"GP": Benzyna potanieje? Diesel pójdzie w górę

Polscy kierowcy nie muszą się bać szybkiego wzrostu rachunków za benzynę, mimo że ceny ropy na światowych giełdach biją rekordy - pisze "Gazeta Prawna" Kierowcy aut na benzynę mogą liczyć nawet na obniżki, w przeciwieństwie do posiadaczy samochodów z silnikiem Diesla
Jak pisze gazeta, na światowych giełdach za ropę płaci się najwięcej w historii. W Nowym Jorku baryłka surowca kosztuje prawie 80 dolarów, co jest konsekwencją informacji o tym, że zapasy w Stanach Zjednoczonych spadły bardziej niż prognozowano.

Jednak w Polsce większość kierowców jeżdżąca na benzynie nie będzie płacić wyższych rachunków. W najbliższym czasie mogą liczyć nawet na spadek cen benzyny Pb 95. Co istotne, skalę podwyżek ograniczy siła polskiej waluty.

Powodem podrożenia oleju napędowego są znaczne podwyżki cen - nawet do 3 tys. zł netto za tysiąc litrów. Zdaniem Gabrieli Kozan z firmy e-petrol, cytowanej przez "Gazetę Prawną", "wzrost cen jest nieunikniony". Dodaje, że "na razie nie są zagrożone prognozy dla ceny benzyny na stacjach paliw na koniec roku".

Sytuacja nie jest tak dramatyczna, gdyż - jak pisze gazeta - Organizacja Państw Eksportujących Ropę (OPEC) postanowiła podnieść od 1 listopada limity produkcji surowca o 500 tys. baryłek dziennie, reagując w ten sposób na wysokie ceny i spadek rezerw paliw płynnych. Jednak, według danych Międzynarodowej Agencji Energii (IAE) konsumpcja surowca zwiększy się nawet o 2 mln baryłek dziennie.

Zdaniem "GP", Polska jest na końcu listy krajów, w których jest najdroższa benzyna. Taniej jest tylko w ośmiu krajach Wspólnoty, m.in. u naszych południowych sąsiadów oraz na Litwie. Litr benzyny PB 95 tańszy jest w 9 krajach Unii Europejskiej - podaje gazeta. Natomiast przeliczając na złote, według notowań euro podawanych przez NBP, w Estonii litr takiej benzyny kosztuje 3,17 zł, na Litwie 3,38 zł, w Grecji 3,87 zł, Czechach 4,24 zł, Hiszpanii 4,0 zł, podczas gdy w Polsce 4,41 zł. Benzyna najdroższa jest w Holandii - w przeliczeniu 5,56 zł.