Polacy na starcie rajdu Hungarian Baja 2007

Dwie renomowane polskie załogi terenowe staną w piątek na starcie rajdu Hungarian Baja - trzeciego pod względem długości rajdu maratońskiego typu Baja w Europie.
Na Węgry (w okolice Balatonu) udali się aktualni Wicemistrzowie Polski w rajdach terenowych (RMPST) - Patryk i Tomasz Łoszewscy oraz warszawska załoga - Maciej Chełmicki i Paweł Rosłoń, którzy od dwóch sezonów z powodzeniem występują w krajowych rajdach 4x4. Ich rywalami będą reprezentanci 11 państw Europy. W sumie na starcie stanie 48 samochodów oraz 30 motocykli i quadów.

Na udział w rajdach typu baja z reguły decydują się zawodnicy planujący w przyszłości występ w najważniejszym terenowym maratonie na świecie - Dakarze. Odcinki specjalne o długości kilkudziesięciu, a czasem nawet kilkuset kilometrów dają im przedsmak tego, co ich czeka w Afryce. Zawodnicy poruszają się według wskazań roadbooka, w którym - za pomocą specjalnych znaków - opisana jest trasa. Wygrywa ten, kto w najkrótszym czasie pokona wszystkie oesy i nie pogubi się na odcinkach dojazdowych. W sumie podczas trzech dni trwania rajdu na Węgrzech off-roaderzy pokonają aż 840 kilometrów.

Dla Patryka Łoszewskiego oraz jego ojca Tomasza, który w załodze pełni rolę nawigatora, występ na Węgrzech będzie już drugim startem zagranicznym. Jesienią ubiegłego roku Polacy z powodzeniem ścigali się swą prototypową Orcą MP07 na Baja Slovakia. Chełmicki z Rosłoniem, którzy jeżdżą zmodyfikowanym Land Roverem, za granicę udają się po raz pierwszy. Wybierając występ na Hungarian Baja, obie nasze załogi przekreślają swoje szanse na zajęcie wysokich miejsc w końcowej klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, w których zaliczane były do grona faworytów (Łoszewscy zajmują obecnie drugie miejsce w "generalce"). Polacy - jak mówią - szukają jednak nowych wyzwań, ponieważ przestali już czerpać satysfakcję ze startów w krajowych rajdach RMPST, których trasy są znacznie krótsze.

Na Węgrzech emocji na pewno nie zabraknie, bowiem swój występ w rajdzie zapowiedzieli doskonali off-roaderzy europejscy - m.in. Czech Miroslav Zapletal (Mitsubishi L200 Strakar), który niedawno triumfował w angielskim Baja GB, Austriak Christof Danner (Puch G) - wielokrotny zwycięzca rozgrywanego na pustyniach Maroka rajdu Tuareg Rallye, czy szef austriackiego Taubenreuthera - Wolfgang Mayer (Hekla Proto). Do grona faworytów zaliczani są także lokalni mistrzowie - Balazs Szalay (Opel Antara), Sandor Kis (Nissan Navara), Istvan Gal (Baba Proto) oraz Palik Laszlo (Nissan Navara).