Mercedes-Benz Klasa M

Nowe wcielenie SUV-a produkowanego w USA ze stałym napędem 4x4, który przed 8 laty wprowadził Mercedesa w ten segment i rozpoczął ogólnoświatową modę, było potrzebne, by przeciwstawić się koalicji od BMW X3 i X5 po Lexusa RX 300.
Normalnie nowa Klasa M przekazuje moment obrotowy na koła przedniej i tylnej osi w proporcji 50:50, ale to auto ma pakiet off-roadowy. Załączona tzw. szpera, wykrzyżowane osie, koła skręcone i... nowa "emka" prze do przodu jak czołg. Nadwozie podnosi się - prześwit wzrasta z 11 do 29 cm. Trawersuję zbocze, następnie wjeżdżam po kamienistej stromiźnie na szczyt, by za chwilę zjeżdżać maską w dół. Nie dotykam hamulca - układ DSR pracuje efektywnie. Bez problemu pokonuję również 50-centymetrowy bród. Tak, to nie bulwarówka, ale prawdziwe auto o dużych możliwościach terenowych. Przejechałem też ponad 250 km autostradą Cannes - Nicea - Monaco i krętymi drogami południa Francji. Świetność bulwarów, odsłaniające się nagle zakręty, grząski lub kamienisty teren i wiejska idylla - wszystko to wydobywa rekreacyjno-terenowy smak SUV-a Mercedesa przyprawiony dużą dozą prestiżu. W kabinie nowej Klasy M ważny jest suwakowy przełącznik, który umożliwia wybranie twardości zawieszenia. Ustawienie go w pozycji "komfort" nie będzie dobrym wyborem na zakrętach. Dobrze spisuje się nowe tylne zawieszenie wielowahaczowe i przednie opracowane teraz na podwójnych aluminiowych wahaczach tak, by redukowało wibracje, hałas i umożliwiało dynamiczną jazdę. Po dodaniu gazu auto wraca na tor posłuszne lekkiemu ruchowi kierownicy, i to bez zakładania kontry. Nowa Klasa M nie jest też przesadnie wrażliwa na paniczne dohamowanie na łuku. Ma dobrą trakcję na każdej nawierzchni. Nadaje się nie tylko na reprezentacyjnego SUV-a, ale też na pojazd rodzinny do dalekiej turystyki.

Niestety, jednej rzeczy Mercedes musi się wstydzić - przeszkadza mi deska rozdzielcza odbijająca się na całej długości w szybie, nawet w pochmurny dzień. Nie rekompensuje tego sportowa elegancja wskaźników. Mniejszy mógłby być wieniec kierownicy. Również lusterka nie najlepiej dobrano do szerokich przednich słupków. Na postoju pod Fayence zwracam uwagę na większe i bardziej sportowe nadwozie nowej Klasy M. Jest ono dłuższe (15 cm) i szersze (7 cm), a rozstaw osi urósł o 9,5 cm. Wnętrze jak w największych sedanach plus olbrzymie zdolności transportowe (nawet 2050 l lub szafa 150 x 88 x 80 cm!). Muskularna sylwetka podkreśla pozycję, jaką ten samochód zajmuje na szosie, a wysokie cyrkle nadkoli potwierdzają w terenie swoją przydatność, zwłaszcza z pakietem off-roadowym. W nowej Klasie M przedział pasażerski lepiej znosi boczne i przednie uderzenia. Do tego ma linię ostatniej obrony w postaci systemu Pre-Safe (opcja) i dopracowanego systemu poduszek powietrznych.

Jeździłem autami z jednostkami benzynowymi - nową ML 350 (272 KM i 350 Nm) i dobrze znaną ML 500 (306 KM). Wyniki spalania z jazd próbnych są do przyjęcia - średnia dla lekkiego terenu i autostrady wynosi odpowiednio 13,3 i 14,9 l/100 km. Nowe są też diesle z common-rail - poznałem ML 320 CDI (224 KM i 510 Nm), który jest bardzo elastyczny i cichy - brzmi jak benzyniak, a w kabinie go nie słychać, wprost stworzony na autostradę. Odnotuję też jego wzorcowe w tej klasie spalanie - średnio 9,8 l/100 km. Wkrótce dojdzie do niego mniejszy ML 280 CDI (190 KM i 440 Nm). Silniki gładko współpracują z 7-biegową przekładnią automatyczną 7G-Tronic.

Kończę jazdy testowe w marinie l'Ecrin Plage w Cann - setki luksusowych jachtów nasuwają pytanie, czy nowa Klasa M jest droga. Jej cena nie powinna znacznie wzrosnąć w porównaniu z dotychczasową. Można się spodziewać, że u nas cennik zacznie się od około 265 tys. zł za ML 350. Oficjalną premierę na polskim rynku auto będzie miało na przełomie kwietnia i maja, a od lipca znajdzie się w salonach.

Opinia Ato+

Własności jezdne i funkcjonalność wreszcie bez kompleksów wobec BMW X3, X5 lub Volvo XC 90. Postawiłbym to auto obok Porsche Cayenne, z tym że z pakietem off-road pracę w terenie nowa Klasa M wykonuje lepiej.Deska rozdzielcza odbija się na całej długości w szybie, nawet w pochmurny dzień.

DANE TECHNICZNE

Mercedes-Benz ML 280 CDI ML 320 CDI
silnik: wysokoprężny 2987 cm3, widlasty, 6-cylindrowy, 24-zaworowy, turbodoładowany wysokoprężny 2987 cm3, widlasty, 6-cylindrowy, 24-zaworowy, turbodoładowany
moc maksymalna: 190 KM (140 kW) 224 KM (165 kW)
maks. moment obrotowy: 440 Nm przy 1400-2800 obr/min 510 Nm przy 1600-2800 obr/min
przyspieszenie 0-100 km/h: 9,8 s 8,6 s
prędkość maksymalna: 205 km/h 215 km/h
zużycie paliwa (średnie): 9,8 l/100 km 9,8 l/100 km
Mercedes-BenzML 350 ML 500
silnik:benzynowy 3498 cm3, widlasty, 6-cylindrowy, 24-zaworowybenzynowy 4966 cm3, widlasty, 8-cylindrowy, 24-zaworowy
moc maksymalna:272 KM (200 kW) 306 KM (225 kW)
maks. moment obrotowy: 350 Nm przy 2400-5000 obr/min 460 Nm przy 2700-4750 obr/min
przyspieszenie 0-100 km/h:8,4 s 6,9 s
prędkość maksymalna:225 km/h 240 km/h
zużycie paliwa (średnie):11,7 l/100 km 13,4 l/100 km
Szacowana cena MERCEDESA-BENZ ML 350: 265 000 zł

Więcej o: