Konfrontacje: Opel Vectra Caravan 2.0 T Elegance/Ford Mondeo Tourer 2.5 V6 Trend/Citroën C5 Break 3.0 V6 Exclusive

Porównaliśmy trzy rodzinne kombi z tak dużymi bagażnikami, że można je mierzyć w metrach sześciennych. Oto auta, które można porównać z... dostawczymi.
Wybraliśmy Opla Vectrę Caravan, Forda Mondeo Tourer oraz Citroëna C5 Break. Dlaczego akurat te modele i w takiej kolejności? Już na pierwszy rzut oka widać, że wielkością bagażnika biją na głowę innych przedstawicieli klasy średniej. Potężne nadwozia tych aut pozwalają myśleć o nich jak o mobilnym przedsionku rodzinnego domu lub namiastce salonu w podróży.

Najnowsze kombi Opla na nowo wyznacza wysoki standard w tej klasie, ale nie zaskakuje stylizacją. Wprawdzie Vectra swoimi aspiracjami zaćmiła resztkę dawnej świetności Volkswagena Passata i podąża za modą na surowe i geometryczne formy, ale jej design pozostaje stonowany. Najważniejsze, czyli solidność niemieckiego auta, jest jednak zauważalne.

Ford Mondeo wciąż znakomicie jeździ i dobrze się trzyma na rynku, a mocne linie new edge nadal wyglądają dynamicznie. Blisko rok temu producenci zafundowali pojazdowi face lifting - niewielki, bo... większego nie było potrzeba. W Polsce w 2003 roku Mondeo było najchętniej kupowanym samochodem klasy średniej.

Citroën C5 to równolatek Forda, lecz francuski producent stworzył auto o mało dynamicznym wizerunku - dobroduszne i spokojne, zapowiadające puchowy komfort hydropneumatycznego zawieszenia. Zresztą na Wyspach Brytyjskich wersje C5 używa się do... budowy karawanów.

Jesienią przesadnie stateczny wizerunek C5 ma się zmienić i auto wjedzie na stylistyczną ścieżkę wyznaczoną przez koncepcyjny model C4.

Opel Vectra Caravan 2.0 T Elegance

Kombi Opla w porównaniu z konkurentami ma najmniejszą pojemność bagażnika - 530 l (Citroën - 563 l, a Ford - 540 l). Sytuacja zmieni się, gdy złożysz tylną kanapę - Vectra przekształca się wtedy w prawdziwą ciężarówkę o pojemności 1850 l. To więcej o 150 l od Mondeo i prawie 200 l - od C5.

Druga ważna cecha to doskonale regularny kształt bagażnika. Projektanci osiągnęli to kosztem szerokości - mniejszej o kilka centymetrów - powierzchni ładunkowej.

W jaki sposób duży, ale przecież nie największy w tej klasie bagażnik, przekształca się w pojemną pakę? To zasługa rekordowego rozstawu osi (2830 mm). Vectra pod tym względem dorównuje np. Mercedesowi-Benzowi Klasa E, który wszakże jest autem z wyższego segmentu! Dzięki temu przednie fotele oddalone są znacznie od tylnej kanapy. Po jej złożeniu uzyskaną w ten sposób przestrzeń przeznaczysz na bagaż.

Opel imponuje również wysokim komfortem jazdy. Osoby siedzące z tyłu mają dużo miejsca na nogi. Gdyby nie tunel pośrodku, pasażer zajmujący centralne miejsce na tylnej kanapie podróżowałby równie wygodnie jak w Citroënie.

Odpowiednio wyprofilowane fotele Vectry nie są tak miękkie jak w C5. Ich sprężystość sprawia, że podróż nawet na długich trasach nie męczy. Wnętrze Opla wykończono dobrymi materiałami, ale jest zbyt monotonne. Zastrzeżenia mam do obsługi dźwigienek m.in. kierunkowskazów.

Duży rozstaw osi stabilizuje auto na drodze. Samochód świetnie zachowuje się na nierównościach. Choć niezależne zawieszenie Opla (także tylne) nie podoła takim obciążeniom jak układ w Mondeo, to jednak działa precyzyjniej. Elektrohydrauliczne wspomaganie układu kierowniczego jest nie tak czułe jak w Fordzie, ale lepiej zestrojone niż w Citroënie.

opinia auto+

Wybierając Vectrę kombi, kupujesz zarazem limuzynę - tak poczujesz się za kierownicą tego auta. Solidność najdłuższego w klasie nadwozia i największy rozstaw osi dają poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa i dostatku (nie tylko miejsca)

Citroën C5 Break 3.0 V6 Exclusive

O wyborze rodzinnego Citroëna przesądziła pojemność jego bagażnika przy normalnej pozycji tylnej kanapy - 563 l. Dzięki temu francuskie kombi zajęło pierwsze miejsce w swojej grupie. Większą przestrzenią ładunkową za miejscami z tyłu może pochwalić się tylko Mercedes-Benz Klasa E, ale to już wyższy segment.

Przestronność bagażnika to niejedyna zaleta C5. W samochodzie zastosowano hydropneumatyczne zawieszenie o regulowanej wysokości prześwitu. Takie rozwiązanie pozwala obniżyć o kilka centymetrów krawędź podłogi bagażnika, która w normalnej pozycji znajduje się na wysokości 56 cm. To na pewno ułatwia załadunek i szosową jazdę zarówno obciążonym, jak i pustym kombi.

Gigantyczny bagażnik nie ma regularnego kształtu: szerokość - i tak dużą - nieznacznie ograniczają nadkola z mocowaniami amortyzatorów. Po złożeniu kanapy z dzielonym i składanym siedziskiem otrzymasz sporą, ale już nie rekordową pojemność - 1658 l. Część ładunkowa ma wtedy ważną zaletę - płaską i równą podłogę.

Zastrzeżeń nie budzi przestronność wnętrza - podróżujący z tyłu nie poskarżą się na ilość miejsca nad głowami. Przedział pasażerski jest szeroki - po 156 cm na wysokości łokci. Kierowca nie będzie się obijał o pasażera, a na tylnej kanapie także trzecia osoba ma zagwarantowany komfort. Tym bardziej że siedziska i oparcia nie wyprofilowano mocno i pośrodku można siedzieć równie wygodnie jak po bokach. Zaletą wnętrza C5 jest niemal płaska podłoga kabiny - tunel wystaje nieznacznie. Zachwyca liczba schowków.

Minusy? Nieintuicyjna lokalizacja przycisków na konsoli środkowej i jakość tworzyw. Od współcześnie produkowanych samochodów tej klasy oczekuje się znacznie więcej. Dobre wyciszenie silnika idzie w parze z niewzruszonym komfortem hydropneumatycznego zawieszenia, nawet jeśli korzystasz z trybu sport.

opinia auto+

Jeśli marzysz o pokonywaniu przestrzeni tak gładko i ostrożnie, jakbyś transportował miśnieńską porcelanę, to C5 jest doskonałym rozwiązaniem

Ford Mondeo Tourer 2.5 V6 Trend

Mondeo nie potwierdza tezy, że niezależne, skomplikowane zawieszenie tylnej osi nie sprzyja dużej ładowności. Do Forda kombi załadujesz kilkadziesiąt kilogramów więcej niż do innych aut tego segmentu - tym przewyższa swoich rywali.

Pojemność bagażnika - przed i po złożeniu kanapy - w naszym rankingu wypada pośrodku. Projektanci podwyższyli o kilka centymetrów krawędź jego podłogi - prawdopodobnie w poszukiwaniu miejsca na niezależne zawieszenie. To obniża ocenę ergonomii.

Wprawdzie otwór pokrywy ma imponującą szerokość, ale nadkola - mimo że odległość między nimi jest i tak spora - ograniczają możliwości przewozowe Forda. Siedzisko kanapy - niczym w starym Escorcie - nie jest dzielone. Gdy chcesz powiększyć bagażnik tylko częściowo, składając część oparcia, to uzyskasz przestrzeń o nierównej podłodze. Ma to niekorzystny wpływ na funkcjonalność samochodu.

Pasażerowie z tyłu nie mają ani tyle miejsca nad głowami, ani na wysokości ramion co w Citroënie. Wyjątkowo okazały tunel środkowy może doskwierać osobie siedzącej nad nim.

Niedogodność Forda to także niewielka liczba schowków. Drobiazgi przechowasz na półce przed podróżującym z przodu lub w kieszeniach drzwi. Nie mam zastrzeżeń do jakości tworzyw i tapicerki.

Wyprofilowane fotele zapewniają komfort, sprawiają też, że prowadzenie Mondeo daje poczucie pewności. Zawieszenie dobrze trzyma kierunek i zachowuje się bardziej neutralnie na łukach niż u rywali. Cieszy bardzo dobrze wyważona praca układu kierowniczego, którego wspomaganie obdarzono należycie dobraną siłą.

opinia auto+

Ford to auto dla tych, którzy wybierając się na weekend, pakują do bagażnika np. czekany. Zanim zdobędą szczyt, chętnie "powspinają się" serpentynami

werdykt

Opel Vectra Caravan oferuje najlepszy kompromis między pojemnością bagażnika a przestronnością wnętrza oraz między komfortem jazdy a precyzją prowadzenia. Citroën C5 Break i Ford Mondeo Tourer zajęły ex aequo drugie miejsce - każdy z innych powodów. C5 podbija serca miłośników komfortu, Mondeo - entuzjastów pewnej, dynamicznej jazdy.

Więcej o: