Premiera samochodu na prąd

Waży niecałe 700 kilogramów, rozpędza się do 50 km/h i kosztuje 30 tys. zł. Wieczorem wystarczy podłączyć ją do gniazdka; zużywa tyle prądu, co lodówka. Elipsa, pierwszy od kilkudziesięciu lat całkowicie polski samochód, miał premierę w Łódź Art Center.
Prezentacja żółtego auta, które przyjechało do Łodzi prosto z taśmy produkcyjnej w Radomiu, to zwiastun rozpoczynającego się za dwa tygodnie Lodz Design - Międzynarodowego Festiwalu Designu. Co wspólnego ma samochód z tą imprezą? - Elipsa, po pierwsze: reprezentuje najlepszy design, po drugie: jest zaprojektowana przez polskiego projektanta, po trzecie: wyprodukowana przez Polski kapitał - zachwalała Małgorzata Ludwisiak, dyrektor Lodz Design.

Ale związki "kolorowego meleksa" z Łodzią są silniejsze. Na pomysł zbudowania auta wpadł Makary Stasiak, kanclerz Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Zaprojektowała je Paulina Stępień, absolwentka łódzkiej ASP. - Prace nad projektem zaczęły się już ponad rok temu - opowiadała designerka. - Tutaj mamy wersję bez drzwi. Ale są także inne wersje Elipsy: z drzwiami, ze skrzynią ładunkową, z siedzeniami tyłem na zewnątrz auta; niebieska, pomarańczowa czy zielona.

Auto jest tak lekkie dzięki zastosowaniu laminatów, jedynym elementem metalowym jest stalowa rama nadwozia. - Mamy już zamówienia i rozpoczynamy seryjną produkcję - mówi Anna Bryńska-Nowak z Zakładu Naprawczego Taboru Kolejowego w Radomiu, który wyprodukował Elipsę. - Jesteśmy w trakcie zdobywania homologacji, która umożliwi poruszanie się autem po drogach publicznych. Zaczynamy już poszukiwania dystrybutorów na Zachodzie.

Przez najbliższe dwa i pół tygodnia dzieło Pauliny Stępień będzie można zobaczyć na Piotrkowskiej.