Nie zajmuj miejsc niepełnosprawnym

Nie parkuj na kopercie, bo zabierasz miejsce niepełnosprawnemu - tą prostą zasadę chcą wbić kierowcom do głów organizatorzy zaczynającej się kampanii "Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu?".
- Czemu zaparkował pan na tym miejscu? Ono jest przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Nie ma żadnego "na chwileczkę"! Raz się uda, potem drugi, i to wejdzie w nawyk - strofowała wczoraj ostro na pl. Bankowym kierowcę parkującego na miejscu z kopertą prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Był to happening, w którym prezydent wzięła udział, by podkreślić wagę problemu.

- Miejsca do parkowania dla osób niepełnosprawnych są szersze. Kierowcy nie zdają sobie sprawy, że jak zajmą takie miejsce, to osoba niepełnosprawna, zmuszona zaparkować gdzie indziej, często po prostu nie jest w stanie wydostać się z samochodu - przekonuje Justyna Józefowicz, koordynatorka projektu.

Za zaparkowanie na "kopercie" można dostać 100-złotowy mandat i jeden punkt karny. Nie wszystkich to jednak odstrasza. W ciągu ostatnich trzech miesięcy straż miejska przyłapała na gorącym uczynku 1087 kierowców. Od początku tego roku strażnicy miejscy wystawili blisko 1,2 tys. mandatów i założyli 1,3 tys. blokad. - Przez mniej więcej trzy tygodnie po takiej kampanii zauważamy tendencję spadkową. Później jednak wszystko biegnie swym zwykłym torem - mówi Zbigniew Kąkol, zastępca naczelnika oddziału ogólnomiejskiego straży miejskiej. Dlatego Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, uważa, że należy zaostrzyć kary za to wykroczenie.

W ramach kampanii zaplanowane są spoty telewizyjne i radiowe, na ulicach miasta pojawią się billboardy, będą też rozdawane ulotki. Na miejscach parkingowych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych będą odbywać się happeningi teatralne, takie, jak odegrany wczoraj na pl. Bankowym przez aktorów z teatru AKT. Trzy sanitariuszki obandażowały, a następnie wsadziły do samochodu kierowcę, jaki zaparkował w niedozwolonym miejscu.