Ul. Wilczyńskiego wraz z ul. Sikorskiego to tzw. komunikacyjny kręgosłup Jarot, największej sypialni Olsztyna. Korki w godzinach szczytu są tu normą. Niewiele pomogło otworzenie osiedlowej mini obwodnicy, czyli połączenie ul. Płoskiego z ul. Witosa. - Pomyślano o nowych mieszkaniach, sklepach, hipermarketach, ale zapomniano o najważniejszym - arterii o dużej przepustowości, która połączy olsztyńskie sypialnie z centrum miasta - napisał na swoim blogu jeden z mieszkańców Jarot.
Mieszkańcy os. Zacisze, które dynamicznie rozrasta się za Jarotami dodatkowo zwiększają liczbę samochodów w tej części miasta. W najgorszej sytuacji znaleźli się kierowcy z sąsiedzkiego osiedla Generałów, którzy mają już problem, by włączyć się do ruchu. Drogowcy zaczęli w tej sytuacji rozważać ustawienie na skrzyżowaniu ul. Kutrzeby z ul. Wilczyńskiego sygnalizacji świetlnej. Ale zdaniem mieszkańców to półśrodek, rozwiązaniem jest jedynie wybudowanie przedłużenia ul. Wilczyńskiego do ul. Warszawskiej.
Połączenie Jarot z ul. Warszawską to zresztą żadna nowość. To jeden z elementów osławionej trasy Nauka-Dom-Praca, której plany powstały już 30 lat temu. Nowa arteria wcześniej prowadziłaby przez tereny położone między Nagórkami i Jarotami i połączyła z ul. Krasickiego.
Jednak budowa drogi, choć tak potrzebna, to w najbliższych latach nie rozpocznie się. Na razie urzędnicy ogłosili jedynie przetarg na: - Wykonanie wielowariantowej koncepcji programowej, programu funkcjonalno-użytkowego oraz uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację tej inwestycji drogowej - informuje Monika Stankiewicz, z biura prasowego ratusza. Koncepcja i program mają być gotowe do stycznia 2013 roku. Ale jak dodaje rzeczniczka: - Rozpoczęcie inwestycji uzależnione jest od pozyskania środków zewnętrznych.
A budżet, którzy trzeba zgromadzić jest niemały. Z wstępnych szacunków wynika, że potrzeba co najmniej 20 mln zł. Koszty te związane są m.in. z budową nowej ulicy na podmokłych terenach, a także przerzuceniu mostu przez Łynę.
Osiedlowi radni deklarują, że będą monitować urzędników do skutku. - Nie wiem, czy oprócz budowy obwodnicy Olsztyna, jest coś ważniejszego - kończy Jerzy Krasowski, szef rady os. Jaroty.
Po wypadku na Sikorskiego. Rowerzyści winią drogowców

Mieszkańcy os. Zacisze, które dynamicznie rozrasta się za Jarotami dodatkowo zwiększają liczbę samochodów w tej części miasta. W najgorszej sytuacji znaleźli się kierowcy z sąsiedzkiego osiedla Generałów, którzy mają już problem, by włączyć się do ruchu. Drogowcy zaczęli w tej sytuacji rozważać ustawienie na skrzyżowaniu ul. Kutrzeby z ul. Wilczyńskiego sygnalizacji świetlnej. Ale zdaniem mieszkańców to półśrodek, rozwiązaniem jest jedynie wybudowanie przedłużenia ul. Wilczyńskiego do ul. Warszawskiej.
Połączenie Jarot z ul. Warszawską to zresztą żadna nowość. To jeden z elementów osławionej trasy Nauka-Dom-Praca, której plany powstały już 30 lat temu. Nowa arteria wcześniej prowadziłaby przez tereny położone między Nagórkami i Jarotami i połączyła z ul. Krasickiego.
Jednak budowa drogi, choć tak potrzebna, to w najbliższych latach nie rozpocznie się. Na razie urzędnicy ogłosili jedynie przetarg na: - Wykonanie wielowariantowej koncepcji programowej, programu funkcjonalno-użytkowego oraz uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację tej inwestycji drogowej - informuje Monika Stankiewicz, z biura prasowego ratusza. Koncepcja i program mają być gotowe do stycznia 2013 roku. Ale jak dodaje rzeczniczka: - Rozpoczęcie inwestycji uzależnione jest od pozyskania środków zewnętrznych.
A budżet, którzy trzeba zgromadzić jest niemały. Z wstępnych szacunków wynika, że potrzeba co najmniej 20 mln zł. Koszty te związane są m.in. z budową nowej ulicy na podmokłych terenach, a także przerzuceniu mostu przez Łynę.
Osiedlowi radni deklarują, że będą monitować urzędników do skutku. - Nie wiem, czy oprócz budowy obwodnicy Olsztyna, jest coś ważniejszego - kończy Jerzy Krasowski, szef rady os. Jaroty.
Po wypadku na Sikorskiego. Rowerzyści winią drogowców








