Niemcy odkręcają rejestracje Polakom

Policja w Kolonii poluje na auta Polaków mieszkających w Niemczech i zabiera im polskie tablice rejestracyjne. Chce ich zmusić do płacenia podatku drogowego
Dwa miesiące temu Marek Firmanty, Polak spod Kielc, który mieszka i pracuje w Kolonii, wyjeżdżał ze swojego garażu. Po kilkunastu metrach forda fiestę pana Firmantego zatrzymał patrol niemieckiej policji. Policjanci sprawdzili nazwisko kierowcy w komputerze, a chwilę później jeden z nich scyzorykiem odkręcił tablice rejestracyjne i skonfiskował dowód rejestracyjny.

- Zostawił mnie na ulicy. Napisał na kartce nazwisko i numer telefonu do prezydium policji, powiedział "cześć" i odjechał. Żadnego protokołu nie zostawił - mówi pan Marek. Auto trzyma teraz w garażu.

"Naszemu znajomemu tablice po prostu oderwali"

- Dobrze, że tylko odkręcili. Naszemu znajomemu tablice po prostu oderwali - dodaje Edward Wiatr, też z Kolonii. Pan Wiatr kupił sobie w Niemczech renault lagunę, zawiózł auto do Polski, przerejestrował i wrócił do Niemiec. Kilka tygodni temu policjanci odkręcili mu tablice.

- Przewiozłem auto do Polski. Nie mogę go na nowo zarejestrować, bo blachy ma niemiecka policja. Mieli mi je oddać, ale mija kolejny miesiąc i nic. Napisałem na niemiecką policję skargę, ale nie odpowiedzieli.

Polscy dyplomaci w zachodnich Niemczech co miesiąc mają kilkanaście podobnych przypadków. Najwięcej z Kolonii, Düsseldorfu i Zagłębia Ruhry.

Policjanci odkręcają mieszkającym tam Polakom tablice, po to by ci przerejestrowali auta i zaczęli płacić niemiecki podatek drogowy.

"Gdyby nie kontrole, wielu Niemców przerejestrowałoby samochody w Polsce"

Zgodnie z prawem auto trzeba przerejestrować najpóźniej pół roku po zameldowaniu się w Niemczech. Polacy, którzy założyli za Odrą firmy, nie robią tego, bo polskie ubezpieczenie i przeglądy techniczne są znacznie tańsze od niemieckich. Ponadto w Polsce podatek jest w cenie paliwa, a w Niemczech płaci się go osobno - ok. 150 euro rocznie za auto osobowe.

- Gdyby nie kontrole policji, wielu Niemców przerejestrowałoby samochody w Polsce, by zaoszczędzić - mówi mi niemiecki urzędnik. - I kto by płacił podatki na drogi?

Przerejestrowanie auta w Niemczech to biurokratyczny korowód

Przerejestrowanie auta w Niemczech to biurokratyczny korowód, który się ciągnie tygodniami. Ponadto nie wszystkie auta, które przechodzą badania techniczne w Polsce, przejdą je w Niemczech.

Pytanie tylko, czy niemiecka policja ma prawo konfiskować tablice rejestracyjne. - To przecież dokument wystawiony przez polski urząd. Jesteśmy w Unii Europejskiej. Niemcy mogą dochodzić zaległego podatku, ale od rejestracji powinni trzymać się z daleka. Każdy, kogo coś takiego spotka, powinien zaskarżyć działania policji do sądu. W ciągu tygodnia powinien mieć tablice z powrotem - twierdzi Andreas Gurok, polski adwokat z Düsseldorfu. - W kilku przypadkach wystarczyło, że zadzwoniłem na komendę, i blachy wróciły do właścicieli - opowiada. Jeśli już policja zabrała blachy, powinna wysłać je do polskiej ambasady, a ta przesłać do kraju - do urzędu, który je wydał.

Berlin: Polacy są sami sobie winni

Policja nie ma sobie nic do zarzucenia. - Generalnie rejestracje ściągane są wtedy, gdy auto nie jest ubezpieczone. W ten sposób uniemożliwia się dalszą jazdę - mówi Wolfgang Badels z prezydium policji w Kolonii. Obiecuje jednak wyjaśnić sprawę.

Według ambasady w Berlinie, w dużej mierze jesteśmy sobie sami winni. Kilka razy udało się wyciągnąć od Niemców tablice, potem okazywało się, że rodak zakładał je z powrotem i dalej nie płacił podatku drogowego.

- Ciągle o tym rozmawiamy z Niemcami. W zeszłym roku wydawało się, że porozumieliśmy się, iż ściganie rejestracji nie powinno być metodą na egzekwowanie płacenia podatków. Po prostu nie mieści mi się w głowie, że niemiecki policjant mógł zabrać tablice i nie zostawić żadnego protokołu - mówi Mieczysław Muszyński, radca w polskiej ambasadzie w Berlinie.

Komentarze (5)
Niemcy odkręcają rejestracje Polakom
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: oooo

    Oceniono 1 raz 1

    Ja zgłosiłam kradzież do poslkiej ambasady i na policje w polsce i wniemczech i podałam rejestracje policyjengo pojazdu i tyle..

  • Petro ?Petro?

    Oceniono 1 raz 1

    Mi tak zrobili dzisiaj w Hagen kolo Dortmund, Ktos pomoze??!!
    petro.87@web.de

  • Gość: Tomasz Stec

    0

    Mi zrobili podobnie. Wyszedłem z komórką w ręku i bronią boczną położyłem rękę na kaburze i policjant się odsunął. Powiedziąłem do niego po niemiecku żeby dał spokój bo to co robi to kradzież. Facet zwinął się poszedł do samochodu.

  • Gość: grucha

    0

    berlin,,, mi tez 14stego odkrecili pod domem auto nie jest moje tylko mamy tez nie wiem co zobic nikt nic nie wie,,,
    niech ktos pomoze bo nieidzie odzyskac tablic

  • 0

    Jak to jest faktycznie, ja planuje wyjechać do Niemiec mam auto w kredycie praktycznie nowe, będę miał tam zameldowanie i pracę na czas określony narazie, dzwoniłem do banku on nie zgadza się na przerejestrowanie auta co mam zrobić w takim przypadku ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX