Weekend ze Sparkiem | Bobowa

Nie masz pomysłu na weekend? Chętnie wybrałbyś się za miasto, ale boisz się podróży małym autem? Niepotrzebnie. Podpowiadamy, gdzie i za ile można takim maluchem pojechać. W naszym cyklu co tydzień ciekawe miejsca, niedługa trasa i wrażenia z jazdy nowym Chevroletem Sparkiem

Zaczynamy od Małopolski. Z Krakowa ruszamy do Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego, w rejony położone z dala od mocno uczęszczanych szlaków turystycznych.

Miejsce docelowe: Bobowa
Odległość: 115 km
Trasa: wyjazd z Krakowa na Wieliczkę (A4), w Brzesku zjazd na drogę 75, z Jurkowa zjazd na 975 do Zakliczyna, dalej drogą 980, 977 i 981 prosto do Bobowa
Czas jazdy: ok. 2 godziny
Koszt paliwa: ok. 70 zł

Patrzę na niewielkiego Sparka i dochodzę do wniosku, że tanie auto wcale nie musi być banalne. Chevrolet Spark w podstawowej wersji kosztuje 31 tys. zł. Ma przy tym aż 6 poduszek powietrznych i wspomaganie kierownicy. Nasze auto to bogato wyposażona wersja LS+ (39 500 zł) z klimatyzacją. Nie mniej interesująco prezentuje się wnętrze. Kiedy złapałem kierownicę miałem wrażenie, że siedzę w sportowym coupe. Dlaczego w innych samochodach nie można tak ukształtować wolantu? Przecież to nic nie kosztuje. Poza tym kierownicę zamontowano wystarczająco wysoko i jest pochylona pod właściwym kątem. O dziwo pozycja za kierownicą jest nie jest gorsza niż w większych samochodach segmentu B. To dobry znak przed dłuższą podróżą. Nawet brak osiowej regulacji przy wzroście 185 cm nie specjalnie przeszkadza.

Szkoda, że zestaw wskaźników wygląda jak aparat do mierzenia tętna. A przecież Spark nie podniesie nam ani ciśnienia, ani nie przyspieszy pulsu. Pod maską pracuje niewielki czterocylindrowy silniczek o mocy 68 KM.   
Autko może za to poprawić nastrój na stacji benzynowej. Potrzebuje średnio 6,5 l na 100 km. Co oznacza, że nasza weekendowa wyprawa na Pogórze Ciężkowickie, niewiele dłuższa niż 200 km, będzie kosztowała ok. 70 zł.

Choć tego na pierwszy rzut oka nie widać, bo klamki zostały sprytnie ukryte, samochód ma pięcioro drzwi. Dość dużym zaskoczeniem jest także to, że do tego samochodu mieszczą się bez problemu czterej rośli faceci. Wsiąść wsiądą, ale czy pojadą? Z tym nie jest już tak kolorowo. Litrowemu silniczkowi brakuje nieco momentu obrotowego. Jadę na piątce i mam na liczniku 80 km/h. Spark swoim zachowaniem zdaje się potwierdzać teorię, że litr starcza jedynie na dwóch, bo wciśnięcie gazu do oporu bardzo subtelnie wpływa na wskazówkę prędkościomierza.

Jeśli chcemy dynamiczniej przyspieszyć trzeba często redukować biegi. Rozwiązanie tego problemu kosztuje 1500 zł. Wtedy pod naszą maską będzie pracował silnik 1,2 o mocy 81 KM, który rozpędzi Sparka do setki nie w 15,5 a 12,1 sekundy. Nie zmienia to jednak faktu, że słabszy 68 konny motorek przy sprzyjających wiatrach i właściwym nachyleniu stoku jest w stanie doprowadzić wskazówkę prędkościomierza do końca skali, czyli do 180 km/h.

Spark w mieście spisuje się idealnie. Zmieści się niemal wszędzie, mało pali, gwarantuje dobrą widoczność. A co na trasie? Przed naszym Sparkiem dość łatwe zadanie. Po drodze do Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego nie spotkamy ani autostrady, ani stromych podjazdów. Trasa wiedzie przez Wieliczkę, Lipnicę Murowaną do miejscowości o jowialnie brzmiącej nazwie - Bobowa.

To jedna z dwóch miejscowości w Polsce (obok Koniakowa), gdzie wyrabia się koronki metodą klockową. W pierwszej dekadzie października w Bobowej odbywa się Międzynarodowy Festiwal Koronki Klockowej. Można tu kupić nawet koronkowe stringi. Czy to wystarczający powód, by odwiedzić to miejsce? Jeśli nie to z Bobowej pochodzi Zbigniew Preisner, światowej sławy kompozytor muzyki filmowej. Jak mówi Mikołaj Schabowski, historyk sztuki specjalizujący się w dziejach tego regionu na tym nie koniec. Z Bobową związana jest również Natalie Portman, która zasłynęła z roli małej dziewczynki w filmie "Leon Zawodowiec". Amerykańska gwiazda kina pochodzi z żydowskiej rodziny, która mieszkała w Bobowej i wyemigrowała z Polski w czasie drugiej wojny światowej.

Ale nie tylko gwiazdami Bobowa żyje. Burmistrz tego miasta troszczy się także o bezpieczeństwo swoich mieszkańców. W zeszłym roku kupił dla uczniów Szkoły Podstawowej i Gimnazjum opaski odblaskowe, a Policja instruowała pieszych jak bezpiecznie poruszać się po drogach. Oby więcej takich akcji.

Kilkanaście kilometrów od Bobowej leżą Cieżkowice, kolejne miejsce warte odwiedzenia. Polecamy spacer po Skamieniałym Mieście. Jak głosi legenda na skutek niecnych czynów mieszkańców całe miasto zostało zamienione w skały. Kilka ich stoi do dzisiaj. Pokonanie niebieskiego szlaku turystycznego zajmuje półtorej godziny.

Obok Ciężkowic znajduje się jedyny ocalały na świecie dom Ignacego Jana Paderewskiego. W odnowionym zespole parkowo-dworskim zlokalizowano muzeum i hotel. Ciekawostką jest pokój Chiński, który nawiązuje do fascynacji Paderewskiego sztuką wchodu. Na tym kończymy przygodę w Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowym i wracamy do naszego Sparka. Podróż Ciężkowic do Krakowa zajmie nie więcej niż dwie godziny. W drodze powrotnej polecamy zwiedzenie zamku w Melsztynie oraz przystanek na domowe lody serwowane na rynku w Lipnicy Murowanej. Pycha.

Już niedługo kolejna wycieczka i nowe miejsca godne polecenia. Czekamy na Wasze propozycje. Piszcie do nas maile: redakcja@moto.pl lub wpisujcie komentarze.

Szczepan Mroczek

Chevrolet Cruze, pierwsza jazda - ZOBACZ TUTAJ

Agrotuning - hit czy kit? - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Kia - ogłoszenia


Więcej o: