MAZDA 6 SEDAN

Podczas każdej prezentacji nowego modelu słyszę starą śpiewkę działu marketingu: "Nasz samochód jest dłuższy, szerszy i wyższy, dzięki czemu ma przestronniejsze wnętrze i lepsze własności dynamiczne". Tym razem jednak spece od reklamowego "bajeru" nie przesadzili.


Nowa Mazda 6 jest naprawdę przestronna, nieźle wygląda i jeździ jak marzenie. Nieczęsto zdarza się japońskie auto, które ma tyle ognia.

SPORTOWY STYL

Już wygląd Mazdy 6 zdradza sportowe aspiracje tego modelu. Opływowy przód i lekko podniesiona linia bagażnika nadają sylwetce dynamiczny wygląd. Samochód jest także niewysoki (1435 mm), co wpływa na niskie położenie jego środka ciężkości, mające wpływ na sportowe właściwości podwozia.

BEZ EKSTRAWAGANCJI

Deska rozdzielcza jest ergonomiczna. Ma duże tarcze wskaźników i sporych rozmiarów pokrętła na konsoli środkowej do sterowania klimatyzacją i sprzętem audio. Tuż przy fotelu kierowcy, na krawędzi tunelu, umieszczono pilota systemu audio/wideo - rozwiązanie idealne dla pasażerów z tyłu. Logiczne i czyste rozmieszczenie kontrolek sprawia, że wszystko, co jest wyświetlane przed kierowcą, można ogarnąć jednym rzutem oka. Przyjemną w dotyku kierownicę da się regulować w dwóch płaszczyznach. Kierowca zapada się w miękki fotel, dający dobre boczne podparcie. Z tyłu jest sporo miejsca na nogi, mimo że Mazda 6 nie dysponuje zbyt dużym rozstawem osi (2675 mm).

SZYBKO I WYGODNIE

Auto zaskakuje precyzją prowadzenia. Układ kierowniczy pozwala na wyczucie położenia przednich kół. Mazda dobrze trzyma się drogi, a przechyły na szybko pokonywanych zakrętach są umiarkowane. Co nie mniej ważne, komfort jazdy po polskich drogach jest wysoki - nierówności są skutecznie tłumione. Nawet przejazd po dziurach nie wprawia podwozia w drgania i wibracje - pojawia się tylko szybko tłumione łagodne kołysanie.

Z przodu zastosowano zawieszenie wielowahaczowe, z tyłu zaś wielodrążkowe, charakteryzujące się płaską budową. W ten sposób auto ma równą podłogę pojemnego bagażnika (500 l) i spory zbiornik paliwa (64 l).

KUZYNKA MONDEO

Współwłaścicielem Mazdy jest Ford, nic też dziwnego, że zastosowano silniki opracowane przez amerykański koncern. Wszystkie mają cztery cylindry umieszczone w rzędzie. Najmniejszy o pojemności 1,8 l osiąga 120 KM (88 kW), dwulitrowy - 141 KM (104 kW), zaś największy 2,4 l rozwija 166 KM (122 kW). Mazda może być także wyposażona w dwulitrowego diesla o mocy 210 KM (88 kW) lub 136 KM (100 kW) i maksymalnym momencie 310 Nm przy 2100 obr./min. Jednostki współpracują z pięciostopniowymi ręcznymi skrzyniami biegów. Benzynowy silnik 2,3 ma zmienne fazy czasu otwarcia zaworów i wałki wyrównoważające. Dzięki temu jest on wyjątkowo cichy. Chętnie "wchodzi" na obroty i rozpędza auto nawet w przedziale 1600-1700 obr./min.

DOBRA, ALE DROGA

Na polski rynek trafiała dwulitrowa wersja Mazdy 6, pozostałe są dostępne tylko na zamówienie. Sedan w podstawowej wersji wyposażenia kosztuje 25 750 euro (104 545 zł po kursie z 25.09.2002 r.), a za elektrycznie regulowany fotel kierowcy, skórzaną tapicerkę, elektrycznie odsuwany dach i reflektory ksenonowe trzeba dopłacić 3700 euro (15 022 zł). Hatchback w podstawowej wersji został wyceniony na 26 750 euro (108 605 zł), zaś w najdroższej (wyposażenie jak w sedanie) na 30 450 euro (123 627 zł).

Mazda pozostaje w Polsce marką mało popularną, a szkoda, bo ten nowy "japończyk" wielu przypadłby do gustu. Niestety, Mazda 6 jest produkowana tylko w Japonii i obciążona wysokimi opłatami celnymi. Nic dziwnego, że polski importer szacuje, że do końca 2002 roku sprzeda tylko 50 samochodów.