Volkswagen Transporter | To już 65 lat!

To już 65 lat... Pierwszy Volkswagen Transporter debiutował w 1950 roku. Od tamtego czasu popularny Bulli doczekał się statusu prawdziwej motoryzacyjnej legendy. To samochód, który zmotoryzował niemiecki powojenny przemysł, a także ukochane auto hipisów. Dzisiaj przyjrzymy się jego ewolucji
Volkswagen Transporter Volkswagen Transporter fot. VW | Jubileuszowy Volkswagen Transporter

Szkic na kartce | Zaczęło się od...

Bohater dzisiejszego tekstu powstał przez... przypadek. W 1947 fabrykę Volkswagena w Wolfsburgu odwiedził Ben Pon, Holender zajmujący się importem Volkswagenów do ojczyzny. Podczas oglądania Garbusów, natknął się na prostą platformę na kołach. Ben Pon wyjął ołówek, notatnik i postanowił naszkicować mały i praktyczny samochód użytkowy. Szybki projekt Holendra tak spodobał się w Volkswagenie, że na jego podstawie ruszyły prace nad nowym, drugim w historii marki samochodem.

Założeń było kilka: auto ma być solidne, niezawodne i niezbyt drogie. Silnik z tyłu, kierowca na samym przodzie i około 700 kg ładowności. Inżynierowie Volkswagena postanowili, że Transporter będzie bazował na Garbusie. Wzięto z niego silnik i osie. Ze względu na wysokie obciążenia płytę podłogową Garbusa zastąpiono wzmocnionym nadwoziem samonośnym.

Już po roku od rozpoczęcia prac powstały pierwsze prototypy. Konstruktorzy spędzili bardzo dużo czasu w tunelu aerodynamicznym - udało im się zbić współczynnik Cw z początkowych 0,7 do 0,44. W 1949 roku prototypy Transportera gotowe były do pokazania dziennikarzom. Na pierwszy ogień poszły dwa furgony, kombi i minibus.

Produkcja seryjna ruszyła 8 marca 1950 roku. Volkswagen Typ 2 Transporter T1 był gotów na podbicie motoryzacyjnego świata.

Volkswagen Transporterfot. VW | Transportery gotowe na podbój rynku

Volkswagen Transporterfot. VW | Fabryka Transporterów, praca wre

Volkswagen Transporterfot. VW | Tak wyglądało wnętrze fabryki

Volkswagen Transporter T1fot. VW | Volkswagen Transporter T1

Volkswagen Transporter T1fot. VW | Volkswagen Transporter T1

Volkswagen Transporter T1 kombi Volkswagen Transporter T1 kombi fot. VW | Volkswagen Transporter T1 kombi

Volkswagen Transporter T1

Transporter debiutował z niezbyt dużym silnikiem - 1,1 litra pojemności i 25 KM mocy. Z taką jednostką Bulli (popularna nazwa auta pochodzi od prototypów) mógł rozpędzić się do 90 km/h. Z biegiem lat silniki w T1 stawały się coraz większe: 1,2 l 30 KM, 1,2 l 34 KM. 1,5 l 42 KM (ten pozwalał mknąć już 108 km/h), a najmocniejszym silnikiem pierwszej generacji był ten z jej schyłku - 1,6 l i 47 KM. Ben Pon planował ładowność na poziomie 750 kg, ale w Volkswagenie udało się podwyższyć ją do 825 kg, a w późniejszych egzemplarzach i do 900 kg. Liczba miejsc wahała się od 2 do 9 osób. W pełni załadowany Transporter spalał koło 8 litrów na 100 km.

Strzałem w dziesiątkę producenta z Wolfsburga była niska cena. Nagle okazało się, że na rynku pojawił się praktyczny, solidny, nie bojący się ciężkiej pracy samochód, który w dodatku jest tani. Na nowego Transportera mogli sobie pozwolić drobni rzemieślnicy, przedsiębiorcy i sprzedawcy. Transporter z miejsca stał się olbrzymim hitem sprzedażowym, a Volkswagen Typ 2 zaczął wozić wszystko - złom, gruz, cegły, zaprawę murarską, bułki, chleb, papierosy, gazety, listy, książki... wszystko co tylko dało się do niego zapakować. Powojenne, gwałtownie rozwijające się zachodnie Niemcy potrzebowały takiego samochodu.

Początkowo fabryka w Wolfsburgu produkowała 10 pojazdów dziennie. Auta schodziły jak ciepłe bułeczki. Pod koniec 1950 licznik zatrzymał się na 8001 Transporterów. Po czterech latach fabrykę opuścił 100-tysięczny egzemplarz, co na tamte czasy było znakomitym wynikiem. Dzienna produkcja wzrosła do 80 sztuk. Wolfsburg był przeciążony - fabryka musiała zaspokajać popyt nie tylko na Transportera, ale także Garbusa. Nic więc dziwnego, że w 1956 Volkswagen otworzył nową fabrykę w Hanowerze. Na drogi zaczęło wyjeżdżać jeszcze więcej Transporterów. W 1962 wyprodukowano milionowy egzemplarz.

Transporter T1 debiutował w 1950 w czterech wersjach: dostawczak, pojazd specjalny, sklep obwoźny oraz 8-osobowy mikrobus. Już w 1951 pojawiły się kolejne wersje - Transporter w wersji kampingowej i Transporter Samba, czyli bardzo ciekawy bus (dwukolorowy lakier, odsuwany dach, chrom i aż 21 okien). Volkswagen cały czas udoskonalał swoje użytkowe auto (nowe rozsuwane drzwi, migające kierunkowskazy czy zsynchronizowana przekładnia) i proponował nowe wersje (m.in pickup).

T1 okazał się ogromnym sukcesem. Po 17 latach, w 1967 roku Volkswagen zaprezentował nową generację.

Volkswagen Transporter T1 kombifot. VW | Volkswagen Transporter T1 kombi

Volkswagen Transporter T1 kombifot. VW | Volkswagen Transporter T1 kombi

Volkswagen Transporter T1 kombifot. VW | Volkswagen Transporter T1 kombi

Volkswagen Transporter T1 Kamperfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Kamper

Volkswagen Transporter T1 Kamperfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Kamper

Volkswagen Transporter T1 SambaVolkswagen Transporter T1 Samba

Volkswagen Transporter T1 Sambafot. VW | Volkswagen Transporter T1 Samba

Volkswagen Transporter T1 Pickupfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Pickup

Volkswagen Transporter T1 Pickupfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Pickup

Volkswagen Transporter T1 Vanfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Van

Volkswagen Transporter T1 Vanfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Van

Volkswagen Transporter T1 Vanfot. VW | Volkswagen Transporter T1 Van

Volkswagen Transporter T2 Volkswagen Transporter T2 fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Bus

Volkswagen Transporter T2

Transporter T2 debiutował w 1967 roku. A kiedy druga generacja zeszła ze sceny? W... 2013 roku. Tak, to nie pomyłka. Europejska fabryka Volkswagena, ta w Hanowerze, pożegnała się z T2 w 1979, a Niemcy wzięli się za produkcję nowej generacji (aktualna to T5, a szóstka zbliża się coraz większymi krokami). Jednak T2 pozostał wiecznie młody w Ameryce Łacińskiej. W Meksyku produkcję zakończono dopiero w 1997 roku, a w Brazylii przed dwoma laty. I to nie z powodu niechęci Brazylijczyków do Transportera, nie, mieszkańcy Kraju Kawy wciąż kochają T2 i nawet walczyli o jego dalszą produkcję. Transportera T2 zabiły nowe normy bezpieczeństwa.

Druga generacja to wciąż ten sam pomysł na samochód tylko, że znacznie ulepszony - panoramiczna przednia szyba, Transporter stał się dłuższy, do standardu trafiły przesuwne drzwi, nowe zawieszenie, lepsze hamulce, większa ładowność. Niemcy nie mogli porzucić ani wywrócić o 180 stopni koncepcji, która przyniosła im taki wielki sukces. Dwójka również okazał się strzałem w dziesiątkę, a popularność Transportera wciąż zwyżkowała. W 1968 fabryki Volkswagena wypuściły dwumilionowy egzemplarz. Trzy lata i na drogi wyjechał Transporter z plakietką 3 000 000.

W porównaniu z poprzednikiem wzmocniono silniki. Paleta wyglądała następująco: 1,6 l 47 KM, 1,6 l 50 KM, 1,7 l 62 KM, 1,8 l 68 KM oraz dwulitrowa jednostka o mocy 70 KM. Do czterobiegowej manualnej skrzyni biegów dołączył trzybiegowy automat. Pierwsza generacja Transportera i pierwsze egzemplarze drugiej miały napęd na tylne koła. Rozpoczęto też prace nad wersją 4x4. Testy odbywały się w trudnych warunkach - na pustyni w Tunezji. Okazało się że auto radzi sobie całkiem nieźle, więc do oferty Niemców dołączył Transporter Syncro.

Transporter T2 także zyskał status samochodu kultowego. W Polsce przylgnęła do niego nazwa Ogórek. W kulturze masowej, zdominowanej przez USA pierwsze Transportery (T1 i T2) określa się mianem samochodów hipisów.

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Bus

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Bus

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Camper

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Caravelle

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Deluxe Bus

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Kamper

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Pickup

Volkswagen Transporter T2fot. VW | Volkswagen Transporter T2 Syncro

Volkswagen Transporter T3 Volkswagen Transporter T3 fot. VW | Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T3

W 1979 roku nadszedł czas rewolucji. Jeżeli dwie pierwsze generacje były do siebie bardzo podobne, to T3 zaproponował coś zupełnie innego. Tak naprawdę nie zmieniono tylko ogólnej koncepcji - silnik z tyłu, a kierowca bardzo blisko przodu.

W oczy rzuca się przede wszystkim zupełnie nowy wygląd Transportera. Auto otrzymało nowe zawieszenie, płytę podłogową, układ przeniesienia napędu, odmieniono wnętrze. 1979 to czas nowości. Silniki w T3 możemy podzielić na trzy rodzaje: benzynowe chłodzone powietrzem (od 1,6 l 50 KM do 2,0 l 70 KM), benzynowe chłodzone cieczą (od 1,9 l 60 KM do 2,1 l 112 KM) i Diesle chłodzone cieczą (od 1,6 l 50 KM do 1,6 l 70 KM). Początkowo Transportera można było kupić tylko z dwoma silnikami 50- i 70-konnym. Z biegiem lat paleta rozrosła się do 16 jednostek (pierwszy Diesel wszedł do oferty w 1981 r.). Do czterobiegowego manuala i trzybiegowego automatu dorzucono jeszcze pięciobiegową ręczną skrzynię. Podstawowa wersja miała napęd na tył, ale w 1985 pojawił się Transporter Syncro z napędem 4x4.

Mimo zmian Transporter wciąż sprzedawał się świetnie. W 1981 Niemcy wyprodukowali pięciomilionowego Transportera, w 1986 już sześciomilionowego. Trzecia generacja była dostępna prawie na całym świecie. Oprócz podstawowych wersji Volkswagen oferował wiele różnych wariantów, choćby: pickup, Caravelle (dużo lepiej wyposażony VW), Multivan, kempingowa Westfalia, California czy wspomniane już Syncro z napędem na cztery koła.

Z Europy Transporter T3 został wycofany w 1992 roku. Jednak ostatnie egzemplarze wyjeżdżały na drogi jeszcze w 2004 z fabryki w Republice Południowej Afryki.

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3 z wysokim dachem

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3 Syncro

Volkswagen Transporter T3fot. VW | Volkswagen Transporter T3 Pickup

Volkswagen Transporter T3 Caravellefot. VW | Volkswagen Transporter T3 Caravelle

Volkswagen Transporter T3 Caravellefot. VW | Volkswagen Transporter T3 Caravelle

Volkswagen Transporter T3 Californiafot. VW | Volkswagen Transporter T3 California

pożegnalny Volkswagen Transporter T3fot. VW | pożegnalny Volkswagen Transporter T3

Volkswagen Transporter T4 Volkswagen Transporter T4 fot. VW | Volkswagen Transporter T4 California

Volkswagen Transporter T4

Nadszedł rok 1990 i Transporter T4. Kolejna generacja i kolejna rewolucja. Tym razem Niemcy zmienili nie tylko wygląd, ale po raz pierwszy odeszli od silnika z tyłu. Od modelu T4 w Transporterach silnik umieszczony jest pod maską, z przodu.

Czwarta generacja to także wyraźny wzrost mocy. Volkswagen oferował aż 13 różnych silników, z czego 6 było benzyniakami, a 7 jednostkami wysokoprężnymi. Zdecydowanie najpopularniejszym silnikiem benzynowym był dwulitrowy R4 o mocy 84 KM (oferowany przez całe życie modelu). Inna ciekawa jednostka to potężna, 2,8-litrowa V-szóstka, z nią na pokładzie Transporter stawał się naprawdę dynamicznym autem, w końcu 205 KM to naprawdę wysoka moc. Nie zapominajmy też o wersji VR6 (2,8 l 140 KM). Z Diesli największą popularnością cieszył R5 o pojemności 2,4 litra i mocy 78 KM. Najmocniejszy? 2.5 TDi i 151 KM.

Główna fabryka Transportera T4 to oczywiście Hanower, ale w przypadku tej generacji mamy też polski wątek - część egzemplarzy produkowano w Poznaniu. Oprócz europejskich zakładów VW, Transporter T4 trafił na Daleki Wschód: do Indonezji i Tajwanu.

Jeżeli interesuje Was czwarta generacja Transportera i chcecie zapoznać się ze wszystkimi szczegółami, to zapraszamy do naszego obszernego artykułu. Znajdziecie w nim wszystko, co trzeba wiedzieć przed ewentualnym zakupem.

T4 zszedł ze sceny w 2003 roku.

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4 Caravelle

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4 Caravelle

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T4fot. VW | Volkswagen Transporter T4

Volkswagen Transporter T5 po liftingu Volkswagen Transporter T5 po liftingu fot. Volkswagen

Aktualny model | Volkswagen Transporter T5

Tak dotarliśmy do naszych czasów. Aktualnym i najnowszym wcieleniem Transportera jest to oznaczone symbolem T5. To już dość leciwy samochód - na rynku debiutował dwanaście lat temu, w 2003 roku. W 2009 podczas Salonu Samochodowego we Frankfurcie Volkswagen zaprezentował piątą generację po faceliftingu. Od zmian minęło 6 lat. Nowy Transporter zbliża się więc wielkimi krokami.

Co możemy powiedzieć o T5? W porównaniu z T4 nie zmienił się zbyt wiele. Tym razem to raczej spokojna ewolucja, a nie gwałtowna rewolucja. Volkswagen wziął się głównie za ulepszanie konstrukcji. Przykładowo, dzięki bardziej pionowym ścianom zwiększyła się przestrzeń załadunkowa. Napęd 4x4 ulepszono i zmieniono mu nazwę z tradycyjnego Syncro na 4Motion. Nowego Transportera można zamówić z trzema różnymi wysokościami dachu i dwoma rozstawami osi. Do oferty trafiła dwusprzęgłowa skrzynia DSG.

Co przyniósł facelifting? Zmienił się przede wszystkim przedni pas, który po 2009 zbliżył się do stylistyki Polo i Golfa. Resztę auta z zewnątrz również delikatnie odświeżono. W środku znajdziemy nową deskę rozdzielczą, wnętrze w w ogóle stało się trochę większe i nowocześniejsze. Lifting przyniósł oczywiście nowe silniki.

Benzyniaki są dwa. Rolę podstawowej jednostki pełni dwulitrowy silnik o mocy 116 KM. Dla miłośników szybszej jazdy Volkswagen przygotował dwulitrowe TSI o mocy 201 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Kiedy zdecydujemy się na Diesla, staniemy przed znacznie większym wyborem. Wysokoprężne jednostki w palecie T5 to pięć silników - dostępne w wersjach o mocy 84 KM (220 Nm), 102 KM (250 Nm), 114 KM (250 Nm), 140 KM (340Nm) i 180 KM (400 Nm).

Licznik sprzedanych Transporterów od początku produkcji do dnia dzisiejszego przekroczył 11 milionów sprzedanych samochodów.

2010 Volkswagen Transporter T5fot. VW | Volkswagen Transporter T5

2010 Volkswagen Transporter T5fot. VW | Volkswagen Transporter T5

2010 Volkswagen Transporter T5fot. VW | Volkswagen Transporter T5

2010 Volkswagen Transporter T5fot. VW | Volkswagen Transporter T5

Tak wyglądał T5 przed liftingiem.

Volkswagen Transporter T5 przed liftingiemfot. VW | Volkswagen Transporter T5 przed liftingiem

Volkswagen Transporter T5 przed liftingiemfot. VW | Volkswagen Transporter T5 Caravelle przed liftingiem

Jak myślicie co przyniesie szósta generacja? A ta podobno tuż tuż. Volkswagen zapowiada, że produkcja T6 ruszy jeszcze w tym roku.

Na koniec mamy jeszcze ciekawostkę. W 2011 w Genewie zaprezentowano Volkswagena Bulli - nowoczesne auto o stylistyce pierwszych, kultowych Transporterów.

VW Transporterfot. VW | Volkswagen Bulli, koncept z 2011 roku

VW Transporterfot. VW | Volkswagen Bulli, koncept z 2011 roku

VW Transporterfot. VW | Volkswagen Bulli, koncept z 2011 roku

Więcej o:
Komentarze (25)
Volkswagen Transporter | To już 65 lat!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hummer_my_vehicle

    0

    T jak TERMINATOR

  • Gość: Zeną

    0

    "ruszyły prace nad nowym, drugim w historii marki samochodem".
    Nie rozumiem... Pierwszy był szeroko pojęty garbus (kdf 60), ale nie można zapominać o 166 i 82, które przecież były zupełnie innymi autami. To że VW upiera się, że wszystko co powstało w czasach hitlerowskich to tylko prototypy i oni nie mają z tym nic wspólnego to brednia.

  • xsawer

    Oceniono 9 razy 1

    Czasu nie da się zatrzymać, ale modele T1,2,3 są ponadczasowe. Szkoda, że ich czas minął.

  • Gość: yjachu szunaj

    Oceniono 4 razy 2

    najpiekniejsze auto swiata jakie dotychczas wymyslono kocham je ale tylko patrzac na niego poniewaz nie stac mnie aby go kupic,jak wygram w totka to bedzie moje,moge sie posmiac przez lzy

  • herrbus

    Oceniono 18 razy 2

    VW Transporter skończył z T4 dalej to szajs

  • co-rel

    Oceniono 5 razy 5

    „Licznik sprzedanych Transporterów od początku produkcji do dnia dzisiejszego przekroczył 11 milionów sprzedanych samochodów.” – dobrze, że dopisałeś „sprzedanych samochodów”, bo po zdaniu rozpoczętym słowami „licznik sprzedanych Transporterów”, mógłbym pomyśleć, że te 11 mln tyczy się np. liczby krzeseł ogrodowych.

  • Gość: dr Hayd

    Oceniono 7 razy 5

    Teraz czekam na artykuł o Citroenie H. W produkcji od 1947 do 1981. W niezmienionej formie.
    Z napędem na przód (w 1947roku!!), silniki - do wyboru 2 benzyniaki i diesel!
    Do załadowania łatwiejszy niż Volkswagen, bo nie trzeba tak wysoko wrzucać ładunku - Citroen miał nisko poprowadzoną podłogę, bo silnik z przodu i napęd na przód. Wygląd niebanalny, każdy na ulicy się za nim obejrzy.

  • rokoski

    Oceniono 7 razy 7

    Szkoda że nie ma nowych busów, w rozstawie kół jak w T3 gdy kierowca siedzi nad kołem a nie dużo za. Auto wtedy jest większe, mniejszy promień skrętu, wady takiego rozwiązania też są ale dajcie mi wybór. L300 miło wspominam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX