Gazeta.pl > Miasta >  Lublin

Komunikacja miejska. "Ciepły guzik" z problemami

Piotr Kozłowski
08.01.2012 18:00
A A A Drukuj
Ciepły guzik Fot. Rafał Michałowski / AG
Pasażerowie od tygodnia używają "ciepłego guzika" do otwierania drzwi w pojazdach miejskiej komunikacji. Początek był trudny - wiele osób nie wiedziało jak używać przycisków, a niektórzy kierowcy nie zważali na sygnały i otwierali wszystkie drzwi. Nie bez winy był też sam Zarząd, który zbyt słabo rozreklamował zmiany
Miało być lepiej i bardziej komfortowo dla pasażerów, bo dzięki "ciepłym guzikom" autobusy i trolejbusy nie będą wychładzać się w zimie, a latem lepiej będzie działać w nich klimatyzacja.

"Ciepłe guziki" to okrągłe przyciski umieszczone przy drzwiach na zewnątrz i wewnątrz pojazdu miejskiej komunikacji. Służą do otwierania drzwi, kiedy pojazd zatrzymuje się na przystanku. Zarząd Transportu Miejskiego postanowił wprowadzić nowy system 2 stycznia. Były informacje na stronie internetowej i publikacje w lokalnych mediach. Zarząd nakazał też przewoźnikom oklejenie autobusów specjalnymi piktogramami. Wszystko po to, aby pasażerowie nie mieli problemów z wejściem i wyjściem z autobusów. W sumie system zaczął działać w ponad 100 spośród 260 pojazdów miejskiej komunikacji.

Jednak nie udało się uniknąć problemów. - W zeszły poniedziałek rano czekałam na przystanku na autobus linii nr 3, którym dojeżdżam do pracy. Kiedy zatrzymał się na przystanku chciałam wsiąść, ale nie otworzyły się jego drzwi. Po kilku sekundach autobus odjechał. Po prostu szczęka mi opadła. Jak tak można robić. Musiałam czekać 40 minut na kolejny kurs. Dopiero po południu dowiedziałam się o tym "ciepłym guziku" - skarży się nasza czytelniczka.

Pan Paweł w ubiegłym tygodniu także jechał "trójką". - Nie pamiętam którego to było dnia. Sam nie miałem problemu z wejściem do autobusu. Jednak kiedy zatrzymywał się na kolejnych przystankach grupka ludzi podchodziła do drzwi i każdy czekał kiedy się otworzą. Nikt się nie zorientował, że trzeba wcisnąć przycisk! Sam chyba z pięć razy otwierałem drzwi, przy których stałem - opowiada pan Paweł.

Inne doświadczenia ma za to pan Wojciech. - Dobrze wiedziałem o zmianach, które weszły w życie. Jednak kiedy na przystanku zatrzymała się "dwójka", którą dojeżdżam do pracy, zanim zdążyłem wcisnąć przycisk kierowca otworzył wszystkie drzwi. Tak było na całej trasie którą przejechałem - mówi pan Wojciech.

Czytelnicy, którzy do nas dzwonili w ubiegłym tygodniu skarżą się na brak informacji o "ciepłym guziku" na przystankach. Jakub Kozak z ZTM zapewnia, że urzędnicy starali się dotrzeć do jak największej liczby pasażerów. - Rozwiesiliśmy informacje na niektórych przystankach, ale skoro było ich za mało to po państwa interwencji nakazaliśmy powieszenie plakatów na kolejnych przystankach. Dziwi mnie też zachowanie kierowców, którzy nie otwierają pasażerom drzwi, gdy ci nie mogą sobie poradzić, lub bez potrzeby otwierają wszystkie. Nie takie było przecież nasze założenie. Na pewno przekażemy te uwagi przewoźnikom i jeszcze raz uczulimy kierowców jak powinni się zachowywać. Myślę jednak, że wkrótce wszyscy przyzwyczają się do zmian - zapewnia Kozak.

Podziel się

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
2004, 16 900 PLN
2012, 77 850 PLN
2012, 88 690 PLN
2009, 53 900 PLN