lub już!) - przygotuj auto na zimę

Zima nie rozpieszcza, dlatego warto się do niej przygotować. Im starszy mamy samochód, tym więcej elementów musimy w nim sprawdzić
Mróz, śnieg, marznący deszcz... W niskich temperaturach i przy intensywnych opadach mogą się pojawić problemy, które w warunkach letnich nigdy by nie wystąpiły. Przegląd przed zimą pozwala uniknąć wielu przykrych sytuacji i ułatwia przetrwanie tej trudnej pory roku. Nie warto czekać, aż warunki się pogorszą. Załamanie pogody może przyjść w każdej chwili. Nasze auto powinno być już teraz gotowe do potyczek ze śniegiem i mrozem.

Instalacja elektryczna

Statystycznie najwięcej problemów z rozruchem mamy w listopadzie i grudniu, zwłaszcza w poniedziałki i szczególnie między 8 a 8.45 rano. Najczęstsza przyczyna kłopotów? Stara bateria. Jeśli nawet akumulator działa bez zarzutu, ale ma już kilka lat, może odmówić posłuszeństwa, gdy temperatura spadnie poniżej zera. Elektryk samochodowy sprawdzi kondycję źródła prądu w kilka minut i za przysłowiowe kilka złotych. Jeśli bateria wykazuje jakiekolwiek objawy słabości (konieczność doładowywania, gwałtowne spadki napięcia), to lepiej od razu kupmy nową. Trzeba też pamiętać, że nawet najmocniejszy akumulator wyzionie ducha, gdy rozrusznik będzie pracował długo, nie mogąc uruchomić silnika. Zadbajmy zatem, aby rozruch odbywał się bez problemu. To często kwestia jedynie prawidłowej regulacji. Przegląd instalacji elektrycznej powinien objąć również wszelkie widoczne złącza, zwłaszcza te narażone na korozję (można przesmarować je specjalnym preparatem), przewody wysokiego napięcia (z wiekiem mają coraz więcej przebić, co zakłóca pracę silnika), świece żarowe w silnikach wysokoprężnych (ułatwiają rozruch zimnego diesela).

Aby oszczędzić sobie nerwów w mroźne poranki, warto zawczasu:

- upewnić się, czy wychodząc z auta, wyłączyliśmy oświetlenie wnętrza

- zapalać silnik po uprzednim wyłączeniu dmuchawy, świateł, radia - słowem, wszelkich odbiorników prądu

- w silnikach Diesla istotna jest sprawność świec żarowych. Jeśli nie jest pełna, rozrusznik będzie musiał wykonać więcej obrotów (co ze względu na znaczny stopień kompresji szybko wyczerpuje akumulator), nim silnik zaskoczy

- sprawdzić, czy źródłem kłopotów z rozruchem nie jest przypadkiem alternator. Jeśli tak, wymiana baterii na nową będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Pamiętajmy też, by pożyczając prąd od innego pojazdu za pomocą kabli rozruchowych, nie pomylić minusa z plusem. Dotyczy to też przenośnych urządzeń rozruchowych, które od kilku lat można kupić na stacjach i w supermarketach motoryzacyjnych. Niewłaściwe podłączenie przewodów w obu przypadkach grozi uszkodzeniem alternatora.

Układ hamulcowy

W warunkach zimowych oprócz skuteczności hamulców bardzo ważna jest równomierność działania. Koła tej samej osi muszą być hamowane z podobną siłą, by proces zatrzymywania nie zakończył się poślizgiem. Warto więc odwiedzić warsztat, by dokonać testu na aparaturze i skorygować ewentualne niedomagania.

Ogumienie

Opony odpowiadają za kontakt samochodu z podłożem, dlatego są tak istotne dla bezpieczeństwa. Zimowe ogumienie jest wykonane z mieszanki na bazie krzemionki i nie twardnieje w niskich temperaturach. Bieżnik z większą liczbą szerokich rowków łatwo "wgryza się" w śnieg i pozwala skutecznie odprowadzać błoto pośniegowe. Liczne drobne nacięcia pomagają skutecznie hamować na ubitym śniegu. Opony zimowe powinno się zakładać najpóźniej w listopadzie. Choć w pełni swą przewagę nad letnimi demonstrują na śniegu, warto je mieć na kołach już teraz ze względu na lepsze odprowadzanie wody. Przejazd przez rozległą i głęboką kałużę na oponach zimowych nie jest tak niebezpieczny jak na letnich.

Ogrzewanie i wentylacja

Drożne przewody wentylacyjne, sprawna nagrzewnica i prawidłowo pracująca dmuchawa to w zimie podstawa widoczności. Szyby są częściej zaparowane od środka, dobry nadmuch pozwoli szybko usunąć wilgoć. W kanałach prowadzących powietrze mogą gromadzić się liście i inne zanieczyszczenia. Trzeba je usunąć. Sprawdzenia wymagają instalacje grzewcze na szybach. Bardzo przydają się w warunkach zimowych.

Układ chłodzenia

Jeśli do układu chłodzenia była wlana woda, trzeba jak najszybciej ją usunąć. Płyn chłodzący, jeśli dolewaliśmy do niego wodę, także nie nadaje się na zimę. Płyn w układzie chłodzenia musi być odporny na zamarzanie przynajmniej do temperatury -20 st. C. Najłatwiej sprawdzić jego odporność, wstawiając niewielką próbkę do zamrażarki. Zamarznięcie czynnika chłodzącego może doprowadzić do pęknięcia chłodnicy albo bloku silnika.

Paliwo

Zimą jakość paliwa nabiera zupełnie innego znaczenia. Warto tankować tylko na markowych stacjach benzynowych, by uniknąć domieszek wody do benzyny i złej jakości oleju napędowego. Zamarznięte krople wody w przewodach paliwowych skutecznie unieruchamiają auta benzynowe. Z paliwa do silników wysokoprężnych wytrąca się w niskich temperaturach parafina blokująca układ zasilania. Jeśli nie jesteśmy pewni jakości paliwa, można zastosować specjalne dodatki dostępne na stacjach benzynowych i w sklepach motoryzacyjnych. Wlewa się je wprost do baku.

Podwozie

Na śliskich nawierzchniach istotna jest zbieżność kół. O ile latem wadliwe ustawienie geometrii skutkuje zazwyczaj jedynie przedwczesnym zużyciem opon, o tyle zimą na bardzo śliskich nawierzchniach może doprowadzić do poślizgu i wypadku. Sprawdzenie i korekcję zbieżności trzeba zlecić warsztatowi. Koszt takiej usługi nie jest wysoki (ok. 50 zł). Przy okazji takiej wizyty można ocenić stan zabezpieczenia antykorozyjnego na płycie podłogowej, a ewentualne ubytki uzupełnić odpowiednim preparatem. Można kupić go zawczasu w sklepie motoryzacyjnym, ale warsztaty przeważnie dysponują odpowiednimi środkami, a nawet aparaturą natryskową.

Nadwozie

Karoserię trzeba dokładnie obejrzeć pod kątem pęknięć i ubytków lakieru. To, co przed zimą wygląda jak niewinny odprysk, po zimie będzie ogniskiem korozji. W takich miejscach niezbędne są zaprawki lakiernicze. Dobrze sprawdza się pokrycie nadwozia preparatem woskowym, który konserwuje lakier poprzez uszczelnienie mikroporów. Woskowanie warto powtarzać w sezonie zimowym, pamiętając o uprzednim dokładnym myciu nadwozia. Uszczelki drzwi powinny być posmarowane preparatem sylikonowym zapobiegającym przymarzaniu drzwi. Warto też przesmarować zamki. Świetnie nadaje się do tego olej sylikonowy (najlepiej w sprayu), tworzy on bowiem niemal niewidoczną powłokę i nie brudzi ubrań.

Kardynalne znaczenie ma wszystko to, co wpływa na widoczność. A więc wycieraczki, spryskiwacze, wentylacja. Jeśli wycieraczki przymarzną do szyby, odrywanie ich siłą nieodwracalnie niszczy delikatne gumki. Na wszelki wypadek warto więc wozić drugą parę wycieraczek. Dysze spryskiwaczy powinny być drożne, a zbiornik pełny. Od dawna niewymieniany filtr układu wentylacji może powodować wzmożone zaparowywanie szyb.

Wyposażenie

Bagażnik i wnętrze naszego samochodu powinny wzbogacić się zimą o kilka drobiazgów. Nie zaszkodzi mieć przy sobie gąbki lub ściereczki do wycierania szyb (mogą być nasączone płynem zapobiegającym osadzaniu się pary wodnej), odmrażacze do zamków i do szyb (nie wolno rozmrażać ich gorącą wodą), skrobaczkę do lodu i latarkę (krótki dzień). Podczas srogiej zimy świetnie sprawdza się także mała, poręczna saperka, najlepiej składana i aluminiowa. Nie zabiera wiele miejsca, a umożliwia wydostanie się z nieodśnieżonego parkingu. W dłuższe trasy warto zabierać łańcuchy śniegowe, kable rozruchowe, linę. Nawet nowy akumulator przy dużych mrozach może wymagać pomocy. Tak przygotowani i wyposażeni możemy śmiało stawić czoło zimie

Opony zimowe: