Mistrz kierownicy uciekał, ale nie uciekł

Po szaleńczej ucieczce trabantem, także na dwóch kołach, 30-letni kierowca z dwoma promilami alkoholu we krwi zatrzymał się na przydrożnym kamieniu
W sobotni wieczór na drodze okolicach Jarosławska (koło Choszczna) policjanci próbowali zatrzymać do kontroli trabanta. Jednak ten przyśpieszył i skręcił w leśną drogę. Funkcjonariusze ruszyli w pościg. Kierowca przez kilkanaście minut kluczył leśnymi drogami próbując zgubić ścigający go radiowóz. Policjanci nie dawali za wygraną, więc uciekinier wrócił na asfalt. Jechał z dużą jak na trabanta prędkością. Kilkakrotnie tracił panowanie nad pojazdem. W pewnym momencie pędząc gwałtownie skręcił, przez chwilę trabant jechał tylko na dwóch kołach. Szaleńcza ucieczka skończyła się na przydrożnym kamieniu. Kierowcą okazał się 30-letni Krystian T. Nie miał prawa jazdy, za to we krwi miał prawie dwa promile alkoholu. Został zatrzymany. Za prowadzenie po pijanemu odpowie w trybie przyspieszonym.

Taki sam los spotka trzech pozostałych pijanych kierowców zatrzymanych w ciągu weekendu przez choszczeńską policję. 25-letni Piotr M., mieszkaniec gminy Krzęcin, w sobotę przed godz. 22 na drodze do Granowa zderzył się bocznie z mijanym oplem omegą. Jadąc volkswagenem golfem przekroczył oś jezdni i uderzył w opla. Piotr M. też nie miał prawa jazdy, a we krwi miał ponad 2 promile alkoholu. Zatrzymany w piątek w Zieleniewie 27-letni Daniel P., który jechał oplem astrą miał, 1,7 promila alkoholu. Natomiast zatrzymany w niedzielę w Reczu Andrzej P. ponad 1,5 promila.

Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat więzienia i do 10 lat utraty prawa jazdy.