Mercedes-Benz 240 D 3.0 | Najmocniejszy i najszybszy diesel swoich czasów

Oto pierwsze seryjne auto osobowe z pięciocylindrowym silnikiem Diesla. W swoim czasie był to też najszybszy samochód osobowy z jednostką wysokoprężną na świecie. W dodatku ponadprzeciętne osiągi łączyły się z niewygórowanym zużyciem paliwa. Taki był Mercedes 240 D 3.0
Mercedes G Mercedes Klasy G | 35 lat ikony

Pieciocylindrowe silniki Diesla nie były całkowitą nowością w latach 70. ubiegłego wieku. Były jednak stosowane wyłącznie w pojazdach ciężarowych i urządzeniach stacjonarnych, a nie w autach osobowych. Tak było do czasu wprowadzenie modelu 240 D 3.0. Tą wersją Mercedes-Benz udowodnił swoje zaawansowanie w dziedzinie układów napędowych.

Samochód z nową, wysokoprężną jednostką napędową przyspieszał od 0 do 100 km/h w czasie 19,9 sekundy i mógł się rozpędzić do 148 km/h. Z automatyczną skrzynią biegów przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło 20,8 sekundy, a prędkość maksymalna 143 km/h. Jak na tamte czasy, były to bardzo wysokie osiągi, które zapewniły temu autu w chwili debiutu tytuł najszybszego diesla na rynku.

Dodatkowy cylinder - dodatkowa moc

Mercedes-Benz zaprojektował pięciocylindrową jednostkę OM 617, ponieważ czterocylindrowe silniki wysokoprężne, stosowane w samochodach osobowych, osiągnęły już swoje limity mocy. Zwiększanie pojemności dla uzyskania wyższej mocy stało jednak w sprzeczności z ograniczoną przestrzenią pod maską. Testy przeprowadzone przez inżynierów ze Stuttgartu z motorami sześciocylindrowymi wykazały, że były one zbyt długie, zbyt ciężkie i zbyt kosztowne. Układ z pięcioma cylindrami jawił się jako idealny kompromis.

Projektanci opracowali rzędowy, pięciocylindrowy silnik Diesla, wykorzystując sprawdzone rozwiązania z 2,4-litrowej jednostki OM 616. Zainstalowali jednak nową, bezobsługową pompę wtryskową Bosch, połączoną z układem smarowania silnika za pośrednictwem kanałów olejowych. Pneumatyczny regulator, stosowany w mniejszych dieslach, zastąpiono mechanicznym. Wpłynęło to na poprawę komfortu jazdy - 240 D 3.0 z manualną skrzynią praktycznie nie zdradzał żadnych nieprzyjemnych skutków zmiany obciążenia, a załączanie przełożeń w średnim zakresie obrotów w wersjach z „automatem” odbywało się w znacznie gładszy sposób.

Sprawdź oferty sprzedaży używanych Mercedesów

Nowa jednostka o pojemności skokowej 3005 ccm generowała moc 59 kW (80 KM) przy 2400 obr./min. - 240 D 3.0 to pierwszy osobowy diesel, który może w warunkach szybkiego ruchu dotrzymać tempa innym pojazdom - pisali dziennikarze motoryzacyjni z "Auto Zeitunga". A ci z "auto motor und sport" dodawali: - 15-konna przewaga względem wersji 240 D zapewnia osiągi, które przypadną do gustu nawet tym, którzy nie byli dotychczas fanami diesli.

Nowoczesny zapłon: wystarczy przekręcenie kluczyka w stacyjce

Również pod względem obsługi model 240 D 3.0 wyróżniał się nowymi funkcjami. Zastosowanie mechanizmu podciśnieniowego zamiast sterowania mechanicznego, jak w silniku 2,4-litrowym, pozwalało na unieruchamianie jednostki napędowej za pomocą kluczyka. Także rozruch wersji 240 D 3.0 następował poprzez przekręcenie kluczyka w stacyjce, a nie jak dawniej, przez pociągnięcie dźwigni. Najpierw kierowca inicjował proces wstępnego podgrzewania, sygnalizowany przez lampkę na tablicy wskaźników, a gdy ta gasła, mógł przekręcić kluczyk w pozycję zapłonu i włączyć silnik. Coś, co dziś jest powszechną normą, w 1974 roku uchodziło za innowację - i wkrótce stało się standardem we wszystkich dieslach Mercedes-Benz oraz innych marek.

Mercedes-Benz stosował pięciocylindrową jednostkę wysokoprężną również w innych modelach, takich jak lekkie auta dostawcze, a od 1978 roku także w Klasie S 300 SD (seria 116), przeznaczonej na rynek USA. Turbodoładowany silnik modelu 300 SD osiągał moc 111 KM przy 4200 obr./min.

W czerwcu 1976 roku niemałe zamieszanie wywołał eksperymentalny pojazd C 111-II D, stworzony na potrzeby testów 190-konnego turbodiesla. Na włoskim torze Nardo prototyp rozwijał spektakularne prędkości. Czterech kierowców w ciągu 60 godzin pobiło za jego kierownicą szesnaście światowych rekordów - trzynaście dla diesli i trzy dla samochodów osobowych z dowolnym napędem. Średnia prędkość podczas testów przekraczała 250 km/h, a Mercedes-Benz udowodnił, że diesle nadają się również do sportu.

Model "Stroke/8" ustanawiał standardy w klasie średniej premium

Gama modelu "Stroke/8" (nazwa nawiązywała do roku premiery - 1968) obejmowała sześć wersji: cztery z jednostkami czterocylindrowymi (seria 115) i dwie z silnikami sześciocylindrowymi (seria 114). Te ostatnie wyróżniały się subtelnie zmodyfikowaną osłoną chłodnicy o grubszych oczkach. Największa nowość była jednak niedostrzegalna na pierwszy rzut oka - to niezależne tylne zawieszenie w postaci dzielonej osi z wahaczami wleczonymi, które zastąpiło oś łamaną. W rezultacie "Stroke/8" oferował znacznie lepsze właściwości jezdne od poprzednika przy zachowaniu tego samego, wysokiego komfortu jazdy. Model stanowił wielki krok naprzód i wyznaczył standard dla kolejnych pokoleń Mercedesów klasy wyższej średniej - w tym dla obecnej Klasy E.

Wariant 240 D 3.0, wytwarzany w latach 1974-1976, powstał w liczbie 53 690 egzemplarzy. Łączna sprzedaż serii 115 z jednostkami wysokoprężnymi osiągnęła poziom 945 206 sztuk.

ZOBACZ TAKŻE:

Rajdowa podróż w czasie

fot. Mercedes

Więcej o:
Komentarze (14)
Mercedes-Benz 240 D 3.0 | Najmocniejszy i najszybszy diesel swoich czasów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pcat

    Oceniono 15 razy 9

    Po przeczytaniu tego materiału wróciły mi koszmary dzieciństwa (komuna). Mieliśmy beczkę z tym silnikiem, a wcześniej 115 stkę w wersji 240D.
    W zimie często spóźniałem się do szkoły, bo diesle nie chciały zapalić (potem ojciec woził w bagażniku akumulator od Jelcza i kable). Na trasie trudno było mówić o wyprzedzaniu i pamiętam tylko jeden raz kiedy ojciec pogonił porządnie 240D - V max 135 km/h została osiągnięta po kilku kilometrach rozpędzania pusta dwupasmówką. Beczką raz mieliśmy 150 km/h, ale z góry. To tyle pozytywnych emocji na w sumie 9 lat jazdy tymi dieslami.

  • edimerc

    Oceniono 7 razy 5

    Ciekawe że każdy silnik 5-cyl był doskonały - MB, Audi, VW, Fiat, Volvo. Przypadek czy reguła? Niestety, jeszcze tylko przez chwilę będzie można kupic Volvo...

  • jan.go

    Oceniono 9 razy 3

    Przy współczesnych samochodach nawet Fiat jest kultowy i niezawodny .

  • Gość: Miodek

    Oceniono 3 razy 3

    Jak na tamte czasy to bardzo mała rozbieżność pomiędzy przyspieszeniem z manualem a automatem

  • Gość: pluuton

    Oceniono 6 razy -2

    już teraz widzicie jakie osiągi mają wasze ursusy bez turbo na gnojówkę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX