Gazeta.pl > Miasta >  Katowice

KZK GOP nie ceni sobie wiernych pasażerów [ZOBACZ]

Tomasz Głogowski
04.01.2012 01:43
A A A Drukuj
Wzrost cen wybranych biletów KZK GOP
Podwyżkę cen biletów najboleśniej odczują nie pasażerowie, którzy od święta wsiadają do autobusów i tramwajów, ale najwierniejsi z wiernych klientów KZK GOP - ci, którzy kupują bilety miesięczne i kwartalne - pisze Tomasz Głogowski
W komunikatach prasowych sytuacja nie wygląda tak źle, bo KZK GOP informuje, że bilety jednorazowe podrożeją od kwietnia tego roku z 2,8 na 3 zł, czyli o 7 proc. "To podwyżka, którą można jeszcze przełknąć" - myśli zapewne okazjonalny pasażer komunikacji miejskiej, który wsiada do autobusu od święta, gdy np. zepsuje mu się samochód. Ale ta liczba nijak się ma do rzeczywistych podwyżek, które funduje nam związek. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że pierwszą podwyżkę mieliśmy już w sierpniu zeszłego roku, to w ciągu ośmiu miesięcy bilety jednorazowe zdrożeją nie o 7, a 15 proc.

Jeszcze gorzej wygląda sprawa z biletami miesięcznymi i kwartalnymi. Tu wzrost jest jeszcze większy, bo sięga od 21 do nawet 25 proc. (bilet miesięczny szkolny). Jeżeli ktoś w sierpniu zeszłego roku kupował bilet miesięczny na jedno miasto SM/AT i płacił za niego 94 zł, to w kwietniu tego roku będzie musiał już zapłacić 116 zł, czyli o 22 zł więcej. Podobnie jest z innymi biletami miesięcznymi i kwartalnymi, których cena wzrośnie w ciągu ośmiu miesięcy średnio o 26 zł, zaś prawdziwym rekordzistą jest bilet kwartalny na dwa i więcej miast, który podrożeje w sumie o 66 zł (z 282 na 348 zł).

Okazuje się, że KZK GOP najboleśniej uderzył w najwierniejszych z wiernych, czyli tych, którzy dojeżdżają autobusami i tramwajami do pracy, szkoły czy na uczelnię. Ludzie są rozgoryczeni i słusznie pytają na forach internetowych (m.in. "Gazety"), dlaczego po kieszeniach dostają właśnie ci, którzy regularnie płacą za bilety KZK GOP? - Może dla pana prezesa podwyżka 8 czy 10 zł nie ma znaczenia, ale dla mnie ma - zauważa jeden z pasażerów.

Przedstawiciele KZK GOP przedstawiają swoje racje i tłumaczą, że ceny biletów kwartalnych i miesięcznych nadal są bardzo atrakcyjne, szczególnie w porównaniu z biletami jednorazowymi. Jak niedawno obliczono, opłata za jeden przejazd na bilecie wieloprzejazdowym jest o około 70 proc. niższa od przejazdu na bilecie jednorazowym, więc pasażerowie i tak nie powinni narzekać. Tym bardziej że podwyżki w innych aglomeracjach, m.in. warszawskiej, też będą spore. W samej Warszawie do 2014 r. ceny niektórych biletów, np. dobowych, wzrosną nawet o 100 proc., a miesięcznych o 43 proc. I to w sytuacji, gdy wydatki na komunikację są ponadtrzykrotnie wyższe niż na Śląsku.

Wyjściem z sytuacji, które pozwoliłoby nieco zahamować wzrost cen biletów okresowych, mogłoby być zwiększenie dotacji gmin, które w tym roku dołożą do KZK GOP 288 mln zł, czyli 46 proc. wszystkich kosztów (reszta to wpływy z biletów stanowiące 42 proc. oraz dotacja unijna). Ale przeciwnicy tego pomysłu zauważają, że i tak uderzyłoby to w mieszkańców aglomeracji płacących dziś podatki lokalne, bo gminy musiałyby jakoś zrekompensować sobie wzrost wydatków. Może w tej sytuacji warto pomyśleć o nieco większym wzroście cen biletów jednorazowych kosztem biletów okresowych, tym bardziej że bilety miesięczne i wieloprzejazdowe generują w sumie 52 proc. przychodów, czyli więcej niż jednorazowe.

KZK GOP sam przyznaje, że pasażerowie odwracają się od komunikacji, a w ciągu ostatnich trzech lat liczba sprzedanych biletów w gminach zmalała o ponad 12 proc. Największy, ponad 28-proc. spadek sprzedaży odnotowano właśnie w grupie biletów miesięcznych, czemu - biorąc pod uwagę ostatnie podwyżki - doprawdy trudno się dziwić. Związek stawia diagnozę, że za taki stan rzeczy odpowiadają m.in. stały spadek liczby mieszkańców aglomeracji, wzrost liczby seniorów korzystających z bezpłatnych przejazdów czy rosnąca liczba samochodów.

To racja, ale do tego można dodać też nieprzyjazną politykę biletową KZK GOP, który nie ceni sobie wiernych klientów. Tym bardziej że nie wszystko można wytłumaczyć wzrostem cen oleju napędowego i inflacją. W ciągu ostatniego pół roku ceny oleju napędowego na zwykłych stacjach wzrosły średnio o 12 proc., czyli mniej niż wzrosną ceny większości biletów KZK GOP. A pamiętajmy, że przedsiębiorstwa komunikacyjne kupują paliwo taniej - po cenie hurtowej.

Podziel się

PYTANIE Czy kolejne podwyżki cen biletów sprawiły, że przestałeś korzystać z komunikacji miejskiej?

 Tak
 Nie
Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
2012, 80 050 PLN
2008, 164 900 PLN
2008, 19 999 PLN
2012, 86 000 PLN